Kiedy pomoc innym staje się uzależnieniem? Syndrom zbawicielki

Czy pomaganie innym może stać się niebezpieczne? Kiedy dobre intencje przeradzają się w przymus i ciągłe poczucie winy, mówimy o syndromie zbawicielki. Sprawdź, jak rozpoznać ten mechanizm, który często dotyka kobiety, i dowiedz się, jak odzyskać równowagę między troską o innych a dbaniem o siebie.

„Bez mnie sobie nie poradzi.” „Muszę być dla niej/niego oparciem.” „Jak nie pomogę, będę mieć wyrzuty sumienia.”
Brzmi znajomo? Dla wielu kobiet pomaganie innym staje się nie tylko misją, ale wręcz sposobem na życie. Problem pojawia się wtedy, gdy pomoc przestaje być wyborem, a staje się przymusem – czymś, bez czego trudno wyobrazić sobie własną tożsamość. To właśnie w tym momencie zaczyna się syndrom zbawicielki.

Czym jest syndrom zbawicielki?

Psychologia opisuje syndrom zbawicielki jako wzorzec zachowań, w którym dana osoba czuje się odpowiedzialna za szczęście, sukces i dobrostan innych ludzi. To kobieta, która zawsze musi pomagać, nawet wtedy, gdy nikt jej o to nie prosi, lub gdy robi to kosztem własnego zdrowia, czasu i energii.

Ten mechanizm bardzo często występuje u kobiet, szczególnie tych wychowanych w przekonaniu, że ich wartość mierzy się tym, jak wiele dają z siebie innym. Badania dr Susan Forward wskazują, że u podłoża syndromu zbawicielki leżą m.in.:

  • niskie poczucie własnej wartości („jestem potrzebna tylko wtedy, gdy pomagam”),
  • dzieciństwo w roli opiekunki (opieka nad rodzeństwem, emocjonalnie niedostępnymi rodzicami),
  • wzorce wyniesione z domu (kobieta powinna być zawsze dla innych).

Gdzie kończy się empatia, a zaczyna uzależnienie?

W pomaganiu nie ma nic złego, dopóki jest świadomym wyborem, a nie przymusem. Syndrom zbawicielki staje się problemem, gdy:

  • nie umiesz odmówić pomocy, nawet gdy jesteś wyczerpana,
  • stawiasz potrzeby innych ponad swoje,
  • czujesz się winna, gdy nie możesz pomóc,
  • wchodzisz w relacje z osobami, które ciągle potrzebują ratunku,
  • Twoje życie zaczyna kręcić się wokół cudzych problemów.

Z psychologicznego punktu widzenia to rodzaj współuzależnienia – mechanizmu, w którym pomaganie innym staje się sposobem na unikanie własnych trudnych emocji i potrzeb.

Jak przestać być zbawicielką i odzyskać siebie?

  • Zadaj sobie trudne pytania: czy naprawdę pomagam, czy raczej unikam konfrontacji z własnymi emocjami?
  • Naucz się odmawiać bez poczucia winy – stawianie granic nie czyni Cię egoistką.
  • Skieruj uwagę na siebie – co czujesz, czego potrzebujesz, co daje Ci radość poza pomaganiem?
  • Rozważ wsparcie terapeutyczne, szczególnie jeśli zauważasz, że schemat zbawicielki powtarza się w Twoich relacjach.

Twoja wartość nie zależy od tego, ile dajesz innym

Pamiętaj, że nie jesteś odpowiedzialna za cały świat. Masz prawo zadbać o siebie, odpocząć, powiedzieć „nie”. Pomaganie z poziomu wyboru, a nie obowiązku, jest o wiele bardziej wartościowe – zarówno dla Ciebie, jak i dla tych, którym chcesz towarzyszyć.

Bo tylko wtedy, gdy Ty jesteś pełna, możesz prawdziwie dawać innym.


Monika Sałapat


Autorka: Monika Sałapat – autorka, badaczka uzależnień, trener mentalny oraz psycholog. W swojej pracy łączy świat psychologii, pracy i codziennego życia. Wierzy, że każda kobieta ma prawo nie być silna cały czas – i że powrót do siebie zaczyna się od uważności. Inicjatorka akcji „Kup eBook – podaruj książkę”.

Więcej informacji o działaniach Moniki znajdziesz na www.monikasalapat.com oraz na Instagramie.




Fot. Unsplash

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl