Historie kobiet: Ewa Ziemer o drodze od marzenia do spełnienia
Każdy z nas w dzieciństwie słyszał pytanie: „Kim będziesz, gdy dorośniesz?”. Dla wielu odpowiedź była tylko chwilową fantazją, dla Ewy – stała się życiowym drogowskazem. Już jako kilkuletnia dziewczynka wiedziała, że chcę tworzyć, malować i opowiadać historie obrazami. Dziś, prowadząc Pracownię Arcytwór, spełnia marzenie, które narodziło się wraz z nią – i wciąż odkrywa, że najpiękniejsza część tej drogi dopiero przed nią.
Kim będę, gdy dorosnę
Pracownia Arcytwór narodziła się głęboko w moim sercu wiele lat temu. Mam poczucie, że teraz realizuję tylko to, co wymarzyłam sobie jako dziecko. Nie potrafię powiedzieć, kiedy dokładnie się to zaczęło. Może wtedy, gdy zachwycała mnie gra światła oraz koloru i – jak urzeczona – patrzyłam na słońce, rzucające refleksy na różne powierzchnie. Wtedy, gdy obserwowałam, jak mama rysuje dla mnie obrazki w lekturniku, lub gdy sama mogłam używać ołówka, kredek i farb. Bardzo wyraźnie pamiętam jednak moment, gdy otrzymałam w prezencie swoją pierwszą ilustrowaną książkę z baśniami. Obrazy w książce były całostronicowe, malowane akwarelami, a ja nie mogłam oderwać od nich wzroku.
Pytanie, które zadaje się dzieciom: „Kim będziesz, gdy dorośniesz?”, potraktowałam całkowicie poważnie. To dziwne uczucie, gdy pomyślę, jak bardzo dorośle podeszłam do kwestii wyboru drogi życiowej, będąc ledwie kilkuletnią dziewczynką, i jak wiele z tego realizuje się teraz. W tamtym dniu poczułam bardzo mocno, że chcę rysować i tworzyć akwarelowe ilustracje, a swoje życie związać ze sztuką.
Dorosła, a wciąż dziecięca
W ciągu wielu lat, niemal nieustannie coś tworząc, nie przestałam zachwycać się pięknem świata jak dziecko, które widzi go po raz pierwszy. Tak naprawdę wystarcza mi niewiele – na co dzień nie mam wielkiej potrzeby eksplorowania nieznanych miejsc. Najbardziej cieszy mnie to, co jest tu blisko, pod moim oknem: przydomowe ogródki, polne kwiaty, motyle, drzewa. Każdy najmniejszy przejaw życia inspiruje mnie i skłania do tego, by sięgnąć po szkicownik.
Mój ośmioletni synek często pyta mnie: „Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?”. To dla mnie bardzo trudne pytanie! Odpowiadam wtedy: „Lubię wszystko jednakowo, bo wszystko jest piękne i zasługuje na szacunek tylko dlatego, że jest”. Dzięki sztuce pielęgnuję relację ze swoim wewnętrznym dzieckiem i pod tym kątem nigdy tak naprawdę nie dorosłam. Doskonale pamiętam, jak odbierałam świat, będąc dzieckiem, i stale wykorzystuję to doświadczenie podczas tworzenia ilustracji.
Być może właśnie dlatego dorośli, podczas spotkań z moją twórczością, często mówią o poczuciu przekraczania bramy jakiegoś magicznego świata – świata dzieciństwa. To jest dla mnie najwartościowsza informacja zwrotna.
Życie prowadzi mnie artystycznymi ścieżkami
Mam wrażenie, że cokolwiek w życiu będę robić, i tak prędzej czy później powrócę na artystyczną ścieżkę. Po nieudanych próbach dostania się na ASP rozpoczęłam studia na kierunku bibliotekoznawstwo. Tam szybko odnalazłam się wśród tematów krążących wokół czytelnictwa dzieci, sztuki książki, kultury oraz ilustracji.
Podczas pracy w bibliotece prowadziłam zajęcia kreatywne dla dzieci, organizowałam wystawy, angażowałam się niemal w każdą biblioteczną imprezę związaną z czytelnictwem i plastyką, tworzyłam plakaty i wiele innych rzeczy. W trakcie pracy dla fundacji rozwijałam się jako grafik oraz arteterapeuta. Całą wiedzę teoretyczną, umiejętności praktyczne i doświadczenie zdobyte podczas dziecięcych zabaw z ołówkiem i farbą, studiów i pracy w różnych miejscach oraz ogromną wrodzoną wrażliwość włożyłam w stworzenie mojej Pracowni Arcytwór.
Początki Pracowni nie były kolorowe
W zasadzie moja Pracownia narodziła się dokładnie wtedy, gdy nie mogłam pracować. Twórczość była moim momentem oddechu w latach stałej opieki nad niepełnosprawnym synkiem. Mój synek urodził się z chorobą neurologiczną, nie chodzi samodzielnie. Postanowiłam zweryfikować plany na przyszłość i podjęłam wtedy decyzję, by zrezygnować z pracy zawodowej, a swój czas przeznaczyć na rehabilitację synka. Nie przestałam jednak tworzyć i malować.
W ciągu dnia łapałam momenty na sztukę i zapisywałam w pamięci wrażenia, inspiracje, pomysły. Malowałam głównie nocami. Teraz wiem, że to nie było poświęcenie, ale moje źródło – miejsce, do którego udawałam się napić i zaczerpnąć sił, tak jak robiłam to przez całe dotychczasowe życie.
Z właściwą dla mnie nieśmiałością, ale zarazem istnie dziecięcą radością oraz szczerością, dzieliłam się procesem twórczym w moich mediach społecznościowych. Zawiązało się wokół mnie stale rosnące grono ludzi, którzy wspierali mnie swoim dobrym słowem nie tylko jako mamę, ale również jako artystkę. Zobaczyłam bardzo wyraźnie, że nie tworzę już tylko dla siebie – że to, co było dla mnie pomostem między dzieciństwem a dorosłością, stało się również inspiracją i pocieszeniem dla innych.
To była niesamowita motywacja, by moją pasję przekuć w sposób na życie – tak, bym mogła dotrzeć do jeszcze większej liczby odbiorców. Dzięki temu jestem tu, gdzie jestem teraz. Tak narodził się mój Sklepik z Wyobraźnią i można tam znaleźć wszystko, co wytworzą moje ręce i serce – printy na ścianę, kubki z nadrukiem moich ilustracji, ręcznie szyte torby, kosmetyczki i inne akcesoria z tkanin nadrukowanych autorskimi wzorami, książki dla dzieci i inne.
I choć prawdziwy początek był już dawno temu, w dzieciństwie, mam poczucie, że to ledwie zalążek, a najlepsze ciągle jeszcze przede mną.
Autorka: Ewa Ziemer – graficzka, ilustratorka. Urodziła się po to, by tworzyć piękne rzeczy. Kocha kwiaty, zwierzęta i całą naturę, która jest dla niej nieustającym źródłem inspiracji.
Prowadzi Pracownię Arcytwór, w której z sercem tworzy ręcznie akwarelowe i rysunkowe ilustracje. Na ich bazie projektuje nadruki na różne piękne przedmioty, takie jak kubki, torby, kosmetyczki czy kalendarze. Z pasją ilustruje również książki dla dzieci.
W 2025 roku samodzielnie wydała książkę Katarzyny Ducros „O chłopcu, który nie chciał zasnąć”.
Produkty powstałe w Pracowni Arcytwór można zakupić w Sklepiku z Wyobraźnią.
Kulisy artystycznej pracy ilustratorki można zobaczyć na Facebooku, Instagramie oraz YouTube.


