Jak wyjść z chaosu finansowego i odzyskać kontrolę nad firmą
Wielu przedsiębiorców prowadzi firmy od lat, osiąga wysokie przychody i z zewnątrz wygląda na to, że wszystko działa świetnie. Jednak w środku często panuje finansowy chaos: brak przewidywalności, napięcie i ciągłe sprawdzanie, czy wystarczy na rachunki. Dobra wiadomość jest taka, że odzyskanie kontroli nad firmą nie wymaga rewolucji. Czasem wystarczy kilka prostych kroków.
Jak wyjść z chaosu finansowego w 7 prostych krokach
Niedawno zakończyłam program mentoringowy z grupą przedsiębiorców prowadzących firmy handlowe, usługowe i produkcyjne. Niektórzy z nich są na rynku od kilku, kilkunastu, a nawet ponad 20 lat. Przychody? Różne: od 20 tys. przez 80 tys., a w niektórych firmach nawet 500 tys. miesięcznie i więcej.
Z zewnątrz wszystko wygląda dobrze. W środku bywa inaczej. Sinusoida przychodów dotyczy każdego. Każdy mierzy się z wyzwaniami związanymi z płynnością. Niektórzy mają problemy lokalnie, inni zmagają się z chińskimi portalami, które skutecznie odbierają im klientów. Niestabilna sprzedaż i przychody to ich codzienność.
Jedna z uczestniczek programu powiedziała mi zdanie, które wraca do mnie do dziś: „Mam firmę, ale nie mam życia. Zastanawiam się, czy jej nie zamknąć”.
W wielu firmach nikt nie mówi o braku pracy czy klientów. Wszyscy mówią, że pracy jest dużo. Ale właściciele firm widzą prawdziwe efekty swojej pracy na koncie bankowym. A tam raz hula wiatr, raz pojawia się trochę pieniędzy. Zaraz jednak znikają, bo rachunki czekają w kolejce. I tak spokoju, stabilizacji i przewidywalności po prostu w tych firmach nie ma. Rano pierwsze, co robiła moja przedsiębiorczyni, to patrzyła na telefon. Czy ktoś zapłacił. Czy coś się wysypało. Czy będzie na ZUS i wypłaty.
W domu było napięcie. Ciało w domu, głowa w firmie. I tak bez przerwy. Każdego dnia. Wieczne „jeszcze tylko chwilę”. Urlop z wyrzutami sumienia, krótki, bo na dłuższy strach wyjechać. Wszystko może się zawalić. Po głowie chodziły jej myśli: „Po tylu latach… czemu ja nadal nie mam pieniędzy?”
I wiesz co? Moja przedsiębiorczyni nie była leniwa. Ani głupia. Ani „zła w biznesie”. To pracowita, energiczna kobieta, pełna pasji i hobby. Dokładnie wiedziała, czego chce. Nie wiedziała tylko, jak to osiągnąć.
Ona po prostu prowadziła firmę bez kontroli. A firma bez kontroli zawsze zamienia się w więzienie. Moi uczestnicy programu otrzymali prosty plan. Bez kosztów. Bez rewolucji. Tylko 7 kroków. Poniżej streszczenie, gotowe dla Ciebie.
1. Zrób jedną kartkę z liczbami
Ile jest na koncie. Ile trzeba zapłacić w ciągu 7 dni. Ile ma wpłynąć od klientów.
2. Obrót to nie pieniądze
Sprawdzaj marżę, nie obrót. Faktury nie karmią rodziny. Karmi to, co zostaje po kosztach.
3. Minimalny stan konta
Ustal, ile pieniędzy musisz mieć na koncie, aby spokojnie funkcjonować. To Twoja kwota bezpieczeństwa. Poniżej niej nie schodzisz. Koniec.
4. Koszty stałe vs. dodatkowe
Koszty stałe musisz płacić zawsze. Dodatkowe możesz kontrolować. Ustal limity i się ich trzymaj.
5. Proces sprzedaży
Oferta w 24 godziny. Kontakt z klientem maksymalnie po 2 dniach. Kolejny po 7 dniach.
Wszystko zarejestrowane. Nic Ci nie ucieka. To stabilizuje przychody i pozwala przewidywać sprzedaż.
6. Zdejmij z siebie 20%
Nie deleguj całej firmy. Deleguj jedną rzecz tygodniowo. Proste i powtarzalne zadania nie powinny należeć do Ciebie.
7. Dzień kontroli
30 minut raz w tygodniu. 60 minut raz w miesiącu. To wystarczy, żeby chaos nie wracał. Pamiętaj: nadzór, kontrola i delegowanie często dają firmie więcej pieniędzy niż samo wytwarzanie produktu czy usługi. Po kilku tygodniach moja przedsiębiorczyni powiedziała: „Pierwszy raz od lat czuję, że to ja prowadzę firmę, a nie firma mnie”.
I to jest cel. Nie miliony. Tylko normalne, przewidywalne pieniądze i spokój w głowie. Jeśli dziś czujesz, że firma Cię dusi, zacznij od kroku pierwszego. Jedna kartka. Jedna decyzja. Jedna zmiana. Reszta ruszy za tym. Większość problemów w lokalnych firmach rozwiązuje po prostu stabilna sprzedaż. Jej krótkie streszczenie masz w punkcie 5. Możesz to zrobić tym, co masz, bez ponoszenia kosztów. Bo wszystko, czego potrzebujesz, aby osiągnąć sukces w swojej firmie, masz już w rękach. Może jeszcze tego nie widzisz. Narzędzia są. Jedyne, czego potrzebujesz, to uporządkować wszystko i ułożyć w powtarzalny system.
Autorka: Ewa Birlet – Od 2017 roku pomaga przedsiębiorcom budować dochodowe firmy. Jest mentorką firm działających lokalnie i ogólnokrajowo. Specjalizuje się w układaniu modelu biznesowego, sprzedaży, procesów w firmach oraz strategii biznesowych. Jest też współwłaścicielką firmy produkcyjnej na Śląsku, od której zaczęło się Jej wsparcie dla właścicieli firm handlowych usługowych i produkcyjnych. To tam najpierw zostało wszystko wprowadzone, zadziałało i z sukcesem działa do dziś.
Więcej informacji o działaniach Ewy znajdziesz na www.firmup.eu oraz na Facebooku i Instagramie.


