Jak łączyć kilka ról zawodowych? Kobiety mogą dziś więcej niż myślą – Wywiad z Joanną Staruszkiewicz
Coraz więcej kobiet łączy dziś wiele ról zawodowych, budując ścieżki pełne różnorodności, elastyczności i odwagi. O tym, jak świadomie rozwijać kilka kierunków kariery naraz, jak unikać przeciążenia i jak budować własną sprawczość – niezależnie od miejsca zamieszkania – opowiada Joanna Staruszkiewicz, przedsiębiorczyni, edukatorka i liderka społeczna, która od lat wspiera kobiety w odkrywaniu potencjału i prowadzeniu projektów z odwagą, sercem i świadomością celu.
Redakcja: Coraz więcej kobiet działa zawodowo w kilku obszarach jednocześnie. Co sprawia, że ten model kariery staje się dziś tak naturalny, a czasem wręcz konieczny?
Joanna Staruszkiewicz: Świat przyspieszył, ale równocześnie dał nam narzędzia, których wcześniej nie miałyśmy – wiedzę, technologie, społeczności wspierające kobiety. Dzisiejsze kobiety są bardziej świadome swojej wartości i chcą rozwijać kilka talentów jednocześnie, zamiast zamykać się w jednej roli. Wielozadaniowość stała się naturalnym sposobem funkcjonowania, bo pozwala nam wykorzystywać pełnię naszego potencjału i tworzyć życie, które jest naprawdę „nasze”. Czasem jest to po prostu konieczne, jeśli chcemy budować stabilność finansową i niezależność.
Pani historia pokazuje, że można łączyć bardzo różne branże. Jak rozpoznać moment, w którym warto do swojej zawodowej ścieżki dodać kolejny kierunek rozwoju?
Ten moment przychodzi wtedy, gdy czujemy wewnętrzny „ciąg”: ciekawość, ekscytację, a jednocześnie spokój, że to jest nasza droga. Nie wtedy, gdy robimy coś z presji czy mody, ale z autentycznej potrzeby rozwoju. U mnie każdy kolejny projekt rodził się z obserwacji świata i pytania: „Czy mogę tu wnieść wartość?”. Jeśli odpowiedź brzmiała „tak”, otwierałam nowy kierunek. Kobiety często wiedzą dużo wcześniej, co powinny zrobić. Potrzebują tylko odwagi, by za tym pójść.
W jaki sposób różnorodne projekty mogą się wzajemnie wspierać, zamiast tworzyć chaos i przeciążenie?
Sekret tkwi w synergii. Każdy mój projekt – czy to Czemar, Beauty Millionerki, czy Hello, działania społeczne czy sportowe – wspiera pozostałe. Kompetencje z jednej przestrzeni przenoszą się do drugiej: zarządzanie, komunikacja, relacje, organizacja, praca z ludźmi. Kiedy projekty mają wspólny fundament wartości, nie rywalizują ze sobą, lecz tworzą jedną spójną całość. Chaos pojawia się wtedy, gdy robimy rzeczy sprzeczne ze sobą. Z kolei harmonia, gdy idą z jednego źródła.
Jakie umiejętności są kluczowe dla kobiet, które chcą działać w kilku sektorach naraz i robić to z lekkością, a nie z poczuciem wiecznego biegu?
Po pierwsze: priorytety. Po drugie: zarządzanie energią, nie tylko czasem. Po trzecie: komunikacja i umiejętność mówienia „nie”. Kobieta, która działa wielowymiarowo, musi wiedzieć, gdzie jest jej granica, co naprawdę wnosi wartość, a co tylko zabiera siły. I jeszcze jedno – delegowanie. Lekkość rodzi się wtedy, gdy pozwalamy sobie na wsparcie innych, zamiast wszystko dźwigać samodzielnie.

W prowadzeniu wielu projektów kluczowe jest podejmowanie decyzji. Jak nauczyć się rozpoznawać, które kierunki są naprawdę nasze, a które wynikają z oczekiwań otoczenia?
Najważniejsze pytanie brzmi: „Gdyby nikt mnie nie oceniał – czy dalej bym to robiła?”. Jeśli odpowiedź jest „tak”, to jest nasze. Jeśli wahamy się, jeśli z tyłu głowy słyszymy tylko głosy oczekiwań innych, to znak, że warto się zatrzymać. Decyzje podejmuję sercem wspieranym przez rozsądek, ale nigdy w drugą stronę. Autentyczność jest kompasem, który nigdy nie zawodzi.
W mniejszych miejscowościach kobiety często mierzą się z dodatkowymi barierami. Co według Pani najbardziej powstrzymuje je przed rozwijaniem różnorodnych ścieżek zawodowych?
Najczęściej to obawa przed oceną i brak wiary, że „mogę więcej”. Środowisko bywa bardzo opiniotwórcze, a kobiety często czują presję, by się „nie wychylać”. Jednocześnie widzę też, jak wielka zmiana zachodzi. Coraz więcej kobiet odważa się marzyć szerzej. Potrzebujemy dobrego przykładu, wzajemnego wsparcia i normalizacji sukcesu kobiet w małych miejscowościach. To się dzieje na naszych oczach.
Prowadzi Pani projekty biznesowe, edukacyjne i społeczne. Co daje takim liderkom obecność w różnych środowiskach i jak to wpływa na ich siłę sprawczą?
Daje przede wszystkim perspektywę. Kontakt z różnymi grupami ludzi sprawia, że lepiej rozumiemy ich potrzeby, a to czyni nas skuteczniejszymi liderkami. Obecność w wielu środowiskach to też szersza sieć relacji, możliwość łączenia ludzi i zasobów, tworzenia nowych inicjatyw. To ogromna siła — ale wyrasta ona z jednego fundamentu: służby. Jeśli działasz dla dobra innych, każdy projekt staje się wartościowy.
Na co powinny zwracać uwagę kobiety, które chcą rozwijać kilka projektów jednocześnie, ale boją się utraty balansu między pracą a życiem osobistym?
Na siebie. Na swoje ciało, emocje, sygnały przeciążenia. Balans nie jest stanem stałym. To proces, codzienne decyzje. Trzeba umieć zatrzymać się, pobyć ze sobą i bliskimi, pozwolić sobie na regenerację. Bez tego żaden projekt nie ma sensu. Kobiety muszą pamiętać, że one same są najważniejszym „zasobem” swojej kariery.
W świecie ogromnej presji wyników – jak zachować profesjonalizm i zaangażowanie, a jednocześnie nie zatracić siebie w licznych obowiązkach?
Trzeba znać swoje wartości i wracać do nich w momentach presji. Ja bardzo dbam o to, by praca była narzędziem, a nie moją tożsamością. Profesjonalizm to nie perfekcjonizm. Zaangażowanie nie oznacza poświęcenia siebie. Kiedy działamy z misją, ale pamiętamy o granicach, presja przestaje nas spalać i zaczyna nas wzmacniać.
Co powiedziałaby Pani kobietom, które mają w sobie ogromny potencjał, ale wciąż czują, że „muszą wybrać jedną drogę”, choć serce ciągnie je w kilku kierunkach?
Powiedziałabym: „Nie musisz wybierać. Możesz stworzyć własną ścieżkę”. Nie jesteśmy już w czasach, gdy kobieta miała jedną rolę i jedną drogę. Jesteśmy pokoleniem, które może łączyć, tworzyć, eksperymentować. Jeśli Twoje serce woła Cię w kilka stron, to znaczy, że masz więcej do dania światu. Odwaga, działanie krok po kroku i wiara w to, że możesz – to wszystko, czego potrzebujesz.
Wywiadu udzieliła: Joanna Staruszkiewicz – Przedsiębiorczyni, edukatorka w branży beauty, liderka społeczna i promotorka sportu. Na co dzień zarządza firmami Way of Beauty, Hello Beauty Studio, Czemar, Czemar-Serwis i wspiera młodzież w klubie NKS Start Namysłów. Współtwórczyni inicjatywy Era Kobiet. Wierzy, że profesjonalizm, zaangażowanie i odwaga to fundamenty każdej zmiany.
Znajdziesz Joannę na:
Instagram: @joannastaruszkiewicz
Instagram: @beautymilionerki
Instagram: @HelloBeautyStudio
Strony internetowe:
www.hellobeautystudio.pl
www.beautymilionerki.pl
www.czemar.pl


