Uroda w dobrych rękach. Dlaczego profesjonalizm w branży beauty ma dziś kluczowe znaczenie? – Wywiad z Marzeną Steinką
Świadome dbanie o siebie to dziś coś więcej niż estetyka. To decyzja o bezpieczeństwie, jakości i zaufaniu do ludzi, którym powierzamy swoje zdrowie i wygląd. W rozmowie z Marzeną Steinka, założycielką Studio Urody w Gdyni, specjalistką branży beauty i dyplomowaną psycholog, rozmawiamy o tym, dlaczego wybór profesjonalnego salonu ma kluczowe znaczenie, jak odróżnić modę od realnych potrzeb skóry oraz dlaczego w zabiegach estetycznych najważniejsza jest odpowiedzialność i relacja z klientką.
Redakcja: Twoja droga zawodowa jest silnie związana z branżą beauty. Pamiętasz moment, w którym poczułaś, że to właśnie ta ścieżka jest dla Ciebie?
Marzena Steinka: Tak, bardzo wyraźnie. Przez wiele lat pracowałam jako manager w restauracjach i klubach. To była intensywna, wymagająca praca, aż w pewnym momencie poczułam ogromne wypalenie. Wiedziałam, że muszę coś zmienić, bo nie chcę funkcjonować w miejscu, które nie daje mi już sensu. Jestem osobą wierzącą i wierzę, że odpowiedzi przychodzą wtedy, kiedy jesteśmy gotowi je usłyszeć. U mnie ta decyzja przyszła bardzo naturalnie. Poczułam, że beauty to przestrzeń, w której mogę połączyć pracę z ludźmi, pomoc i tworzenie dobra.
Studio, które stworzyłaś, to nie tylko miejsce zabiegów, ale także przestrzeń troski i relacji. Skąd wzięła się ta filozofia pracy z klientkami?
Z miłości do ludzi. Zawsze uwielbiałam rozmowy, słuchanie i bycie blisko drugiego człowieka. Psychologia od dawna była mi bardzo bliska. Mam dyplom psychologiczny i naturalną potrzebę pomagania. Dla mnie zabieg beauty to nie tylko efekt wizualny, ale też proces emocjonalny. Widzę, jak kobiety wychodzą ode mnie lżejsze, spokojniejsze, bardziej pewne siebie. To jest również pomoc psychiczna, choć często nieuświadomiona. Poczucie zaopiekowania, zrozumienia i akceptacji.
Wiele kobiet trafia do Ciebie z konkretnymi oczekiwaniami, ale też obawami. Jak wygląda proces konsultacji i budowania indywidualnego planu zabiegowego w Twoim studio?
Zawsze zaczynam od rozmowy. Niezależnie od tego, na jaki zabieg klientka się zapisała, pytam, czego naprawdę chce i jaki efekt chce osiągnąć. Jeśli widzę, że istnieje lepsze rozwiązanie lub że oczekiwania są oparte na błędnym wyobrażeniu, moim obowiązkiem jest to wyjaśnić. To ja jestem specjalistką i to ja znam narzędzia oraz ich możliwości. Czasami trzeba delikatnie wyprowadzić klientkę z błędu, zawsze z szacunkiem i troską o jej dobro.
Twoja oferta obejmuje zarówno zaawansowane zabiegi estetyczne, jak i kompleksową pielęgnację. Jak podchodzisz do doboru usług, by były realną odpowiedzią na potrzeby klientek, a nie chwilowym trendem?
Najważniejsze są potrzeby klientki. Słucham jej oczekiwań i patrzę na nią całościowo, nie przez pryzmat mody, ale realnych efektów i bezpieczeństwa. Trendy przemijają, a zdrowa skóra, naturalny wygląd i dobre samopoczucie są ponadczasowe. Moim celem jest sprostanie oczekiwaniom klientek w sposób odpowiedzialny i uczciwy.
Jak dziś, z perspektywy doświadczenia i rozwoju marki, definiujesz profesjonalizm w branży beauty?
Profesjonalizm to dla mnie odpowiedzialność. Nie potrafiłabym zawieźć moich klientek. To one obdarzają mnie zaufaniem. Dlatego profesjonalizm to nie tylko technika, ale też etyka, empatia i świadomość wpływu, jaki mamy na drugiego człowieka. Wiem, że branża beauty zostanie ze mną na pewno, bo jest częścią mojej misji.

W jaki sposób dbasz o wysoki poziom kompetencji, zarówno własnych, jak i całego zespołu?
Ciągły rozwój jest dla mnie kluczowy. Regularnie się dokształcam, śledzę nowe rozwiązania i dbam o to, by wiedza szła w parze z doświadczeniem. Ale równie ważne są wartości. Autentyczność, profesjonalizm, zaufanie i budowanie relacji. To fundamenty, bez których nawet najlepsze szkolenia nie mają sensu.
Czego Twoim zdaniem najbardziej potrzebują dziś kobiety korzystające z zabiegów estetycznych, poza samym efektem wizualnym?
Potrzebują zrozumienia, bezpieczeństwa i akceptacji. Chcą poczuć, że są ważne, że ktoś je słucha i traktuje indywidualnie. Efekt wizualny jest ważny, ale prawdziwa zmiana dzieje się w środku, kiedy kobieta odzyskuje pewność siebie i spokój.
Czy jest jakiś moment w historii Twojej marki, z którego jesteś szczególnie dumna?
Jest nim każda klientka, która wraca i mówi, że dzięki tej wizycie poczuła się lepiej. Nie tylko piękniejsza, ale spokojniejsza i silniejsza. To są momenty, które dają mi największą satysfakcję.
Jakie masz plany na najbliższe lata? W jakim kierunku chcesz dalej rozwijać swoją markę i ofertę edukacyjną?
Na pewno chcę dalej rozwijać się w branży beauty i pogłębiać swoje kompetencje. Co jeszcze przyniesie przyszłość, zostawiam otwarte. Wierzę, że wszystko przychodzi we właściwym czasie.
Na co, Twoim zdaniem, kobiety powinny dziś zwracać szczególną uwagę, wybierając miejsce, w którym powierzają swoją urodę i zdrowie?
Na ludzi. Na autentyczność, wiedzę, atmosferę i poczucie bezpieczeństwa. Na to, czy ktoś naprawdę chce dla nich dobrze, a nie tylko „coś sprzedać”. Zaufanie i relacja są ważniejsze niż najpiękniejszy gabinet.
Wywiadu udzieliła: Marzena Steinka – założycielka Studio Urody w Gdyni, specjalistka branży beauty oraz dyplomowana psycholog. Od lat łączy profesjonalne zabiegi estetyczne z holistycznym podejściem do kobiecego piękna i dobrostanu. W swojej pracy stawia na indywidualność, bezpieczeństwo oraz budowanie relacji opartych na zaufaniu. Tworzy przestrzeń, w której estetyka spotyka się z empatią, a każda kobieta może poczuć się zaopiekowana, pewna siebie i autentyczna.
Więcej informacji o działaniach Marzeny znajdziesz na www.studiourodymarzenasteinka.pl


