Poznaj klucz do wewnętrznego spokoju i życiowego dobrostanu – Wywiad z Justyną Mania
Justyna Mania to trenerka auto-komunikacji o wykształceniu psychologicznym, pedagogicznym i lingwistycznym (absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, SWPS w Poznaniu, Akademii Nauk Stosowanych w Koninie i ThetaHealing Institute of Knowledge). To także autorka licznych warsztatów i programów transformacyjnych, m.in „Między mną a mną czyli sztuka auto-komunikacji”, „Samoświadomość czyli klucz do dobrego życia”, ” Mój dobrostan” i wielu innych. Jest również autorką e-booka „Świadoma mama czyli jak zrozumieć swoje emocje i z powodzeniem godzić rolę mamy z wyzwaniami zawodowymi”. W wywiadzie dla Portalu ikobiece.pl Justyna wyjaśnia czym jest auto-komunikacja i przybliża nas do odpowiedzi jaki jest klucz do wewnętrznego spokoju i życiowego dobrostanu
Karolina Dąbrowska: Na początek wyjaśnij proszę czym dokładnie jest auto-komunikacja i jak wpływa na nasz dobrostan?
Justyna Mania: Auto-komunikacja to termin odnoszący się do procesu komunikacji ze samym sobą. Wynikające z niej samopoznanie wspiera umiejętność zarządzania sobą czyli optymalizację swoich działań według swojego sposobu myślenia.
W praktyce oznacza to nawiązanie naprawdę dobrego i głębokiego kontaktu ze sobą, który prowadzi do poczucia bezpieczeństwa dzięki zaufaniu sobie (ufamy temu, co dobrze znamy), pewności siebie i wewnętrznemu spokojowi. Jakość życia zmienia się zdecydowanie, powodując uczucie dobrostanu.
KD: Jakie były Twoje pierwsze kroki na drodze do zostania trenerką auto-komunikacji? Co zainspirowało Cię do podjęcia tego kierunku?
JM: Auto-komunikacja zrodziła się na drodze mojej edukacji i doświadczenia człowieka, który przeszedł bardzo długą i wyboistą drogę poszukując tak zwanego szeroko pojętego dobrostanu.
Pracując z umysłami setek osób, doszłam do wniosku, że choć kierują nami podobne schematy, to jednak bardzo się od siebie różnimy. I tylko odkrycie „swojego unikalnego sposobu działania” umożliwia nam dobre życie. Bo dobre życie to znaczy przede wszystkim dobrze czuć się ze sobą – niezależnie od okoliczności zewnętrznych. To w nas bowiem ma początek wszystko, co oglądamy potem w naszej rzeczywistości. Aby to zrozumieć, konieczne jest nawiązanie głębokiego kontaktu ze sobą – tu liczy się przede wszystkim praktyka i zaangażowanie.
KD: Na czym polega trening mentalno-energetyczny, który prowadzisz? Czy mogłabyś przybliżyć, jak wygląda typowa sesja treningowa?
JM: Trening auto-komunikacji ma na celu spojrzenie na siebie i na swoje życie z innej perspektywy. Pozwala zrozumieć siebie i swój wpływ na zewnętrze, uczy uważności i „przetwarzania” otrzymywanych przez nas informacji.
Trening odbywa się na poziomie mentalnym i energetycznym. Pierwszą jego fazą jest ćwiczenie mające na celu rozpoznanie ukrytych emocji w ciele i ich uwolnienie.
Następnie pracujemy za pomocą pytań docierając do świadomości, dzięki którym dowiadujemy się, np. co jest powodem mojego złego samopoczucia? W jaki sposób mogę osiągnąć swój cel, dokonać zmiany?, W którym kierunku mam teraz podążać? Itp.
Równolegle odbywa się trening energetyczny, który pozwala na nawiązanie lepszego kontaktu ze swoim ciałem i informacjami, które ono przesyła.
Klient uczy się również jak pracować energetycznie na co dzień, by likwidować stres w ciele będący często przeszkodą na drodze do życia w szeroko pojętym dobrostanie. Trening jest swego rodzaju procesem, który nie ma pomóc doraźnie, ale zmienić sposób myślenia i patrzenia na świat.
KD: Jakie są najczęstsze wyzwania, z którymi zgłaszają się do Ciebie kobiety? Jakie zmiany w ich życiu wspierasz najbardziej?
JM: Moje klientki to głównie kobiety między 40 a 50 rokiem życia. Można by podzielić je na dwie grupy:
Pierwsza grupa to kobiety, którym teoretycznie w życiu nic nie brakuje- są niezależnie finansowo, wykształcone, posiadają rodzinę i wydawałoby się, że powinny odczuwać szczęście. Jednak tak nie jest. Odczuwają pewien rodzaj pustki- jak się okazuje często potem- jest to pustka wynikająca z braku kontaktu ze sobą właśnie.
Druga grupa to kobiety, które są świadome potrzeby zmiany w swoim życiu. Wiedzą, że mają na to realny wpływ, by ukształtować swoje życie na nowo wg teraźniejszej potrzeby i pragnienia, jednak stare schematy mentalne nie pozwalają im na skuteczne zarządzanie tą zmianą. Moje prowadzenie podczas treningu wyrabia nawyk „nowego” myślenia i skutecznego dokonania zmiany.
KD: W jaki sposób auto-komunikacja pomaga w radzeniu sobie z trudnościami życiowymi, szczególnie podczas zmian?
JM: Celem auto-komunikacji jest solidne „zbudowanie siebie od środka”. To sprawia, że w przypadku trudności zwracamy się do środka, a nie na zewnątrz. To daje nam totalne oparcie. Nie neguję tutaj wsparcia bliskich – rodziny czy przyjaciół, ale tak naprawdę każdy z nas wie najlepiej, „co mu w duszy gra” i rozwiązania wszelkich problemów nosi w sobie. Nie każdy też posiada w swoim gronie osoby, które ze względu na brak swoich własnych zasobów nie są w stanie dać nam wsparcia emocjonalnego, czy też innego. Licząc na to skazujemy się często na spore rozczarowanie, podczas gdy rozwiązania mamy „pod ręką”.
KD: Podczas jednej z naszych rozmów wspomniałaś o swoim projekcie „Kobieta Jest Spokojem”. Brzmi intrygująco. Za nami edycja I. Kiedy możemy spodziewać się edycji II?
JM: Edycja II rusza już 21 października. Jest to wydarzenie online będące wprowadzeniem do zmiany sposobu myślenia i nawyków emocjonalnych, tak aby spokój zagościł w naszym wnętrzu.
KD: Jaka jest główna idea projektu i co uczestniczki z niego wyniosą? Czy masz przykłady historii sukcesu z poprzedniej edycji?
JM: Ideą projektu jest pokazanie, że niezależnie od warunków zewnętrznych możemy mieć w sobie spokój, który pozwala działać ponad emocjami.
Udział w niniejszym masteclass może być pierwszym krokiem do realizacji swojego życia w optymalny i zadowalający sposób lub przeprowadzenia do tego niezbędnych zmian. Jeśli chodzi o edycję pierwszą, przytoczę najlepiej opinię uczestniczki.
„W lipcu byłam uczestniczką programu „Kobieta jest spokojem”, który prowadziła Justyna i polecam go całym sercem. Od dawna moim największym marzeniem było osiągnięcie takiego wewnętrznego spokoju. Nie potrafiłam na tyle uspokoić emocji, żeby móc skomunikować się ze sobą i wtedy z pomocą przyszła mi Justyna. Dała mi tyle przestrzeni dla siebie, słuchała mnie z uwagą i w pełnym skupieniu, i kierowała ponownie na główną drogę, kiedy nieopatrznie zbaczałam z kursu. Po miesiącu spotkań mogę powiedzieć, że stałam się kobietą, która kiedy ma zawirowania w życiu najpierw kieruje się do siebie, do swojego wnętrza, tam gdzie zagościł SPOKÓJ, miejsce, w którym znajduje odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania. Ale to była moja ciężka praca nad moim błędnymi przekonaniami na swój temat, o świece, ludziach itp. Dzięki Justynie zaczęłam o sobie mówić i myśleć w zupełnie inny sposób, pozytywny, doceniający i wartościowy. Ale ja po kilka razy potrafiłam oglądać każde nasze spotkanie i wyciągałam z niego wnioski. Widziałam również jaka zmiana we mnie zachodziła po każdym spotkaniu. Ja kobieta w wiecznym chaosie osiągnęłam wewnętrzny spokój. To miejsce nazwałam moim DOMEM, do którego zawsze mogę wrócić i czuć się w nim bezpiecznie.„
Chciałabym przy tym podkreślić, że pierwsza i druga edycja różnią się od siebie.
KD: Tak jak wspomniałam, to II edycja. Czym różni się ona od edycji pierwszej? Czy wprowadziłaś jakieś zmiany, ulepszenia na podstawie doświadczeń z poprzedniej edycji?
JM: Tak. Pierwsza edycja była zamkniętym procesem, który zakończył się pełnym sukcesem i osiągnięciem pożądanego stanu mentalno-energetycznego.
W edycji drugiej chciałabym dotrzeć do szerszego grona kobiet, dlatego proponuję wprowadzenie do tematu i zapoznanie się ze sposobem mojej pracy. Jest to seria czterech spotkań, z których można czerpać wartość zupełnie bezpłatnie i można wdrażać to w swoim życiu. Jeśli natomiast ktoś chciałby dokonać trwałej zmiany pod okiem trenera w przyjaznej i wspierającej się grupie kobiet, zapraszam do trzymiesięcznej PRZESTRZENI ZMIANY, która jest już głębokim, zamkniętym procesem.
KD: Czy możesz podzielić się osobistymi doświadczeniami lub zmianami, które przeszłaś dzięki praktyce auto-komunikacji i pracy mentalno-energetycznej?
JM: Jak już wcześniej wspomniałam moja droga do dobrostanu życiowego była bardzo wyboista. Przez większość życia odczuwałam swego rodzaju pustkę i osamotnienie mimo, wydawałoby się, bliskich osób wokół. Na drodze auto-komunikacji doszłam do punktu, gdy rozumiem siebie, rozumiem moje przeszłe doświadczenia traktując je nie jako obciążenie, ale źródło informacji o sobie i cenną lekcję. W podobny sposób patrzę również na bieżące zdarzenia i doświadczenia. W zachowaniu spokoju pomaga mi niezmiernie codzienny trening energetyczny, którego działanie odbywa się na głębokim, komórkowym poziomie.
KD: Jakie emocje towarzyszą Ci, kiedy widzisz efekty swojej pracy u kobiet, które wspierasz?
JM: Towarzyszenie komuś w drodze do szeroko pojętego dobrostanu jest wspaniałym doświadczeniem. Ja tworzę ku temu tylko odpowiednią przestrzeń i napełniam ją swoją głęboką wiarą w powodzenie, natomiast efekt całego procesu zależy głównie od osoby zainteresowanej.
Efekty zmiany są widoczne nie tylko na poziomie mentalnym, ale i materialnym. Wraz z narastającym poczuciem spokoju, szczęścia, zadowolenia zmienia się też zwykle wygląd zewnętrzny: rozjaśnia się spojrzenie, ładnieje cera, wydobyte są najpiękniejsze cechy zewnętrzne. Szczęście emanuje po prostu na zewnątrz.
KD: Czy masz jakąś wizję, jak praca nad auto-komunikacją może wpłynąć na szeroko pojęte dobro społeczne?
JM: Oj tak. To bardzo szerokie zagadnienie. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wszystko zaczyna się od nas i nasze nastawienie, reakcje, sposób komunikacji z otoczeniem wynikają z naszej świadomości, ma to wpływ na każdą relację prywatną i zawodową. A co za tym idzie na szeroko pojęte dobro społeczne.
Poprzez głębokie zrozumienie, co się w nas dzieje i przez jakie filtry oglądamy świat nie próbujemy korygować świata zewnętrznego, na który mamy niewielki wpływ, ale dokonujemy zmiany w sobie. Takie zadbanie o siebie i zrozumienie, co się dzieje w naszym życiu pozwala wziąć nam pełną odpowiedzialność za nie zwalniając przy tym z odpowiedzialności inne osoby, co często jest obciążeniem w relacjach wszelkiego rodzaju. Relacje wchodzą wówczas na inny poziom: ja jestem odpowiedzialna za swój stan emocjonalny, ty jesteś odpowiedzialna(-y) za swój. Spotykamy się jako odrębne, autonomiczne jednostki, by tworzyć razem cos dobrego.
KD: Jakie są Twoje plany na rozwój zarówno zawodowy, jak i osobisty? Czy zamierzasz rozwijać nowe projekty lub techniki pracy?
JM: Na ten moment koncentruję się na indywidualnych treningach auto-komunikacji i dwóch projektach: KOBIETA JEST SPOKOJEM i PRZESTRZEŃ ZMIANY.
Rozwój jest dla mnie stanem naturalnym, także wciąż eksploruję nowe przestrzenie. Przede wszystkim dbam o siebie, ponieważ wspierając innych, najpierw trzeba wesprzeć siebie.
Więcej o działaniach Justyny znajdziesz na www.justynamania.pl oraz na Facebooku i Instagramie.


