Nie musisz pozować. Wystarczy, że jesteś.
O portrecie, który mówi o nas.
Wiele kobiet, które stają przed obiektywem, mówi na początku to samo: „Nie jestem fotogeniczna”, „Nie wiem, jak się ustawić”, „Nie lubię być fotografowana”. Słuchając tego, zawsze się uśmiecham. Bo wiem, że nie trzeba niczego udawać. Nie trzeba umieć pozować. Nie trzeba spełniać żadnych oczekiwań. Wystarczy, że jesteś! – Pisze Marta Żarska, fotografka, która w portrecie szuka nie perfekcji, a prawdy.
Coś więcej niż zdjęcie „do profilu”
Sesja portretowa może być czymś znacznie więcej niż zdjęciami „do profilu”. Może być spotkaniem z własną obecnością. Powiedzeniem: „Taka jestem i to jest w porządku”. Bez scenariusza, bez ustawiania się na siłę, bez konieczności „aby dobrze wypaść”. W studyjnej przestrzeni, gdzie nic nie rozprasza, pojawia się możliwość zobaczenia siebie w nowym, skupionym na Tobie świetle.
Naturalność zamiast pozowania
Rozmawiamy o tym, jak układa się światło, pokazuję zasady pozowania, ale tak naprawdę te pozy przechodzą przez Ciebie — przez Twój styl, naturalność — bo o Ciebie chodzi.
Portret, który powstaje z takim przesłaniem, nie jest jedynie zdjęciem. Jest opowieścią. Czasem delikatnym szeptem, czasem mocnym pytaniem. Jest obrazem kobiety, która nie musi niczego udowadniać.

Różne kobiety, różne potrzeby
Kobiety, które przychodzą na sesję, są różne: prowadzą swoje biznesy, tworzą, inspirują, ogarniają codzienność. Czasem potrzebują portretu do artykułu, na strony internetowe, do książki. Ale czasem przychodzą po coś innego — po chwilę spokoju i spojrzenia na siebie. Po potwierdzenie tego, co już w sobie czują. Po zdjęcie, w którym nie muszą grać roli.
Nie ma jednej definicji kobiecego portretu. Dla jednej osoby to spojrzenie w obiektyw z siłą i pewnością. Dla innej — zamyślenie, delikatność, intymność. Dla jeszcze innej — zdjęcie, które jest metaforą, ważną dla niej samej. Niedopowiedzeniem lub mocnym akcentem. Każdy z tych portretów jest prawdziwy.
To, co najczęściej słyszę po sesji, to: „Nie wiedziałam, że mogę tak wyglądać”. Nie dlatego, że kogoś zmieniam. Wręcz przeciwnie — dlatego, że pozwalamy sobie być sobą. Oddech. Zatrzymanie. Spojrzenie. Gdzieś pomiędzy słowami. I wtedy widać to, co naprawdę ważne.
Czuły gest dla siebie
Fotografia portretowa nie musi być twardym narzędziem wizerunkowym. Może być gestem dla siebie — czułym, spokojnym, prawdziwym. Takim, który pokazuje, że jesteśmy obecne w tym, co teraz.
Bo dobry portret to taki, w którym czujesz, że jesteś!
Autorka: Marta Żarska – fotografka, która patrzy głębiej niż tylko na rysy twarzy. W swojej pracy poszukuje naturalności, autentyczności i momentu, który trudno opisać słowami. Fascynuje ją to, co ulotne: spojrzenie, gest, światło i cień zamknięte w ułamku sekundy. W portrecie dostrzega nie tylko obraz, ale opowieść — indywidualną, subtelną i pełną znaczeń.
Tworzy przestrzeń, w której można się zatrzymać i naprawdę zobaczyć siebie. Jej sesje to spotkania — pomiędzy słowami — gdzie powstaje coś wyjątkowego, prawdziwego i Twojego.
Więcej informacji o działaniach Marty znajdziesz na www.pomiedzyslowami.pl oraz na Instagramie.


