Czy to jeszcze przysługa, czy już pełnoprawna usługa? Granice, których nie warto przekraczać
Znasz to uczucie? Ktoś dzwoni, pisze wiadomość, zagaduje na spotkaniu: „Masz dosłownie chwilkę? Mam jedno szybkie pytanie…”. I zanim zdążysz zareagować, już analizujesz sytuację, doradzasz, wskazujesz kierunek działania. Choć miała to być szybka wymiana zdań, przekazujesz konkretną wartość. Bez faktury. Bez umowy. Bez wynagrodzenia.
Dla wielu z nas – szczególnie kobiet prowadzących własną firmę – pomocność to cecha naturalna. Lubimy dzielić się wiedzą, mamy misję, działamy z sercem. Ale z czasem pojawia się zmęczenie i refleksja: dlaczego tak często oddaję swoją ekspertyzę bez zwrotu?
To nie jest błahostka. To poważne pytanie o to, gdzie kończy się dobre serce, a zaczyna… biznes.
„Tylko jedna sprawa…” – cena, której nikt nie widzi
Z zewnątrz to wygląda niewinnie: krótka konsultacja, komentarz pod postem, wiadomość głosowa z pytaniem „co byś zrobiła na moim miejscu?”. Ale zanim odpowiesz, uruchamiasz całą swoją ekspercką maszynerię: wiedzę, lata doświadczeń, inwestycje w rozwój, a często też intuicję wypracowaną godzinami pracy z klientami. To nie trwa pięciu minut. To nie jest przysługa.
To już usługa.
Czas i energia są Twoim najważniejszym kapitałem. Traktowanie ich lekko – przez innych lub przez Ciebie samą – szybko prowadzi do wypalenia. A przecież jako właścicielka firmy masz pełne prawo do tego, by Twoja praca była odpowiednio wyceniona. To, co dajesz, ma wartość. I zasługuje na uczciwą wymianę.
Twoja wiedza to nie dar z nieba. Inwestowałaś w nią czas, pieniądze i energię. Często rezygnowałaś z innych aktywności, aby zdobyć unikalne kompetencje.
Dlatego ta “tylko jedna sprawa…” ma dla Ciebie swoją cenę. Masz pełne prawo nie oferować swojej wiedzy za darmo – to klucz do zrozumienia różnicy między przysługą a usługą.
„Dlaczego tyle kosztuje?” – czyli wartość, której nie da się przeliczyć na minuty
Niekomfortowe pytania o cenę to codzienność wielu ekspertek. Ale cena nie jest tylko liczbą na fakturze. Jest odzwierciedleniem Twojej kompetencji, skróconej ścieżki do rozwiązania, bezpieczeństwa, które zapewniasz klientowi. Klient nie płaci za Twój czas, ale za skrócenie drogi do rozwiązania problemu, za poczucie bezpieczeństwa wynikające z Twojego doświadczenia, za profesjonalne przewodnictwo.
Jeśli ktoś nie widzi tej wartości – to nie znaczy, że ona nie istnieje. Po prostu nie każdy jest gotowy, by z niej skorzystać.
Cena pełni rolę naturalnego filtra, oddzielając osoby przypadkowe od tych, które naprawdę doceniają jakość Twojej pracy. Nie musisz nieustannie się tłumaczyć – chodzi o to, aby konsekwentnie trzymać się ustalonych standardów.
Dlatego tak ważna jest umiejętność wyceniania swoich usług. To nie tylko kwestia zarabiania – to fundament zdrowego, skalowalnego biznesu. Jeśli czujesz, że potrzebujesz poukładać ten temat w swojej firmie, sprawdź mój kurs „Jak wyceniać usługi”, w którym krok po kroku pokazuję, jak ustalać stawki z odwagą i spokojem, niezależnie od branży.

Sukces nie jest dziełem przypadku – i nie musi być darmowy
Czasem słyszysz: „Masz szczęście, że Ci się udało”. Ale za „szczęściem” stoją nieprzespane noce, odważne decyzje, inwestycje, ryzyko i setki godzin praktyki. Jeśli dzisiaj masz pozycję ekspertki, to nie dzięki przypadkowi, ale dzięki pracy.
Być może ktoś wyciągnął do Ciebie pomocną dłoń. Jednak to nie przypadek zaprowadził Cię tam, gdzie jesteś – to Twoja systematyczna praca i nieustępliwość. Sama szansa to tylko początek; ostatecznie liczy się Twoja wytrwałość i umiejętność przekształcenia potencjalnej przysługi w profesjonalną usługę.
To właśnie dlatego Twoje usługi powinny mieć jasno określoną cenę i zasady. Pomoc – owszem, ale nie kosztem Ciebie. Granice to nie brak empatii. To szacunek do siebie i swoich zasobów.
Dojrzałość biznesowa = odwaga do mówienia „nie”
Z czasem uczysz się wybierać: komu chcesz pomóc, kiedy jesteś dostępna, za co chcesz być wynagradzana. To nie jest zarozumiałość. To profesjonalizm.
Wtedy też często pojawiają się głosy: „Zrobiła się ważna”, „Kiedyś była bardziej dostępna”, „Teraz trzeba się umawiać jak z prezesem”.
Ale Ty wiesz, że to nie jest wyniosłość. To wyznaczenie zdrowych granic.
Masz pełne prawo odmówić darmowej porady. Możesz nie odpowiadać na każdą wiadomość. Możesz wyznaczyć jasne zasady współpracy – i być z tego dumna.
To właśnie takie postawy pozwalają budować markę osobistą, która nie tylko przyciąga klientów, ale i daje Ci satysfakcję z pracy.
Twoja wiedza zmienia życie – i powinna być odpowiednio wyceniona
Czasami jedno Twoje zdanie może komuś zaoszczędzić miesiące frustracji lub dziesiątki tysięcy złotych. To nie przypadek. To efekt Twojej pracy. Dlatego zasługujesz, by otrzymać coś w zamian – pieniądze, szacunek, czas.
Pieniądze w biznesie nie są wyrazem chciwości. Są fundamentalnym elementem zdrowej i zrównoważonej wymiany. Gdy nie otrzymujesz adekwatnego zwrotu za to, co dajesz, zwiększasz ryzyko wypalenia zawodowego. Dlatego tak ważne jest, aby jasno określić zasady współpracy – jeśli dostarczasz realną wartość, zasługujesz na to, aby ją również otrzymać.
To nie tylko kwestia sprawiedliwości, ale i absolutna konieczność, aby móc działać efektywnie i z pasją w perspektywie długoterminowej.
Na koniec – wybierz siebie
W dzisiejszym świecie, zdominowanym przez szybkie tempo pracy, ciągłą pogoń za wynikami i oczekiwanie dostępności 24/7, najtrudniejsze bywają nie złożone decyzje biznesowe, lecz ta jedna, fundamentalna: „Teraz jest czas dla mnie.”
Jeśli sama o siebie nie zadbasz, nie wyznaczysz granic między życiem zawodowym a prywatnym, nikt tego za Ciebie nie zrobi. Balans w życiu nie jest luksusową fanaberią. To absolutnie niezbędny warunek, aby prowadzić firmę w zgodzie ze sobą, zachować zdrowie psychiczne i uniknąć wyniszczającego wypalenia zawodowego. Masz pełne prawo do odpoczynku, do powiedzenia „nie”, do posiadania życia poza firmą. Nie musisz być zawsze dostępna pod telefonem czy mailem, nie musisz mierzyć swojej wartości ilością przepracowanych godzin.
Twoja prawdziwa siła płynie z wewnętrznego spokoju i harmonii – a te wymagają przestrzeni, oddechu i świadomego zarządzania swoją cenną energią.
Pamiętaj! Masz prawo do właściwej wyceny, do odpoczynku i do tego, by być traktowaną jak profesjonalistka. Bo nią jesteś!
Autorka: Justyna Broniecka – Od prawie 15 lat pomaga przedsiębiorcom lepiej rozumieć system podatkowo-prawny w Polsce, co przekłada się na ich efektywniejsze działanie, umiejętność wyboru dla siebie właściwej formy prawnej, sposobu rozliczania podatków. Dzięki temu każdy właściciel firmy coraz pewniej czuje się w swojej roli i organizacji. Osobiście rozmawiała z ponad 2 tys. właścicieli firm i widzę, że temat związany z zarządzaniem pieniędzmi i kosztami większości z nich sprawia trudności. Przez te lata pomogła wygenerować ponad 10 mln złotych oszczędności. W swojej firmie ma wdrożone rozwiązania, dzięki którym z kilkudziesięciu tysięcy kosztów stałych mogę zejść w 3 tygodnie do poziomu 4 tys. To jest właśnie oznaka panowania nad swoim budżetem.


