Ciche uzależnienia kobiet – współczesna pułapka „silnej” kobiety

Czasem nie widać ich na pierwszy rzut oka. Nie czuć alkoholu czy innych używek. Nie mają nic wspólnego z igłą czy dnem butelki. Ciężko nazwać to nałogiem. Są cichsze, bardziej subtelne. I właśnie dlatego tak niebezpieczne. Uzależnienia kobiet mają dziś nowe twarze i bardzo często wyglądają jak… siła.

Silna kobieta – czyli zmęczona kobieta

Robisz wszystko. Multitasking to Twoje drugie imię. Ogarniesz dom, dzieci, pracę, relacje. Bierzesz na siebie ogrom odpowiedzialności, bo tak trzeba – wierzysz, że tak powinno być. Z uśmiechem na twarzy i perfekcyjnie wypełnionym kalendarzem. Masz być dostępna, zorganizowana, pomocna. Zawsze gotowa.
A w środku? Czasem nie ma już Ciebie.

Bo za tą pozorną siłą często kryje się przymus – by być potrzebną, ważną, niezastąpioną. I choć nikt o tym głośno nie mówi, to właśnie to może być jednym z najtrudniejszych do rozpoznania uzależnień: uzależnienie od działania. Od pomagania. Od „bycia niezawodną”. Kortyzol i adrenalina to u Ciebie norma. Nie zważając na to, jak bardzo Cię wyniszczają – Ty wiesz, że bez nich nie dasz rady.

Kiedy robienie wszystkiego staje się mechanizmem obronnym

Uzależnienie od działania nie różni się tak bardzo od klasycznych nałogów, bo służy temu samemu: ucieczce od emocji. Jeśli jesteś w ciągłym ruchu – nie musisz konfrontować się z tym, co czujesz. Codzienność zagłusza pragnienia i emocje. Nie musisz czuć lęku, złości, samotności.
Tylko że to działa do czasu. A potem… ciało i psychika wystawiają rachunek. Bo żyjąc w ten sposób – żyjesz na kredyt. Wierzycielem jest Twoje ciało i zdrowie – fizyczne i psychiczne.

Granice – te, których nigdy nie było

Zbyt wiele z nas nauczyło się mówić „tak”, kiedy w głębi duszy czułyśmy „nie”. Bo granice były luksusem, na który nie mogłyśmy sobie pozwolić. Bo bycie grzeczną i pomocną było walutą przetrwania.
A potem, w dorosłym życiu, okazało się, że nie potrafimy zatrzymać się, odmówić, wybrać siebie.

Brak granic to cichy, wspólny mianownik większości uzależnień emocjonalnych. To one sprawiają, że zapominamy, gdzie się kończymy, a gdzie zaczynają inni. A kiedy nie ma granic – nie ma też przestrzeni na siebie.
Dlatego pamiętaj: NIE to pełne zdanie. Nie wymaga argumentacji.

Bycie potrzebną może być nałogiem

Tak, to możliwe. Pomaganie – jeśli wypływa z lęku, a nie z miłości – potrafi zniewalać. Gdy staje się strategią przetrwania, rolą, z której nie umiemy wyjść.
I choć świat bije brawo kobietom, które „ogarniają wszystko”, prawda jest taka, że wiele z nich ogarnia już tylko resztką sił.

Uzależnienia nowej generacji

Smartfon, seriale, zakupy, jedzenie. Brzmi niewinnie, prawda? Ale kiedy zaczynasz sięgać po te rzeczy nie z potrzeby przyjemności, a z potrzeby ucieczki – warto się zatrzymać.
Bo dziś nie musisz pić, żeby się znieczulać. Wystarczy scrollować. Klikać. Pracować. Pomagać. Uciekać.

Każda z nas ma swoją historię. Czasem jest w niej alkohol. Czasem – lęk przed ciszą. Czasem – potrzeba kontroli albo brak poczucia wartości. I każda z tych historii zasługuje na zrozumienie – nie na ocenę.
Jaka jest zatem Twoja historia? Czy któreś z powyższych zdań poruszyło jakąś strunę w Twoim sercu?

Bo jeśli tak – to nie przypadek. To być może Twoje ciało i dusza mówią Ci: „Zatrzymaj się. Zobacz mnie.”

Więcej na temat uzależnień emocjonalnych i mechanizmów, które nimi rządzą, przeczytasz w mojej książce „Jak zrozumieć uzależnienia”.

Jak zrozumiec uzależnienia

Autorka: Monika Sałapat – autorka, badaczka uzależnień, trener mentalny oraz psycholog. W swojej pracy łączy świat psychologii, pracy i codziennego życia. Wierzy, że każda kobieta ma prawo nie być silna cały czas – i że powrót do siebie zaczyna się od uważności. Inicjatorka akcji „Kup eBook – podaruj książkę”.

Więcej informacji o działaniach Moniki znajdziesz na www.monikasalapat.com oraz na Instagramie.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl