Ciało pamięta emocje – Wywiad z Izabelą Kwiatkowską o masażu holistycznym i drodze do wewnętrznej równowagi
Czy ciało może pamiętać emocje? Dlaczego barki sztywnieją od niewyrażonej złości, a brzuch potrafi „zacisnąć się” od lat przeżywanego lęku? O tym, jak masaż holistyczny pomaga uwolnić nie tylko napięcia fizyczne, ale także to, co zapisane głęboko w naszej podświadomości opowiada w wywiadzie dla iKobiece.pl Izabela Kwiatkowska – certyfikowana terapeutka masażu holistycznego i instruktorka masażu niemowląt, która od lat wspiera kobiety w odzyskiwaniu kontaktu z własnym ciałem i emocjami.
Karolina Dąbrowska: Mówi się, że ciało przechowuje nie tylko napięcia fizyczne, ale też emocje i przekonania. Czy możesz podać przykład, jak to wygląda w praktyce?
Izabela Kwiatkowska: Ciało działa jak pamięć. Na przykład ktoś, kto przez lata tłumił złość, często doświadcza napięcia w barkach i karku. Inna osoba może odczuwać ciągły ucisk w brzuchu, bo przez długi czas żyła w stresie lub lęku. Podczas masażu, gdy napięcie zaczyna puszczać, czasem pojawiają się obrazy, wspomnienia albo nagłe emocje – płacz czy śmiech. To naturalny proces uwalniania tego, co było zablokowane.
Czym różni się masaż holistyczny od klasycznego masażu, który większość osób zna z gabinetów?
Klasyczny masaż skupia się głównie na mięśniach i układzie ruchu. Holistyczny patrzy na ciało jako całość – fizyczną, emocjonalną i energetyczną. Nie chodzi tylko o rozluźnienie napięć, ale o przywrócenie harmonii. Każdy dotyk jest świadomy, uważny, a często towarzyszy mu rozmowa lub praca z oddechem.
Jak reagują Twoi klienci, gdy po raz pierwszy doświadczają takiego podejścia do ciała?
Najczęściej są zaskoczeni. Mówią: „To było coś zupełnie innego, niż się spodziewałam”. Czują, że ktoś naprawdę ich widzi i słyszy – nie tylko ich ciało, ale całego człowieka. Bywa, że wychodzą lżejsi nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie.
W swojej pracy łączysz masaż z NLP, hipnoterapią i innymi metodami. Jak wygląda takie połączenie w praktyce?
Podczas sesji czasem pracujemy z przekonaniami – np. kiedy ciało trzyma napięcie, pytam klientkę, co wtedy czuje, jakie słowa jej się pojawiają. Wprowadzam elementy hipnozy czy głębokiej relaksacji, aby łatwiej dotrzeć do podświadomości. Ciało i umysł współpracują – dotyk otwiera, a słowa porządkują i transformują doświadczenie.
Czy każda osoba może skorzystać z takich sesji, czy są jakieś przeciwwskazania?
Większość osób może, ale zawsze pytam o stan zdrowia. Przeciwwskazaniami są m.in. świeże urazy, poważne choroby układu krążenia czy nowotwory w aktywnej fazie. Jeśli ktoś przyjmuje silne leki psychotropowe, wtedy pracujemy ostrożniej albo w porozumieniu z lekarzem.
Z Twojej perspektywy – co jest najtrudniejsze dla kobiet w kontakcie z własnym ciałem?
Bardzo często – brak akceptacji. Żyjemy w kulturze, która narzuca ideały i sprawia, że kobiety krytykują swoje ciało zamiast je czuć. Wiele z nas traktuje ciało jak „projekt do poprawy”, zamiast jako dom, w którym mieszka dusza.
Co daje masaż i praca z emocjami kobietom w codziennym życiu – w relacjach, pracy, macierzyństwie?
Przede wszystkim większy spokój i poczucie zakorzenienia. Kobieta, która jest w kontakcie ze sobą, łatwiej stawia granice, mniej się spala i lepiej radzi sobie z emocjami. W relacjach staje się bardziej autentyczna, w pracy bardziej kreatywna, a w macierzyństwie – cierpliwsza i obecna.
Czy masz swoje rytuały, które pomagają Ci dbać o własną równowagę i energię?
Tak. Każdy dzień zaczynam od chwili ciszy i kilku głębokich oddechów. Lubię też pracować z ruchem – taniec intuicyjny, joga, spacer w naturze. Regularnie oczyszczam swoją przestrzeń energetycznie i dbam o kontakt z ludźmi, przy których mogę być sobą.
Jakie rady dałabyś kobietom, które czują, że są odcięte od swojego ciała i emocji?
Zacząć od małych kroków: kilka minut dziennie tylko dla siebie – zamknąć oczy, położyć dłoń na sercu czy brzuchu i zapytać: „Co teraz czuję?”. Zamiast oceniać, pozwolić sobie na obserwację. I szukać bezpiecznych przestrzeni, gdzie można doświadczać swojego ciała bez presji – poprzez masaż, taniec, medytację czy po prostu świadomy oddech.


