Kiedy życie mówi „Zmień kierunek”. Historia odwagi i świadomych wyborów
Ponad dwie dekady w świecie korporacji, nagłe zatrzymanie przez chorobę i decyzja o rozpoczęciu wszystkiego od nowa. Katarzyna Chełmińska-Tworek opowiada o przewartościowaniu życia, odwadze w zmianie kierunku zawodowego i o tym, dlaczego świadomość siebie i swoich wyborów jest dziś dla niej ważniejsza niż kiedykolwiek.
Redakcja: Przez ponad 20 lat funkcjonowałaś w świecie korporacji i wysokiej odpowiedzialności. Co dawało Ci w tej pracy największe poczucie sensu?
Katarzyna Chełmińska-Tworek: Możliwość rozwoju osobistego, podejmowanie działań nakierowanych na rozwiązywanie problemów klientów, rozwój kompetencji moich współpracowników i tworzenie przyjaznego środowiska pracy.
Choroba nowotworowa często zatrzymuje i przewartościowuje życie. Jakie pytania pojawiły się w Tobie w tym czasie najmocniej?
Jak skoncentrować się na walce z chorobą. Fokus na zachowanie normalności i wiary w wyjście z choroby były kluczowe.
Moment, w którym wiedziałaś, że nie chcesz wracać do korporacji, był zapewne przełomowy. Co wtedy było dla Ciebie najważniejsze?
Podczas choroby skupiałam się na tym, by cieszyć się z każdego dnia. To, co wcześniej było istotne, zdecydowanie zdewaluowało się. Wiedziałam, że tylko własna działalność da mi totalną samodzielność. Chciałam być wreszcie swoim własnym szefem i ustalać zasady.
Rozwój osobisty i kompetencje miękkie towarzyszyły Ci od lat. Skąd wzięła się potrzeba stworzenia własnego programu warsztatów dla młodzieży i nauczycieli?
Uważam, że szkoła średnia to kluczowy moment. Nasze wybory mają przełożenie na całe nasze życie. Gdy na tym etapie poznamy swój typ osobowości, swój sposób komunikacji oraz mocne i słabe strony, to jest szansa, że nasze wybory będą bardziej świadome i oparte na tym, co nas interesuje i do czego mamy talent. Uważam, że budowanie świadomości jest istotnym elementem dla osiągnięcia szczęścia. Umiejętność komunikacji i współpracy są kluczowe, by budować dobre relacje zarówno zawodowe, jak i prywatne. Człowiek świadomy potrafi wykorzystywać swój potencjał i potencjał innych. Skutecznie współpracuje, a nie rywalizuje.
Jakie emocje towarzyszyły Ci, gdy widziałaś realny wpływ tych warsztatów na młodych ludzi i ich wybory?
Wielka radość i poczucie sensu, które towarzyszą mi zawsze, gdy mogę pozytywnie wpłynąć na czyjeś życie. Na szczęście to, czym teraz się zajmuję, też daje mi to uczucie.
Zderzyłaś się też z ograniczeniami systemowymi. Jak wyglądało podejmowanie decyzji o zmianie kierunku, mimo że warsztaty były Twoją pasją?
Mimo dużego zainteresowania zajęciami trudno było zdobyć środki na takie działania. Próbowałam bezskutecznie zainteresować tym programem miejscowych włodarzy. Po kilku próbach musiałam znaleźć takie rozwiązanie, które umożliwi mi zdobycie środków na utrzymanie. To, co robię, było drugim wyborem i okazało się równie satysfakcjonujące.
Budując nową ścieżkę zawodową, sięgnęłaś po kompetencje z bankowości. Jak dziś postrzegasz wartość tego doświadczenia?
Gdyby nie praca w korporacji i nabycie określonych kompetencji, nie mogłabym otworzyć własnej działalności. Nie żałuję tego doświadczenia. Podczas pracy poznałam wiele osób, które były dla mnie wsparciem i inspiracją. Z większością do dziś współpracuję.
Mówisz dużo o indywidualnym podejściu i budowaniu świadomości finansowej klientów. Dlaczego ten aspekt jest dla Ciebie tak ważny?
Dokładnie z tego samego powodu, dla którego realizowałam szkolenia dla młodzieży. Świadomy wybór zawsze uznaję za najbardziej kluczowy. Chodzi o to, by być proaktywnym, a nie reaktywnym. W tym ostatnim przypadku oddajemy władzę nad naszym życiem i wyborami innym.
Jak zmieniło się Twoje podejście do pracy, sukcesu i pieniędzy po doświadczeniu choroby i rekonwalescencji?
Pieniądze zawsze były dla mnie efektem ubocznym pracy z pasją. W chwili diagnozy praca przestała być ważna. Ważniejsze stało się poczucie sensu i realizacja marzeń. Nie mamy na to nieskończenie dużo czasu. Często boimy się zmiany albo wydaje się nam, że mamy za dużo do stracenia.
Co powiedziałabyś kobietom, które stoją dziś na życiowym zakręcie i boją się zaufać nowemu kierunkowi, mimo że czują, że „tak dalej się nie da”?
Że warto próbować. Początki bywają trudne. Trzeba zdecydowanie się do tego przygotować i mieć tzw. plan B. Warto również mieć przy sobie ludzi, którzy nam kibicują i nas wspierają.
Katarzyna Chełmińska-Tworek – przez ponad dwie dekady pracowała w bankowości, dochodząc do stanowisk dyrektorskich i mentorki menedżerów. Po chorobie nowotworowej zrezygnowała z kariery korporacyjnej, tworząc warsztaty rozwojowe dla młodzieży, a następnie wykorzystała swoje doświadczenie, by wspierać klientów w świadomych decyzjach dotyczących kredytów i bezpieczeństwa finansowego. W swojej pracy łączy kompetencje biznesowe z edukacją i budowaniem świadomości wyborów życiowych.
Fot. Unsplash


