Każdy może być dziś autorem książki – ale czy warto?
Jeszcze kilkanaście lat temu publikacja książki wiązała się z koniecznością znalezienia wydawcy, przejścia przez selekcję i zaakceptowania warunków narzuconych przez wydawnictwo. Dziś self-publishing – czyli samodzielne wydanie – daje autorom niezależność, co jednak nie oznacza, że książkę można wydać za pomocą „kilku kliknięć”. Wręcz przeciwnie – cały proces wymaga sporego nakładu pracy, a jakość publikacji zależy nie tylko od samego pomysłu, ale i tego, jak tekst zostanie zredagowany i przygotowany do druku. Czy warto więc podjąć to wyzwanie?
Od pomysłu do publikacji
Decyzja o napisaniu i wydaniu książki powinna być przemyślana, ponieważ – jak już wspomniałam – proces ten wymaga znacznie więcej niż tylko dobrego pomysłu. Warto zastanowić się, jaki cel przyświeca publikacji. Jeśli książka ma być sposobem na dzielenie się wiedzą, budowanie marki osobistej czy realizację pasji, to z odpowiednim podejściem może przynieść autorowi satysfakcję i konkretne korzyści. Jeśli jednak intencją jest szybki zarobek lub zdobycie popularności bez realnego zaangażowania w jakość, może się okazać, że efekt będzie daleki od oczekiwań. Wbrew temu, co mówią nam nagłówki reklam, e-book napisany w 20 minut przez Chat-GPT nie przyniesie ani bogactwa, ani sławy. Gdyby było to aż tak proste, wszyscy już dawno byliby milionerami 😉 Nawet w przypadku wsparcia sztucznej inteligencji, autor musi dysponować wartościową wiedzą, a także umieć zweryfikować i zredagować wygenerowany tekst. Projekty wydawnicze prowadzę od 10 lat i z mojego doświadczenia wynika, że realnym czasem na przygotowanie książki do druku jest ok. 2–6 miesięcy – w wyjątkowych przypadkach 1,5 miesiąca.
Uwaga! Pominięcie któregokolwiek z etapów, jak redakcja, korekta czy skład, obniża wartość publikacji i zdecydowanie zmniejsza jej szanse na sukces.
Self-publishing – wolność czy odpowiedzialność?
Decydując się na self-publishing, autor zyskuje pełną kontrolę nad swoją książką – to on decyduje o jej treści, formie, okładce, cenie i strategii sprzedażowej. To ogromna zaleta, zwłaszcza dla tych, którzy chcą uniknąć kompromisów narzucanych przez wydawnictwa. Można samodzielnie wyznaczyć tempo pracy i publikacji. Brzmi jak marzenie? Do pewnego stopnia – tak. Ale wolność, którą daje self-publishing, wiąże się również z ogromną odpowiedzialnością i wyzwaniami.
Pierwszym i najczęściej niedocenianym aspektem jest konieczność dopracowania tekstu. W tradycyjnym wydawnictwie redakcja czy korekta to standardowy proces – autor dostaje jedynie poszczególne etapy do akceptu. W modelu self-publishingowym to autor musi zadbać o jakość swojego dzieła, co oznacza konieczność współpracy z redaktorem, korektorem i grafikiem. Wiele osób pomija ten etap, uznając np., że treść nie wymaga redakcji. Efekt? Publikacje pełne błędów, nieprzemyślane pod względem struktury czy języka, które nie mają szansy konkurować z profesjonalnie wydanymi tytułami.
Kolejną kwestią jest odpowiedzialność finansowa. Autor, który decyduje się na self-publishing, musi liczyć się z pokryciem wszystkich kosztów. Oczywiście, istnieją sposoby na ograniczenie wydatków, ale oszczędzanie na elementach takich jak praca grafika czy korektora może odbić się na jakości i odbiorze książki przez czytelników.
Nie można też zapominać o promocji, która w przypadku self-publishingu spada w całości na autora. Tradycyjne wydawnictwa mają swoje kanały dystrybucji, kontakty z mediami i budżety na reklamę. Autor działający na własną rękę musi znaleźć sposób na dotarcie do potencjalnych czytelników – poprzez media społecznościowe, blogi, recenzentów czy targi. Wbrew pozorom, samo wrzucenie książki na platformę sprzedażową nie wystarczy, by zaczęła się ona sprzedawać. Bez przemyślanej strategii marketingowej nawet najlepiej napisana książka może pozostać niezauważona.
Podsumowując…
Czy piszę to wszystko, aby zniechęcić potencjalnych autorów przed wydaniem? Oczywiście nie! Prowadząc projekty wydawnicze, mam możliwość obserwowania z bliska, ile radości i satysfakcji czerpią autorzy z wydanych książek. Wiem doskonale, że dla wielu jest to spełnieniem marzenia, często nawet z dzieciństwa. Wydanie książki może być wartościowym krokiem dla osób, które są gotowe na długi i wymagający proces, rozumieją znaczenie jakości i są skłonne zainwestować w profesjonalne wsparcie. Jeśli podejdzie się do tego odpowiedzialnie, książka może stać się nie tylko spełnieniem marzenia, ale także cennym narzędziem zawodowym i biznesowym.
Annna Wołodko – redaktorka, copywriterka. Od 10 lat prowadzi projekty wydawnicze, przyglądając się trendom na rynku książki.
Fot. Unsplash


