Poznaj sposoby na wyciszenie, harmonię, przebodźcowanie

Świat, który pędzi, skupiony jest na gonieniu własnego ogona i wywieraniu presji na sobie i innych. W takich warunkach brakuje balansu, spokoju, bycia w sobie i dla siebie. Jesteśmy w natłoku codziennych obowiązków, ścigamy się z czasem, zaginamy doby, łamiemy siebie, nadużywamy fizjologię (z myślą: „to tylko na jakiś czas”) i używamy różnych specyfików na podnoszenie energii. Praca bez końca, rozwój po godzinach, a wykres koła życia wciąż bez progresu, bez perspektywy na realne zmiany. Jak w tym wszystkim usłyszeć głos swojej duszy, swojego serca, gdy głowa ciągle na najwyższych obrotach, a ciało krzyczy niesłyszane?

Gonitwa myśli nie daje spokoju, gdy algorytmy sztucznej inteligencji wywierają presję na bycie w wyścigu szczurów i podsycają umysły mas do życia na autopilocie, bez refleksji. Ile najdłużej wytrzymasz w wyciszeniu – 5 minut, 1 godzinę? A jesteś w stanie wytrzymać tydzień, rok, życie? Przecież świat zewnętrzny oferuje nam masę przeżyć, tysiące sklepów, które trzeba odwiedzić, tony informacji do śledzenia codziennie i coraz to nowe atrakcje, którym ulegamy poprzez sugestię.

Jesteś 10/10 bezwarunkowo, czy pod warunkiem spełnienia określonych wyimaginowanych kryteriów systemu i bólu fałszywych przekonań otaczającego cię społeczeństwa? Co by się stało, gdyby lista twoich znajomych zmniejszyła się do 2-5 osób, a nie rzekomych tysięcy jak na social mediach? Potrafisz wierzyć w siebie bez aprobaty i pochlebstw społeczeństwa, podejmować decyzje bez rady „życzliwych ratowników”? Ile razy czułeś presję bycia w natłoku oczekiwań, tykającego zegara i braku możliwości ruchu, bycia w sytuacji bez wyjścia, konieczności bycia dla wszystkich, pomimo braku sił? Ile trwał Twój najdłuższy reset – „majówkę”? Ile razy rady innych były niezgodne z Tobą, Twoim głosem wewnętrznym, a mimo to opinia/autorytet kogoś były ważniejsze niż TY, i wykonałeś posłusznie polecenie koleżanki, kolegi, mamy, taty lub innego radcy? Ile razy złamałeś swoją prawdę, zaprzeczając sobie na rzecz prawdy, rzekomego rozpoznania mentora, przyjaciela? Ile razy terapia z mentorem była kolejną traumą, zamiast uzdrowienia? Znasz różnicę pomiędzy terapią z osobą, która pracuje w miłości, a kimś, kto ma tylko informacje? Czy rozwój osobisty rozwija, czy jest batem do poganiania? Kim jesteś – sobą, mną, programami narzuconymi przez mentora, przekonaniami otoczenia, cytatami z książek, celebrytami z areny mówców? Jest jakieś Prawdziwe TY? Znasz swoje Prawdziwe Ja?

Techniki i narzędzia na ukojenie, otulenie:

Uziemianie – minimum 1 godzinę, by poczuć różnicę. Stajesz bosymi stopami na trawie, możesz położyć dłonie lub całe ciało – sprawdź, czy dawka energii nie jest zbyt duża jak na pierwszy raz. Jeżeli masz zrobić to jako odhaczenie, to daj sobie spokój, 15 minut to za mało. Inną opcją może być przymocowanie drutu do rury od kaloryfera, a drugim końcem do nogi lub innej części ciała. Grota solna czy spacery w lesie są także praktyką uziemiającą.

Kąpiel/prysznic w soli Kłodawskiej niejodowanej – nie żałuj, poczuj, jak wszystko, co negatywne, zeszło i umysł stał się wolny, a ciało świeże. Włosy fajnie zachowują się po soli, stają się gładkie.

Umyj podłogi/ściany wodą z dodatkiem octu – zauważysz różnicę w oddechu, przestrzeń stanie się czysta. Uporządkuj przestrzeń – sprzątanie, wyrzucenie rzeczy zbędnych, popsutych, tego, czego nie używasz.

Medytacja – potrafisz w ciszy zamknąć oczy, nic nie czuć, wyłączyć myśli? A zobaczyć wizje przebłysków? Możesz włączyć dowolną medytację z YouTube lub Spotify i odsłuchać 3 razy po 30 minut, ciągiem – na pewno zejdzie przebodźcowanie i poczujesz ukojenie.

Oddech – próbowałeś oddechu na zwiększenie energii, zamiast kawy, lub oddechu przed snem na wyciszenie? A oddechu na wyrzucenie tego, co nie twoje, na reset, na zmiany? A oddechu jako orgazmu kosmicznego? Umiesz wejść poprzez oddech głęboko w podświadomość lub inne stany świadomości, czy tylko poprzez grzybki muchomorki? Zapewne odpowiedź brzmi „nie” – to może kurs oddechu coś zdziała.

Floating – jako forma terapii sensorycznej w kapsule z wodą nasyconą solą Epsom – godzina ciszy. Dasz radę?

Masaż lomi lomi – służący oczyszczeniu ciała i ducha oraz przywróceniu równowagi wewnętrznej.

Olejowanie ciała – potrafisz odczuć informacje utkwione w ciele? Co czujesz, kiedy się dotykasz – jest to łatwe, czy wręcz trudne?

Świece – ich palenie oczyszcza przestrzeń, zapal i wpatrując się w płomień, wyobraź sobie zachód słońca, który wypala autodestrukcyjne programy.

Terapia kamieniami – zarówno te dedykowane, jak i samodzielnie, można spróbować poczuć efekty. Wybieraj nieoszlifowane i pamiętaj o regularnym oczyszczaniu kamieni w wodzie z tego, co na siebie wzięły, np.:

  • Kryształ górski – kup większy, małego nie odczujesz, ściąga negatywne energie, ból, w efekcie poprawia się nastrój, przykładaj do różnych miejsc ciała i poczuj różnicę, pobądź w tym tyle, ile potrzebujesz. Jest też dobrym odpromiennikiem elektromagnetycznym – dla tych, co pracują przy komputerze.
  • Kwarc różowy – połóż na grasicy i czuj, przyniesie odprężenie, łagodność, neutralizację tego, co negatywne.
  • Obsydian/Turmalin – ochrona przed negatywną energią, do kieszeni.
  • Szczotka Ametystu – niweluje niepokój, zmęczenie, koi „zatwardziałe” umysły i wiele innych.

V Symfonia Beethovena – słuchać 30 minut, oddychając głęboko do brzucha, by uwolnić okres prenatalny.

Tlenoterapia hiperbaryczna – wpływa na komórki macierzyste.

Sauna – usuwanie toksyn, łagodzenie bólu mięśni, poprawa krążenia, itd.

Pierścienie tensorowe – np. Ra-Mu, naprawy DNA, itd.

Prace w ogrodzie – plewienie, pielęgnowanie roślin.

Pisanie odwrotną ręką niż to robisz na co dzień/Rysowanie na dwie ręce – w celu integracji prawej i lewej półkuli umysłu.

Sesja terapeutyczna w ciemności – aż zobaczysz, jak Twoje ciało świeci.

Terapie dźwiękiem – łagodzenie stresu, poprawa samopoczucia.

Rysowanie/pisanie intuicyjne – pobudza kreatywność.

Otul w sobie swoje aspekty negatywne, to, co wystaje, i to, czego nie akceptujesz. Wystarczy intencja.

Dla mnie miejsce ma znaczenie, uważam, że fajną energię mają Kraków, Wrocław, Poznań.

Podsumowując: „Taki, jaki byłeś, jesteś i będziesz, byłeś, jesteś i będziesz najlepszy.”

Wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze.

Autorka: Ewelina Kiecana

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl