Etyczne piękno, czyli kosmetyki tworzone z pasją i świadomością – Wywiad z Małgorzatą Wodecką

W świecie pełnym marketingowych sloganów i obietnic coraz więcej osób szuka autentyczności – także w pielęgnacji. Małgorzata Wodecka, technolog kosmetyków i założycielka Pracowni Kosmetyków, udowadnia, że możliwe jest połączenie wiedzy naukowej z etyką, naturą i kreatywnością. W rozmowie opowiada o swojej drodze do stworzenia autorskiej marki, idei DIY w kosmetyce, edukacji recepturowej oraz o tym, dlaczego skład ma znaczenie. Jej filozofia? Mniej znaczy więcej – pod warunkiem, że wiemy, co i dlaczego nakładamy na skórę.

Karolina Dąbrowska: Co zainspirowało Panią do zostania technologiem kosmetyków i założenia własnej firmy?

Małgorzata Wodecka: Technologia kosmetyków okazała się dla mnie idealnym miejscem, w którym mogę łączyć wiedzę chemiczną z kreatywnością, troską o zdrowie i urodę. Z wykształcenia jestem technologiem kosmetyków i od kilkunastu lat pracuję w branży – zarówno od strony przemysłowej, jak i edukacyjnej. Pracownia Kosmetyków powstała z potrzeby dzielenia się tą pasją w bardziej osobisty i niezależny sposób – chciałam stworzyć przestrzeń, w której każdy może dowiedzieć się, co naprawdę znajduje się w kosmetykach i nauczyć się tworzyć własne, świadome formuły.

Na czym polega Pani praca z recepturowaniem kosmetyków i co sprawia w niej najwięcej satysfakcji?

Praca nad recepturą może przyjąć różne formy. Jedna z nich to opracowanie produktu na podstawie briefu – czyli szczegółowego formularza, który zawiera założenia marketingowe, oczekiwane działanie, grupę docelową i preferowaną konsystencję. W takim przypadku działam jak tłumacz – przekładam oczekiwania klienta na język surowców, technologii i chemii, tworząc formułę, która spełnia zarówno wymagania użytkownika, jak i standardy stabilności oraz bezpieczeństwa.

Druga, bardziej warsztatowa forma to autorskie tworzenie receptury – zaczynam od realnych potrzeb skóry, dobieram składniki aktywne i bazowe, wybieram najbardziej optymalną formę kosmetyku, a następnie dopracowuję proporcje i sposób wykonania. Najwięcej satysfakcji daje mi moment, gdy produkt zaczyna „żyć” – kiedy nie tylko wygląda i pachnie pięknie, ale przede wszystkim działa, jest stabilny, przyjemny w użyciu i zgodny z ideą świadomej pielęgnacji. Uwielbiam także etap testowania i udoskonalania – to właśnie wtedy rodzi się prawdziwa alchemia receptury.

Prowadzi Pani szkolenia i warsztaty dla osób zainteresowanych kosmetykami DIY. Co najbardziej zaskakuje uczestników podczas tych zajęć?

Najbardziej zaskakuje ich, jak proste i jednocześnie profesjonalne może być tworzenie kosmetyków w warunkach domowych – oczywiście z zachowaniem zasad higieny, odpowiednim sprzętem i dobrym zrozumieniem receptury. Uczestnicy często są też zdumieni jakością surowców – naturalne hydrolaty, oleje zimnotłoczone, ekstrakty roślinne – oraz tym, jak wiele można osiągnąć bez syntetycznych dodatków. Wielu mówi mi po warsztatach, że po raz pierwszy poczuli, iż naprawdę mają wpływ na to, co nakładają na swoją skórę.

Jak wygląda proces tworzenia kosmetyków od strony surowców i receptury? Na co szczególnie zwraca Pani uwagę?

Proces zaczyna się od dobrze postawionego celu – czy ma to być kosmetyk nawilżający, kojący, regulujący? Następnie dobieram surowce o odpowiednich właściwościach: emolienty, humektanty, ekstrakty, witaminy, substancje aktywne. Zawsze zwracam uwagę na jakość i pochodzenie składników – preferuję certyfikowane, wegańskie, cruelty-free, często również lokalne. Kluczowe są również proporcje, pH końcowego produktu, trwałość, konsystencja i sensoryka. Każdy kosmetyk powinien być nie tylko skuteczny, ale też przyjemny w użyciu.

Na czym polega idea DIY w kosmetyce i dlaczego warto tworzyć własne produkty w domu?

DIY w kosmetyce to nie tylko hobby – to świadomy wybór. To możliwość personalizacji składu, eliminacji alergenów itp. Własnoręcznie wykonane kosmetyki pozwalają dostosować pielęgnację do sezonu, wieku skóry, stylu życia. Dodatkowo to forma relaksu, kontaktu z naturą, często także sposób na zacieśnianie więzi – np. poprzez wspólne tworzenie z dziećmi lub przyjaciółkami. W erze nadmiaru i marketingu DIY przywraca autentyczność i prostotę.

Niedawno wydała Pani książkę „Etyczne piękno – wegańskie surowce kosmetyczne”. Co chciała Pani przekazać czytelnikom tą publikacją?

Książkę napisałam wspólnie z mgr inż. Agnieszką Stateczną-Mędrek – ekspertem ds. recepturowania, również technologiem kosmetyków. Od lat współpracujemy przy różnych projektach. Nasza współpraca opierała się na wzajemnym uzupełnianiu wiedzy. To był twórczy, partnerski proces – pełen rozmów, prób, wspólnych receptur i dyskusji o tym, czym dziś naprawdę jest „etyczne piękno”.

Chciałyśmy przede wszystkim przekazać świadomość, że kosmetyki to nie tylko „ładne opakowanie”, ale przede wszystkim skład, historia surowców oraz ich wpływ na środowisko i użytkownika. Książka to nie tylko przewodnik po certyfikatach i składnikach, ale też zbiór 40 sprawdzonych receptur DIY, które każdy może wykonać w domu. Przemyciłam tam również filozofię minimalizmu, etyki i odpowiedzialnej pielęgnacji. To podręcznik dla każdego, kto chce zacząć bardziej świadomą drogę pielęgnacyjną – od podstaw, ale z solidnym zapleczem merytorycznym.

Czy zgadza się Pani z tym, że etyczne i wegańskie kosmetyki zyskują na popularności?

Zdecydowanie tak – obserwujemy nie tylko chwilowy trend, ale raczej trwałą zmianę w świadomości konsumenckiej. Coraz więcej osób analizuje skład, pochodzenie surowców, a także cały łańcuch produkcji kosmetyku – zadając pytania: „Skąd pochodzi ten składnik?”, „Czy jego pozyskanie było etyczne?”, „Czy produkt został przetestowany na zwierzętach?”. To świadczy o rosnącej dojrzałości konsumentów i potrzebie dokonywania wyborów zgodnych z własnymi wartościami.

Wegańskie i etyczne formuły przestają być niszą – dziś są realną odpowiedzią na potrzeby rynku, a coraz więcej marek inwestuje w transparentność, zrównoważony rozwój i certyfikowane składniki roślinne. Co ważne, te kosmetyki nie ustępują tradycyjnym produktom pod względem skuteczności – wręcz przeciwnie, bogactwo naturalnych ekstraktów, olejów czy nowoczesnych biotechnologicznych składników roślinnych pozwala tworzyć receptury o wysokim profilu pielęgnacyjnym bez konieczności sięgania po komponenty odzwierzęce. To połączenie etyki i efektywności sprawia, że etyczne piękno nie tylko zyskuje popularność, ale staje się nowym standardem.

Współpracuje Pani ze studentami podczas zajęć laboratoryjnych – jak ocenia Pani poziom świadomości na temat kosmetyków i świadomej pielęgnacji wśród młodych ludzi?

Z roku na rok obserwuję wyraźny wzrost świadomości wśród studentów – młode osoby są coraz bardziej dociekliwe, zainteresowane składem kosmetyków i mechanizmami ich działania. Zadają konkretne, merytoryczne pytania dotyczące m.in. funkcji konserwantów, wpływu formulacji na mikrobiom skóry, stabilności substancji aktywnych (np. witamin) czy roli opakowania w kontekście trwałości receptury. To pokazuje, że młode pokolenie jest nie tylko zaangażowane, ale również gotowe do pogłębiania wiedzy w sposób świadomy i krytyczny.

Jednocześnie zauważam potrzebę uporządkowania tej wiedzy – wiele informacji dostępnych online jest wzajemnie sprzecznych. Dlatego moim celem jest nie tylko przekazywanie wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim pokazanie procesu recepturowania – jak łączyć składniki w spójną i skuteczną formułę, jak pracować w warunkach laboratoryjnych oraz jak analizować działanie kosmetyku krok po kroku. To solidna baza, którą będą mogli wykorzystać w przyszłości – zarówno podczas pracy w laboratoriach badawczo-rozwojowych, jak i przy tworzeniu własnych, autorskich produktów kosmetycznych.

Jakie trendy w kosmetologii i pielęgnacji uważa Pani za najbardziej obiecujące na najbliższe lata?

Zdecydowanie rozwój pielęgnacji spersonalizowanej – dopasowanej do mikrobiomu, wieku biologicznego, trybu życia. Coraz więcej mówi się o kosmetykach adaptogennych, probiotykach, fermentach, a także pielęgnacji „skinimalistycznej” – czyli mniej, ale lepiej. Do tego trend „waterless” – kosmetyki bez wody lub z minimalną jej zawartością – wpisuje się nie tylko w ekologię, ale też skuteczność.

Obecnie pracuje Pani nad wprowadzeniem na rynek własnej linii kosmetyków. Co może Pani już nam o niej powiedzieć?

To projekt oparty na doświadczeniu recepturowym, pracy z surowcami i obserwacji realnych potrzeb skóry i włosów. Tworzone produkty będą odzwierciedleniem wartości, które są mi najbliższe: skuteczności, prostoty, przejrzystości składu oraz szacunku dla środowiska. Są to produkty o przemyślanych formułach – przyjazne dla skóry, ale również zgodne z ideą etycznej i odpowiedzialnej pielęgnacji. Więcej szczegółów zdradzę w odpowiednim momencie, ale już teraz mogę powiedzieć, że każdy etap – od doboru składników po design opakowań – tworzony jest z dużą uważnością i pasją do kosmetyków.

Co chciałaby Pani przekazać kobietom, które marzą o karierze w branży kosmetycznej, ale nie wiedzą, od czego zacząć?

Przede wszystkim warto zacząć. Nie trzeba od razu mieć firmy czy laboratorium. Wystarczy zaciekawienie, chęć nauki i pierwszy krok – np. udział w warsztacie, kursie, przeczytanie rzetelnej książki. Branża kosmetyczna to przestrzeń dla bardzo różnych talentów: chemików, marketingowców, grafików, analityków, copywriterów. Jeśli jesteś wrażliwa na piękno, naukę i chcesz tworzyć coś wartościowego – to miejsce dla Ciebie. Bądź cierpliwa, buduj swoje portfolio, ucz się od praktyków i nie bój się zadawać pytań.

Gdzie możemy śledzić na bieżąco Pani działania i nowości z Pracowni Kosmetyków?

Zapraszam na stronę internetową pod adresem www.pracowniakosmetykow.pl – tam znajdziecie receptury, zestawy DIY, blog oraz aktualności. Jesteśmy też bardzo aktywni na Instagramie i Facebooku, gdzie dzielimy się kulisami pracy, nowościami produktowymi, ciekawostkami ze świata surowców i zapowiedziami warsztatów. Zapraszam serdecznie do społeczności, która pielęgnuje świadomie i z pasją.


Wywiadu udzieliła: Małgorzata Wodecka – technolog kosmetyków z zamiłowania i pasji.
Więcej informacji o działaniach Małgorzaty znajdziesz na Facebooku oraz Instagramie.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl