Jak odnaleźć siebie w sztuce?
Dlaczego tak wiele osób czuje potrzebę tworzenia, a jednocześnie nie potrafi zrobić pierwszego kroku? Skąd bierze się przekonanie, że „nie mam talentu” i czy naprawdę musi ono zatrzymywać nas na lata? Ten tekst to opowieść o powrotach do plastyki, wewnętrznych blokadach i o tym, jak odnaleźć własną drogę w sztuce – bez porównań i bez presji bycia „takim jak inni”.
Powrót do plastyki
Niedzielne popołudnie. W moim domu jeszcze przez godzinę będzie cisza, korzystam więc z niej w pełni i odpoczywam. Daję sobie prawo do nierobienia niczego konkretnego. Jestem w kuchni, piję herbatę i pozwalam myślom przepływać. Po prostu jestem.
Do głowy przychodzą mi wspomnienia ostatnich dni, kiedy to miałam możliwość poznać wielu nowych ludzi. Uczestniczyłam w kilku różnych wydarzeniach, a to zawsze jest okazja do spotkania kogoś ciekawego. Podczas targów czy kiermaszy odwiedzający moje stoisko często poruszają temat nauki jakiejś dziedziny plastyki. Czasem te wspomnienia dotyczą bardzo dawnych czasów szkolnych, a czasem są całkiem aktualne.
I wtedy zazwyczaj pojawia się stwierdzenie: „bo ja tak nie umiem”. Biorę łyk herbaty i znów myślę sobie, że te słowa są często skuteczną blokadą przed rozwijaniem się w sztuce i poprzez sztukę na wiele lat.


Potrzeba tworzenia a zagubienie w świecie sztuki
Zapamiętałam szczególnie jedną z kobiet, którą poznałam w zeszłym tygodniu i miałam możliwość porozmawiać z nią dłużej. Wyraźnie odczuwała potrzebę wprowadzenia kreatywnych działań do swojej codzienności, choć nie do końca potrafiła powiedzieć, dlaczego.
Wspominała czasy szkolne oraz obecne próby powrotu do plastyki. Z jej słów wyczytałam, że jest zagubiona, ponieważ opowiadała o zakupie różnych materiałów do malowania, oglądaniu tutoriali oraz sytuacjach, gdy, gotowa do twórczych działań, odchodziła od biurka, nie wykonując najmniejszego ruchu.
Wielokrotnie powtarzała również słowa, które przytoczyłam wcześniej: że „nie potrafi tak jak inni”, że jest to dla niej trudne, gdy próbuje powtórzyć jakiś podpatrzony u innego artysty ruch i wychodzi jej on zupełnie inaczej. Oglądając moje obrazy oraz zilustrowane przeze mnie książki, z westchnieniem mówiła, że dla mnie to pewnie łatwe, ponieważ mam talent.

Odnaleźć siebie w sztuce i być sobą
Otóż jest zupełnie odwrotnie. Ja też nie potrafiłam i czasem nadal nie potrafię. Jednego dnia rysuję z łatwością, innego mam sztywną rękę, więc obok mnie rosną stosiki nieudanych szkiców.
Twórczość to nie cel, a droga. To, co widać w moich produktach oraz w mediach społecznościowych, to efekt końcowy poprzedzony wieloma latami ćwiczeń i nierzadko również frustracji. Różni nas jedynie to, że ja się nie poddałam, bo wiem, że wszystko zaczyna się od pustej kartki.
Gdzieś pomiędzy papierem a materiałami plastycznymi są nieskończone próby rysunku czy malarstwa. A te próby i ćwiczenia prowadzą do odnalezienia własnego stylu. I to jest kluczowe, bo gdy zaczynamy więcej patrzeć na to, co wychodzi spod naszego własnego ołówka, a mniej przyglądać się innym artystom (a co za tym idzie, porównywać się czy ich naśladować), tym większą mamy szansę naprawdę odnaleźć siebie w sztuce.
Zbudować swój własny, niepowtarzalny styl, który będzie opowiadać o nas samych, będzie autentyczny i spójny z naszymi doświadczeniami, filozofią życiową itd.


Czego brakuje początkującemu artyście
Dopijam herbatę. Niedzielne popołudnie w ciszy powoli dobiega końca. Moje myśli naturalnie biegną znów do początków nauki plastyki i zaczynam zastanawiać się, czego tak naprawdę brakuje początkującemu artyście.
Wszystko przemawia za tym, że jest to tylko wiara. Wiara w siebie. Wiara w to, że efekty przyjdą z czasem, że każda próba (udana lub nie) przybliża do odnalezienia własnego stylu i, co za tym idzie, możliwości pełnego wyrażenia siebie poprzez sztukę.
Gdy wiara będzie tak samo silna jak pasja i potrzeba tworzenia, początkujący artysta nie podda się w obliczu trudności i porażek, ale będzie czerpać z nich i wzbogacać swoje doświadczenia, powoli, powolutku odnajdując siebie w sztuce.
Autorka: Ewa Ziemer – graficzka, ilustratorka. Urodziła się po to, by tworzyć piękne rzeczy. Kocha kwiaty, zwierzęta i całą naturę, która jest dla niej nieustającym źródłem inspiracji. Prowadzi Pracownię Arcytwór, w której z sercem tworzy ręcznie akwarelowe i rysunkowe ilustracje. Na ich bazie projektuje nadruki na różne piękne przedmioty, takie jak kubki, torby, kosmetyczki czy kalendarze. Z pasją ilustruje również książki dla dzieci. W 2025 roku samodzielnie wydała książkę Katarzyny Ducros „O chłopcu, który nie chciał zasnąć”.
Produkty powstałe w Pracowni Arcytwór można zakupić w Sklepiku z Wyobraźnią: www.arcytwor.pl
W mediach społecznościowych ilustratorka odsłania kulisy swej artystycznej pracy:
Facebook
Instagram
YouTube


