Kobieta w drodze do sukcesu: Jak zdefiniować swoje cele i je osiągnąć?

Sukces na Twoich warunkach – nie musi wyglądać jak z okładki

Sukces. Słowo, które jednocześnie przyciąga i onieśmiela. „Kobieta sukcesu” – to brzmi dumnie, inspirująco, ale dla wielu wciąż zbyt odlegle. Kojarzy się z silną, zdecydowaną liderką w idealnym garniturze, która z perfekcyjną fryzurą prowadzi spotkania, zarządza zespołem, robi karierę, a wieczorem jeszcze piecze domowy chleb i uśmiecha się do siebie w lustrze. Tylko że… prawdziwe życie wygląda inaczej.

Coraz więcej kobiet mówi dziś głośno: mam dość udawania, że wszystko ogarniam. Mam dość porównań. Mam dość dążenia do sukcesu według cudzego scenariusza. Bo czym tak naprawdę jest sukces?

To jedno z najważniejszych pytań, które warto sobie zadać, zanim rzucimy się w wir kolejnych zadań, projektów, postanowień. Czym jest sukces dla mnie? Co daje mi poczucie spełnienia? Co sprawia, że idąc spać, czuję, że ten dzień był „mój”?

Dla jednej kobiety będzie to awans i uznanie w branży. Dla innej – spokojna głowa i czas dla siebie. Dla jeszcze innej – odwaga, by zrezygnować z czegoś, co już jej nie służy. Kluczem nie jest realizowanie narzuconych standardów, ale odnalezienie własnego znaczenia słowa „cel” – nie jako przymusu, lecz kierunku.

Cisza, która mówi

W świecie, który wymaga ciągłego działania, tempo narzucają zewnętrzne warunki. Zanim zdążymy się zatrzymać i pomyśleć, już jesteśmy w kolejnym projekcie, zadaniu, planie. Dlatego tak ważne jest, by świadomie dać sobie chwilę ciszy. Przestrzeń, w której można usłyszeć, co naprawdę we mnie mówi: „to jest dla mnie ważne”. Czasem ten głos jest ledwo słyszalny. Czasem zagłuszany przez powinności, przez „co wypada”, przez cudze oczekiwania.

A potem przychodzi moment, gdy czujesz, że nie da się już dłużej iść nie swoją drogą. I to właśnie wtedy pojawia się pytanie: co dalej?

Odwaga wyboru

Wyznaczanie celów to nie tylko planowanie. To odwaga, by powiedzieć: chcę czegoś więcej. Albo: chcę czegoś innego. A może po prostu: chcę mieć wybór. Cel, który jest Twój, daje Ci energię. Nie przytłacza. Nie męczy samą swoją obecnością. Cel, który czujesz w sercu, daje Ci poczucie sensu – nawet wtedy, gdy droga do niego nie jest łatwa.

Osiąganie celów nie wymaga perfekcji. Wymaga decyzji i codziennych, małych kroków. Kawałek po kawałku. Czasem z błędami, czasem z opóźnieniem – ale z poczuciem, że idziesz w zgodzie ze sobą. Że nie jesteś już częścią wyścigu, w którym nikt nie pamięta, po co biegnie.

Wsparcie – nie ocena

Nie da się dojść do sukcesu bez wsparcia. I nie chodzi tu o radę w stylu „weź się w garść”. Chodzi o obecność. O rozmowę, w której możesz być prawdziwa. Bez filtra. Bez roli. Czasem wystarczy jedno pytanie, zadane we właściwym momencie: „A co by było, gdyby Ci się udało?”

Twój sukces, Twoje zasady

Każda kobieta ma prawo do sukcesu – ale na własnych warunkach. Nie musisz być silna cały czas. Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu. Masz prawo szukać. Masz prawo zmieniać zdanie. Masz prawo zdefiniować siebie od nowa – tyle razy, ile potrzebujesz.

Sukces nie zawsze wygląda jak zdjęcie na okładce. Czasem wygląda jak decyzja, że dziś idziesz spać wcześniej. Jak „nie” powiedziane z szacunkiem. Jak 15 minut ciszy tylko dla siebie. Jak uśmiech, który pojawia się bez powodu.

Twoje cele mają znaczenie. Nie muszą być wielkie – muszą być Twoje. A droga do nich nie musi być szybka – wystarczy, że będzie świadoma. Sukces to nie nagroda. To sposób życia, który sprawia, że czujesz, że jesteś tam, gdzie chcesz być. Nawet jeśli jeszcze nie w pełni – to już na swojej drodze.


Autorka: Kasia Sytniewska – Coachingmind. Pracuje z kobietami w obszarze rozwoju zawodowego i osobistego. Wspiera liderki, rekruterki, specjalistki i przedsiębiorczynie w odkrywaniu własnej definicji sukcesu, budowaniu odwagi i stawianiu granic – bez utraty siebie.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl