Holistyczna hipnoterapia i coaching jako droga do wewnętrznej wolności – Wywiad z Pauliną Kołodziejczyk
Paulina Kołodziejczyk, holistyczna hipnoterapeutka i coach, od lat zmienia życie kobiet, pomagając im przełamać wewnętrzne blokady i odnaleźć pewność siebie. Jej ścieżka zawodowa jest fascynującą podróżą od pracy w korporacji do odkrycia mocy podświadomości. Zanim jednak stała się profesjonalistką w dziedzinie hipnoterapii, sama przeszła trudną drogę osobistej transformacji. Dziś dzieli się swoją historią, którą inspiruje inne kobiety do podjęcia kroków w stronę prawdziwej wolności emocjonalnej.
Paulina w swojej pracy łączy techniki hipnoterapii z coachingiem, pomagając kobietom uwolnić się od lęków, odnaleźć wewnętrzną siłę i spełniać marzenia. W wywiadzie dla iKobiece.pl opowiada, jak hipnoza zmieniła jej życie, ale również, jak może pomóc innym w przezwyciężeniu lęków, ograniczających przekonań i stresów, które hamują ich rozwój. Praca z podświadomością, jak przekonuje Paulina, jest kluczem do głębokiej, trwałej zmiany – zmiany, która zachodzi na poziomie mentalnym i emocjonalnym, a która ma bezpośredni wpływ na jakość życia.
Karolina Dąbrowska: Twoja ścieżka zawodowa jest bardzo interesująca. Co skłoniło Cię do zostania holistyczną hipnoterapeutką i coachem? Co było dla Ciebie punktem zwrotnym w tej decyzji?
Paulina Kołodziejczyk: Zawsze fascynował mnie ludzki umysł i to, jak nasze myśli oraz emocje kształtują naszą rzeczywistość. Przez lata byłam osobą, która osiągała cele, ale wewnętrznie czułam, że czegoś brakuje. Pracowałam w korporacji, ale nie czułam spełnienia. Dusiłam się w ramach pracy od 9 do 17. Wiedziałam, że chcę czegoś więcej – chciałam realnie zmieniać życie ludzi i w jakiś sposób pomagać innym.
Punktem zwrotnym był dla mnie moment kryzysu. Przeżywałam ogromny stres, niepewność i lęk przed przyszłością. Czułam się przytłoczona i miałam wrażenie, że wszystko się wali, a ja nie mam na to wpływu. Wtedy trafiłam na hipnoterapię.
Przeszłam proces, który dosłownie zdjął mi z pleców niewidzialny ciężar. Po jednej sesji poczułam ulgę, jakiej nie czułam od lat – jakbym w końcu mogła swobodnie oddychać. Zdałam sobie sprawę, że przez całe życie nosiłam w sobie lęki, stres i ograniczenia, które wcale nie były moje – były wdrukowane w moją podświadomość. Przepracowałam to, co mnie przygniatało, i poczułam ogromną ulgę.
Zrozumiałam, że prawdziwa zmiana nie dzieje się poprzez „pozytywne myślenie”, ale przez pracę na głębszym poziomie – w podświadomości. Kiedy zobaczyłam, jak bardzo zmieniłam się ja, wiedziałam, że chcę pomagać innym kobietom uwolnić się od wewnętrznych blokad i zacząć żyć na własnych zasadach. Dlatego zdecydowałam się na profesjonalne szkolenie w Instytucie Holistycznej Hipnoterapii.
Teraz łączę moją wiedzę o podświadomości z coachingiem, by pomóc kobietom uwolnić się od lęku, odnaleźć pewność siebie i stworzyć życie, o jakim marzą.
KD: Hipnoterapia to temat, który dla wielu osób może budzić wątpliwości lub lęk. Jak opisałabyś hipnozę i jej działanie, aby rozwiać te obawy?
PK: Hipnoterapia jest jednym z najbardziej naturalnych i skutecznych narzędzi do zmiany przekonań oraz wzorców, które blokują nas przed życiem, jakiego pragniemy.
Wbrew mitom hipnoza nie jest utratą kontroli ani „zahipnotyzowaniem” kogoś do robienia rzeczy, których nie chce. To stan głębokiej relaksacji i skupienia, w którym umysł jest bardziej otwarty na pozytywne sugestie. Każdego dnia wchodzimy w stan hipnozy – np. kiedy jesteśmy pochłonięci książką, prowadzimy auto „na autopilocie” lub tuż przed zaśnięciem.
Podczas sesji hipnoterapii klientka zachowuje pełną świadomość, ale ma dostęp do swojej podświadomości, gdzie przechowywane są wszystkie emocjonalne wzorce i przekonania. To właśnie tam możemy dokonać transformacji – uwolnić lęki, przeprogramować ograniczające przekonania i stworzyć nowe, wspierające schematy.
Hipnoterapia działa szybciej niż klasyczna psychoterapia, ponieważ nie skupia się tylko na świadomych decyzjach, obawach i lękach, ale na źródle problemu, z którego często nie zdajemy sobie sprawy, a który jest zapisany w podświadomości.
KD: Jakie najczęstsze blokady widzisz u kobiet, z którymi pracujesz? Czy są to bardziej kwestie wynikające z wychowania, społeczne oczekiwania, czy może coś innego?
PK: Najczęstsze blokady, które obserwuję u kobiet, mają zazwyczaj swój początek w dzieciństwie i są wzmacniane przez presję społeczną oraz kulturowe oczekiwania.
Do około siódmego roku życia jesteśmy w stanie przypominającym hipnozę – nasze fale mózgowe działają głównie w częstotliwości theta, co oznacza, że chłoniemy wszystko niczym gąbka i bezkrytycznie przyjmujemy wzorce oraz przekonania od osób w najbliższym otoczeniu.
To, w jakim środowisku się wychowujemy i jakie zachowania widzimy u rodziców czy opiekunów, kształtuje naszą przyszłość – determinuje, jak będziemy postrzegać siebie, jak będziemy reagować na lęk przed oceną czy wstyd, w jaki sposób zareagujemy na perfekcjonizm czy przekonanie o byciu niewystarczającą.
Najbardziej blokujące okazują się właśnie: lęk przed opinią innych, wynikający z poczucia, że musimy „zasłużyć” na akceptację; wstyd, który sprawia, że nie pozwalamy sobie na pełne wyrażanie siebie z obawy przed krytyką; strach przed porażką i perfekcjonizm, prowadzące do unikania wyzwań; a także głębokie, zakorzenione w podświadomości przekonanie, że nie jesteśmy wystarczające.
Te schematy są mocno osadzone w naszym umyśle przez wzorce rodzinne, społeczne i kulturowe, a skutecznym sposobem na ich przełamanie jest praca z podświadomością – uwolnienie dawnych zapisów i stworzenie nowych, wspierających przekonań, które pozwalają kobiecie poczuć prawdziwą pewność siebie i żyć w zgodzie z własnymi potrzebami.
KD: Jak wygląda typowa sesja hipnoterapii? Czego klientka może się spodziewać?
PK: Podczas sesji hipnoterapii klientka znajduje się w stanie głębokiego relaksu, ale cały czas zachowuje świadomość i kontrolę. Taki proces składa się z kilku etapów:
1. Rozmowa wstępna – omawiamy problem i cel klientki, aby precyzyjnie dobrać techniki pracy. Ustalamy, co ją blokuje, czego chce się pozbyć i co pragnie osiągnąć.
2. Wprowadzenie w stan głębokiego relaksu – prowadzę klientkę do momentu, w którym umysł świadomy się wycisza, a podświadomość otwiera się na nowe sugestie.
3. Dotarcie do źródła problemu – tu klientka odkrywa przyczynę swojego problemu. Skupiamy się na:
- Uwolnieniu emocji – wiele naszych lęków i ograniczeń wynika z nagromadzonych emocji, które nigdy nie zostały rozładowane.
- Zrozumieniu, co wywołuje strach lub dane przekonanie – klientka uświadamia sobie, kiedy i dlaczego zaczęła się ta blokada.
- Pracy z wewnętrznym dzieckiem – często sięgamy do wspomnień z dzieciństwa, by wyleczyć dawne traumy, które wciąż wpływają na obecną rzeczywistość.
- Regresji – w razie potrzeby prowadzę klientkę przez hipnozę regresyjną, aby dotrzeć do momentu w przeszłości, który ukształtował jej myśli i emocje.
4. Ukojenie, przebaczenie i przepracowanie emocji – klientka przechodzi przez proces uzdrowienia, puszczenia dawnych ran, przebaczenia sobie i innym, odnajdując spokój i wewnętrzne ukojenie.
5. Wizualizacja nowej rzeczywistości i programowanie siebie na najlepszą wersję – na koniec klientka doświadcza pozytywnej wizualizacji, w której widzi siebie pewną, wolną od blokad i gotową do realizacji swoich marzeń. Programujemy podświadomość na pozytywne zmiany i wzorce.
6. Zakończenie i integracja – klientka powraca do pełnej świadomości, zabierając ze sobą nowy sposób postrzegania problemu i realną zmianę wewnętrzną.
Mogą pojawić się łzy, radość, złość czy rozczarowanie – to normalne przy pracy z blokadami i trudnymi emocjami.
Cały proces jest bardzo spokojny, a klientka znajduje się w zaciszu swojego bezpiecznego otoczenia (np. własnej sypialni). Z doświadczenia wiem, że podczas sesji nie czuć upływającego czasu.
KD: Co daje Ci satysfakcję w pracy z klientkami i jaką najpiękniejszą historią sukcesu chciałabyś się podzielić?
PK: Największą satysfakcję czuję w chwili, gdy klientka uświadamia sobie, że jest wolna od lęku, który towarzyszył jej przez lata. Widzę ten moment w jej spojrzeniu i słyszę w głosie – to zmiana, która dzieje się głęboko w środku.
Jedną z najpiękniejszych historii, jakie pamiętam, jest przykład kobiety, która przyszła do mnie w głębokim stanie depresji. Była na lekach, zmagała się z nowotworem, nie miała motywacji do życia. Cały jej świat kręcił się wokół spełniania oczekiwań innych – bała się wyrażać swoje potrzeby i stawiać granice.
Już po jednej sesji zaczęła podejmować decyzje bez poczucia winy, zauważać własne potrzeby i je realizować. Powoli przestała martwić się o to, co inni powiedzą. Zaczęła dbać o siebie, dawać sobie prawo do odpoczynku i radości. Z czasem zauważyła, że negatywne wzorce, w których tkwiła, tracą na sile – nauczyła się reagować inaczej niż dotychczas i otaczać się ludźmi, którzy ją wspierają.
W ciągu kilku miesięcy zmieniła miejsce zamieszkania, zaczęła podróżować, polubiła spędzanie czasu tylko ze sobą i odkryła wewnętrzny spokój. Napisała do mnie, że hipnoterapia i praca z podświadomością przyniosły jej głębszą przemianę niż wszystkie lata terapii i leczenia w różnych ośrodkach.
To właśnie ten rodzaj ulgi, wolności i radości w oczach klientek sprawia, że kocham tę pracę. Pomaganie kobietom w odzyskaniu spokoju i pewności siebie to dla mnie największa nagroda.
KD: Jakie kroki mogą podjąć kobiety, aby zacząć żyć pełnią życia i pozbyć się lęków? Co powinny robić w pierwszej kolejności, by uwolnić się od ograniczeń mentalnych?
PK: Po pierwsze, warto uświadomić sobie, czy blokujące nas przekonania na pewno są nasze, czy też zostały nam kiedyś narzucone. Na przykład, jeśli zawsze słyszałaś: „Nie wypada ci się złościć”, „Dziewczynki muszą być grzeczne” – możesz teraz zapytać: „Czyja to myśl? Czy ja się z nią zgadzam?”. Już samo rozpoznanie, że pewne przekonania czy wzorce nie są nasze, pomaga zacząć proces uwalniania.
Po drugie, zacznij stawiać małe kroki zgodne z Twoimi wartościami. To oznacza mówienie „tak” sobie, swoim potrzebom i marzeniom, a „nie” temu, co Cię nie wspiera. W praktyce może to wyglądać tak: zamiast znowu iść na spotkanie, którego nie chcesz, bo „nie wypada odmówić”, decydujesz się na odpoczynek lub na coś, co jest bardziej w zgodzie z Twoimi pragnieniami. Takie drobne, codzienne decyzje kształtują nowe nawyki i wzmacniają poczucie sprawczości.
Kolejnym krokiem jest szukanie wsparcia. Bardzo ważne jest, by nie zostawać z lękami sama. Pomoc hipnoterapeuty, psychoterapeuty czy coacha jest często kluczowa w dotarciu do źródła głęboko zakorzenionych blokad.
Warto również wprowadzić do codzienności drobne rytuały, które będą wzmacniać nowe, pozytywne schematy myślenia. Mogą to być:
• Chwile wdzięczności – na przykład każdego wieczoru wypisanie trzech rzeczy, za które jesteś wdzięczna,
• Afirmacje – poranna „mantra” na dobry dzień, np. „Jestem wystarczająca, zasługuję na szczęście”,
• Ćwiczenia oddechowe i wsłuchanie się w ciało – np. pięciominutowa przerwa w ciągu dnia na głęboki oddech i pytanie siebie: „Czego teraz potrzebuję?”.
Te z pozoru niewielkie działania budują nową, wewnętrzną strukturę poczucia wartości i pewności siebie, która z czasem staje się fundamentem życia bez lęku i ograniczeń. Wszystko zaczyna się jednak od decyzji, że chcesz zmiany i jesteś gotowa dać sobie do niej prawo.
KD: Jak widzisz rolę mentalnego i emocjonalnego uzdrowienia w kontekście zdrowia fizycznego? Czy zdrowie psychiczne i fizyczne są ze sobą ściśle powiązane w procesie leczenia?
PK: Jestem przekonana, że ciało i umysł tworzą nierozerwalną całość. Przewlekły stres czy lęk odbijają się nie tylko na naszym samopoczuciu psychicznym, ale też mogą przejawiać się w postaci bólu, napięcia mięśniowego, problemów z trawieniem czy spadkiem odporności.
Często zdarza się, że uwolnienie jednego traumatycznego wspomnienia albo głęboko zakorzenionego lęku przynosi nagłą ulgę w dolegliwościach fizycznych, nad którymi medycyna konwencjonalna nie mogła zapanować.
W hipnoterapii podchodzimy do człowieka holistycznie – nie skupiamy się wyłącznie na objawach, lecz szukamy przyczyny leżącej w psychice i emocjach. Kiedy uzdrawiamy sferę mentalno-emocjonalną, ciało zaczyna się odprężać, odzyskuje równowagę, a procesy regeneracyjne i odpornościowe działają skuteczniej.
To dowód na to, że leczenie powinno uwzględniać wszystkie poziomy – psychikę, emocje i ciało – ponieważ są one ze sobą ściśle powiązane w procesie zdrowienia.
KD: Co jest priorytetem w procesie uzdrawiania – podświadomość, świadomość, czy integracja obu?
PK: Najgłębsze i najbardziej trwałe efekty uzyskuje się wtedy, gdy pracujemy zarówno z podświadomością, jak i ze świadomymi wyborami w codziennym życiu. Nasze lęki, blokady i ograniczające przekonania są często zakorzenione w podświadomości – to tam zapisują się schematy, które powstały w dzieciństwie czy w wyniku trudnych doświadczeń.
Kiedy docieramy do poziomu podświadomości – na przykład poprzez hipnoterapię – możemy bezpośrednio przeprogramować negatywne wzorce i uwolnić emocje, które dotąd nas blokowały. Jednak samo uzdrowienie w podświadomości nie wystarczy, jeśli na poziomie świadomości nie podejmiemy konkretnych działań w kierunku zmiany.
Inaczej mówiąc, możesz uwolnić się od lęku przed oceną, ale jeśli w życiu codziennym dalej będziesz unikać sytuacji wymagających wystąpień czy wyrażania swojego zdania, nie doświadczysz pełnej transformacji.
Z drugiej strony, skupianie się wyłącznie na świadomych decyzjach bez dotarcia do przyczyn zapisanych w podświadomości może sprawić, że pewne blokady będą wciąż powracać.
Możemy sobie obiecywać, że zaczniemy działać inaczej, ale jeżeli podświadomie wierzymy, że „nie zasługujemy na sukces” albo „musimy być idealne, by nas akceptowano”, to te wewnętrzne schematy prędzej czy później zaczną sabotować nasze postępy.
Dlatego właśnie integracja obu aspektów – wzmocnienie świadomych wyborów pracą z głębokimi przekonaniami podświadomości – daje najskuteczniejsze i najbardziej trwałe rezultaty. Kobieta, która przepracuje lęki na poziomie podświadomości i jednocześnie zacznie codziennie wprowadzać małe, ale konsekwentne zmiany w swoim zachowaniu, może doświadczyć radykalnego wzrostu pewności siebie i odzyskać poczucie wolności w działaniu.
KD: Co chciałabyś przekazać kobietom, które jeszcze nie odważyły się skorzystać z hipnoterapii, ale czują, że mogłoby im to pomóc?
PK: Jeżeli gdzieś w środku czujesz, że hipnoterapia może być dla Ciebie, to właśnie ten impuls jest często pierwszym krokiem ku zmianie. Wiele kobiet obawia się, że stracą kontrolę albo że hipnoza jest czymś niebezpiecznym – w rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej.
To Ty przez cały czas decydujesz, w jakim kierunku idziesz, a hipnoterapeuta jest tylko przewodnikiem, który pomaga Ci dotrzeć do źródła Twoich blokad.
Najlepszy moment na rozpoczęcie procesu to ten, w którym uświadamiasz sobie, że masz dość lęku, stresu czy braku pewności siebie i chcesz żyć w pełnej zgodzie ze sobą. Sesja hipnoterapii pozwala Ci bezpiecznie spojrzeć w głąb siebie, uwolnić emocje i schematy zapisane w Twojej podświadomości oraz wprowadzić w życie realne, trwałe zmiany.
Skoro już wiesz, że praca z podświadomością jest kluczem do przełamania wielu ograniczeń, a „hipnoza” od dawna Cię intryguje lub jesteś ciekawa, jak to jest, jeśli czujesz pewien opór czy lęk – porozmawiaj ze specjalistą, zadaj pytania, rozwiej wątpliwości.
Możliwe, że to właśnie hipnoterapia okaże się tym brakującym elementem Twojej układanki i pozwoli Ci zrobić krok w stronę wolności, o której marzysz.
Więcej informacji o działaniach Pauliny znajdziesz na Instagramie.


