„Czy naprawdę jestem tyle warta?” – o psychologicznych barierach w wycenie swoich usług

Wiem, co czujesz.

Siadasz wieczorem z laptopem na kolanach. Kubek herbaty już dawno wystygł. Kolejny raz przeglądasz cenniki konkurencji, zadając sobie w duchu to samo pytanie: ile powinnam wziąć za swoją usługę?
Nie, to nie chodzi tylko o Excel. Tu nie chodzi tylko o liczby.

Tu chodzi o Ciebie. O Twoją historię, Twoje poczucie wartości i o to, jak bardzo wierzysz, że zasługujesz.

I właśnie dlatego… to takie trudne.

Dlaczego wycena usług sprawia tyle trudności?

Bo każda cyfra, którą wpisujesz w swój cennik, niesie ze sobą emocjonalny ładunek.
To nie tylko stawka godzinowa. To: „Czy mam prawo?”, „Czy jestem wystarczająco dobra?”, „Czy oni mi uwierzą?”

Wycena to akt odwagi. I jeśli jesteś kobietą, to prawdopodobnie przez większość życia uczono Cię, by być skromną, grzeczną i niedominującą. W efekcie – nawet mając wiedzę, doświadczenie i kompetencje – nadal czujesz się „trochę za mała”, by śmiało powiedzieć:
„To kosztuje 2 500 zł. Bo tyle jest warte.”

Najczęstsze błędy – i jak je naprawić

Błąd 1 – Zaniżanie cen „na start”

Ustalając cenę swojej usługi na wyższym poziomie, Ty traktujesz to jako inwestycję, ale klient nie zawsze tak to widzi. Lecz jeśli  zaczniesz tanio, trudniej będzie Ci później podnieść stawki bez tłumaczenia się.

Co możesz zrobić?

Ustal stawkę, która jest uczciwa względem Twojego zaangażowania i kompetencji. Jeśli chcesz być „bardziej przystępna”, zaoferuj mniejszy pakiet lub krótszą wersję usługi.

Błąd 2 – Dawanie za dużo za darmo

To często wynika z potrzeby udowodnienia swojej wartości. Tylko że… prawdziwa wartość nie potrzebuje udowadniania.

Co możesz zrobić?

Zamień:„Dodam coś jeszcze, żeby mnie docenili”, na: „To, co daję, już teraz jest wartościowe – nie muszę niczego dorzucać, by to potwierdzić.”

Błąd 3 – Brak jasnej komunikacji

Niepewność w głosie, zamieszanie w ofercie, nieśmiałość w przedstawianiu ceny – to wszystko obniża Twoją wiarygodność w oczach klienta.

Co możesz zrobić?

Trenuj wypowiadanie ceny na głos. Dosłownie. Przed lustrem. Bez tłumaczeń.
Powiedz: „Moja usługa kosztuje X zł.” I… po prostu zamilknij. Sprawdź, co wtedy czujesz.

Co Cię naprawdę blokuje?

Za każdą zaniżoną ceną stoi coś więcej niż strach przed stratą klienta.

„Nie jestem jeszcze ekspertką.”
„To nie wypada brać tyle za coś, co robię z przyjemnością.”
„Jak się wycenię za wysoko, ludzie pomyślą, że jestem zachłanna.”

To przekonania. Nie fakty.

 Zadanie dla Ciebie: Weź kartkę. Napisz wszystkie przekonania, jakie masz o pieniądzach i wycenie. A potem zapisz obok: „Czy to jest moje? Czyje to słowa? Czy nadal chcę w to wierzyć?”

Zdziwisz się, ile w Tobie nie Twoich głosów.

Jak budować pewność siebie przy wycenie?

Pewność siebie nie spada z nieba. Ona się buduje – krok po kroku. Oto kilka praktycznych sposobów:

  1. Zbieraj dowody swojej wartości
    Nie lekceważ opinii klientów, podziękowań, efektów pracy. Zrób sobie „teczkę sukcesów”. Przeglądaj ją przed rozmową z klientem.
  2. Zmieniaj język, którym mówisz o sobie
    Zamiast: „Dopiero zaczynam”, powiedz: „Jestem na początku, ale moja usługa już teraz daje wartość.”
    Zamiast: „Nie wiem, czy mogę tyle wziąć”, powiedz: „To, co oferuję, oszczędza klientowi czas, pieniądze i energię – to jest warte inwestycji.”
  3. Ćwicz asertywność cenową
    Naucz się mówić o cenach spokojnie, bez nerwowego śmiechu, bez tłumaczeń. To trening. Ale z każdym razem będzie łatwiej.
  4. Miej jasny system wyceny
    Jeśli masz poczucie, że „rzucasz z kapelusza”, to trudno czuć się pewnie. Stwórz bazowy system:
    – Ile czasu trwa usługa?
    – Ile wynosi Twoja stawka godzinowa, która pokrywa również czas przygotowania, komunikacji, koszty działalności?
    – Jakie efekty dajesz klientowi?
    Na tej podstawie budujesz cenę. I masz wewnętrzne uzasadnienie, które nie zachwieje się przy pierwszym „a mogę taniej?”.

Zasługujesz na więcej, niż sama sobie dajesz

Jeśli przez całe życie uczyłaś się być skromna, to wycena może brzmieć jak: „Bądź głośna. Krzycz, że jesteś najlepsza!”. Ale to nie o to chodzi.

Chodzi o to, byś przestała się chować. O to, byś nie czuła się winna, że zarabiasz dobrze.
O to, byś w końcu poczuła, że Twoje „tak” dla siebie nie jest „nie” dla innych.

Chcesz to przepracować głębiej?

Jeśli widzisz, że nie chodzi już tylko o cennik, tylko o coś głębszego – to chcę Cię serdecznie zaprosić na bezpłatny webinar

Na webinarze:

– pokażemy, jak odróżnić emocje od realnych kosztów,
– porozmawiamy o tym, jak nie sabotować swojej wartości,
– poznasz narzędzia, które pomogą Ci mówić o pieniądzach bez stresu i bez wstydu.

To będzie przestrzeń dla Ciebie. Bez ocen. Bez presji.
Z empatią. I z wiedzą, która realnie zmienia sposób, w jaki prowadzisz swój biznes.

Zapisz się tutaj

Może dziś jeszcze boisz się powiedzieć: „To kosztuje tyle i tyle”. Ale pewnego dnia powiesz to spokojnie. Bez napięcia. Bez potrzeby tłumaczenia się. Powiesz to z miłością do siebie. I z przekonaniem, że Twoja praca naprawdę zmienia czyjeś życie.

Bo zmienia.

Zaufaj sobie. Zaufaj swojej wartości.


Autorka: Justyna Broniecka – Od prawie 15 lat pomaga przedsiębiorcom lepiej rozumieć system podatkowo-prawny w Polsce, co przekłada się na ich efektywniejsze działanie, umiejętność wyboru dla siebie właściwej formy prawnej, sposobu rozliczania podatków. Dzięki temu każdy właściciel firmy coraz pewniej czuje się w swojej roli i organizacji. Osobiście rozmawiała z ponad 2 tys. właścicieli firm i widzę, że temat związany z zarządzaniem pieniędzmi i kosztami większości z nich sprawia trudności. Przez te lata pomogła wygenerować ponad 10 mln złotych oszczędności. W swojej firmie ma wdrożone rozwiązania, dzięki którym z kilkudziesięciu tysięcy kosztów stałych mogę zejść w 3 tygodnie do poziomu 4 tys. To jest właśnie oznaka panowania nad swoim budżetem.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl