Sztuka na dłoniach: Jak paznokcie wyrażają osobowość i emocje? – Wywiad z Iloną Skwarek

W świecie mody i urody, gdzie każdy szczegół ma znaczenie, paznokcie są równie ważnym elementem wyrażania siebie. Tak jak strój czy makijaż, mogą mówić o naszej osobowości, nastroju czy etapie życia. Ilona Skwarek, właścicielką salonu Fantasy Nail Artist, w wywiadzie dla Portalu iKobiece.pl zgłębia temat paznokci jako formy ekspresji, która ma potencjał opowiedzenia prawdziwej historii. Ilona, stylistka paznokci, która łączy precyzyjne rzemiosło z artystycznym podejściem, zdradza, jak paznokcie mogą stać się subtelnym, ale wyrazistym narzędziem wyrażania emocji, siły i piękna kobiecości. Jaką rolę w budowaniu pewności siebie odgrywają zadbane dłonie? Jak stylizacja paznokci może być formą terapii i refleksji? O tym wszystkim w rozmowie, która udowadnia, że paznokcie to coś więcej niż tylko ozdoba.

Karolina Dąbrowska: Czy paznokcie mogą być formą ekspresji – jak ubranie czy makijaż? Jaką historię opowiadają dłonie kobiety?

Ilona Skwarek: Dla mnie paznokcie to integralna część wizerunku i są niezwykle silnym środkiem przekazu. Tak jak przez nasz sposób ubrania pokazujemy indywidualizm, osobowość czy nastrój, tak samo paznokcie potrafią „mówić” o nas subtelnie, ale wyraźnie. Dla jednej osoby będą formą elegancji, a dla innej — polem do artystycznej ekspresji albo sposobem na wyróżnienie się. Dłonie często opowiadają naszą historię — czasem pełną intensywnej pracy, czasem czułości, macierzyństwa, czasem walki o siebie. Stylizacja paznokci może być symbolem etapu, przez który przechodzimy, i zarazem symbolem nowego początku — czasem świętowania sukcesu, innym razem pilnej potrzeby zadbania o siebie po dłuższej przerwie.

Z mojego doświadczenia jako stylistki wiem, że każda kobieta przynosi do salonu coś więcej niż tylko dłonie, aby o nie zadbać. Ta kobieta przynosi emocje, potrzebę rozmowy, chęć do zmiany, czasem zastrzyk odwagi, aby postawić w końcu na siebie — i właśnie dlatego paznokcie są formą ekspresji osobistej, wyjątkowej, subtelnej i pięknej.

KD: Czy zdarzyło się Pani stworzyć stylizację, która miała dla klientki głębsze znaczenie – np. na ważne wydarzenie, jako symbol nowego etapu?

IS: Muszę przyznać, że zdarza się to częściej, niż mogłoby się wydawać. Każda kobieta, którą goszczę w moim salonie, przynosi ze sobą jakąś historię — czasem radosną, czasem trudną, czasem pełną nadziei. Jej paznokcie stają się wtedy czymś więcej niż tylko ozdobą, a więc są symbolem zmiany, siły, przełomu.

Pamiętam doskonale pewną klientkę, która przyszła do mnie po rozwodzie. Nie chciała klasyki ani delikatnych zdobień. Westchnęła wtedy do mnie: „Zróbmy coś odważnego, coś, co powie, że zaczynam na nowo, że już nie będę się bała.” Zaproponowałam zatem matową czerń z akcentem złota — mocne, wyraziste paznokcie, które od razu przyciągnęły jej wzrok. Gdy spojrzała na swoje dłonie, uśmiechnęła się z taką pewnością, jakby po raz pierwszy od dawna zobaczyła w lustrze tę silną kobietę, którą kiedyś była.

Pamiętam również dzień, kiedy przyszła do mnie dziewczyna spokojna i skupiona. Zapytała: „Czy możesz namalować mi dziś krzyż maltański?”

To nie było dla niej tylko logo. To był symbol życia, które ratuje. Symbol siły, służby, odwagi. Jeden mały znak na paznokciu, a w nim cała jej codzienność — nieprzespane noce, adrenalina, decyzje podejmowane w sekundę. Kiedy spojrzała na gotową stylizację, skinęła tylko głową. Bez słowa, ale z tą cichą dumą, którą mają tylko ci, którzy robią coś z serca.

Podczas mojej codziennej pracy są też stylizacje ślubne, które dodają pewności siebie przyszłej Pannie Młodej i pozwalają jej poczuć się wyjątkowo w tym szczególnym dniu. Piękne w tej pracy jest to, że każda stylizacja jest opowieścią. Bo kobiety nie zawsze mówią głośno — przez słowa. Czasem ich emocje najlepiej wyrażają… właśnie dłonie.

KD: Mówi się, że „diabeł tkwi w szczegółach” – jaką rolę w budowaniu kobiecej pewności siebie odgrywają zadbane dłonie?

IS: Zadbane dłonie to cichy bohater kobiecej pewności siebie. Nie rzucają się w oczy od razu, nie krzyczą, ale robią wrażenie. To właśnie one potrafią zmienić sposób, w jaki kobieta trzyma filiżankę, poprawia włosy czy podaje dłoń. To detal, który sprawia, że zaczyna poruszać się inaczej, a więc pewniej i bardziej świadomie. Tu nie chodzi tylko o kwestię estetyki. Dla kobiety to bardzo często pierwszy krok ku temu, aby wreszcie powiedzieć sobie: „Zasługuję na to, aby pomyśleć o sobie”. Kobiety często przychodzą do mnie po więcej niż tylko nowe paznokcie. One przychodzą po odrobinę luksusu, po chwilę tylko dla siebie, po przypomnienie, że piękno nie musi być głośne, aby było zauważone. To właśnie ten cichy, subtelny szczegół, który mówi: „Jestem piękna, jestem gotowa, jestem wystarczająca”.

KD: Czy postrzega Pani swoją pracę bardziej jako rzemiosło, sztukę – a może trochę jedno i drugie?

IS: Stylizacja paznokci to piękne połączenie obu tych światów. Z jednej strony to rzemiosło. To precyzja, technika, cierpliwość. To godziny szkoleń, prób, błędów i doskonalenia się w najdrobniejszych detalach. Stylizacja paznokci wymaga ręki jak u chirurga i oka jak u jubilera, bo wszystko musi być dokładne, równe, perfekcyjnie wykończone. A z drugiej strony to sztuka. Prawdziwa, żywa, codzienna. Bo każda para dłoni to inne płótno, każda klientka przynosi swoją historię, emocje, potrzeby. Ja tylko zamieniam je w kolory, faktury, kształty. Gram barwami jak farbami, układam kompozycje jak na obrazie.

Czasem tworzę coś subtelnego jak akwarela. Innym razem coś mocnego jak grafika. To ciągłe balansowanie między techniką a intuicją. Między perfekcją a emocją. Zatem moja praca to rzemiosło i sztuka. Ale najważniejsze, że za każdym razem tworzę coś, co nie tylko zdobi, ale i mówi. O sile kobiecości, o tym, co niewidoczne, ale prawdziwe.

KD: W jakim sensie stylizacja paznokci może być terapeutyczna – zarówno dla klientki, jak i stylistki?

IS: Stylizacja paznokci może być dużo więcej niż tylko estetycznym zabiegiem. To rytuał, który niesie ze sobą elementy terapii, zarówno dla osoby siedzącej po jednej, jak i po drugiej stronie biurka.

Dla klientki to często chwila tylko dla siebie. Jedyny moment, w którym może się zatrzymać, oderwać od codzienności i oddać w czyjeś ręce. W tym czasie nie musi nic robić, wystarczy, że jest tu i teraz. W ciszy lub w rozmowie — to zależy od nastroju. Sam dotyk czy skupienie na dłoniach mogą działać jak forma uważności (mindfulness), wyciszająca myśli i napięcia. Efekt końcowy to zadbane dłonie z pięknym kolorem, często w towarzystwie subtelnych zdobień, które dodają kobiecie gracji i pewności siebie.

Dla stylistki to również coś więcej niż praca. To możliwość tworzenia, wyrażania siebie jako artysty przez małe dzieła sztuki. Ale to też relacja, a często bardzo bliska. Stylistka staje się powierniczką historii, emocji, codziennych radości i smutków swoich klientek. Taka praca uczy empatii, buduje więź i daje poczucie sensu, bo przecież nie tylko stylizuje się paznokcie, ale też realnie poprawia komuś dzień, co jest niezwykle satysfakcjonujące zarówno dla mnie jako stylistki, jak i właścicielki salonu beauty.

Zatem pozwolę sobie podkreślić, że stylizacja paznokci to nie tylko kwestia urody. To intymny mikroświat, w którym liczy się dotyk, rozmowa, kolory i emocje. To pasja, która właśnie dlatego potrafi być tak terapeutyczna.

KD: Czy ma Pani ulubione kolory, wzory, które – według Pani – niosą konkretną energię?

IS: Zdecydowanie tak! Każdy kolor, każdy wzór to coś więcej niż tylko wybór estetyczny — to sposób wyrażania emocji, nastroju, a czasem nawet manifestacja wewnętrznej energii.

Uwielbiam neony, bo mają w sobie odwagę, pewność siebie i czystą radość życia. To stylizacje, które przyciągają wzrok i… dobre wibracje. Noszą je kobiety, które nie boją się być zauważone i które wiedzą, że energia, którą emanują, potrafi rozświetlić niejedną przestrzeń.

French i babyboomer to zupełnie inna bajka, ale zarazem ponadczasowa elegancja, subtelność, klasa w najczystszej postaci. Są jak szept zamiast krzyku — delikatne, ale wyraziste. Idealne dla kobiet, które cenią harmonię, a jednocześnie lubią mieć w swojej stylizacji coś wyrafinowanego i dopracowanego.

Uwielbiam kwiatowe zdobienia, które są dla mnie esencją kobiecości. Tej romantycznej, zmysłowej, ale też bardzo naturalnej. Kwiaty mają w sobie coś terapeutycznego, gdyż łagodzą, uspokajają, wprowadzają lekkość. Uwielbiam je tworzyć, bo każdy mały płatek to jak oddech świeżego powietrza na paznokciu.

Dodam, że dla mnie stylizacja paznokci to nie tylko estetyka, ale język, którym kobiety mówią o sobie, często bez słów. A kolory i wzory? To ich emocjonalna paleta.

KD: Jakie wartości stoją za Pani salonem Fantasy Nail Artist Ilona Skwarek – co chce Pani przekazać przez to miejsce?

IS: Fantasy Nail Artist Ilona Skwarek to nie jest zwykły salon beauty. Jest to miejsce z duszą. Stworzyłam tę przestrzeń z myślą o kobietach, które pragną czegoś więcej niż tylko stylizacji paznokci. To ma być czas dla siebie — pełen kobiecej energii, czułości i autentyczności.

Za moim salonem stoją wartości, które są dla mnie fundamentem: szacunek, swoboda i kreatywność. Wierzę, że każda kobieta zasługuje na to, by poczuć się piękna, ale nie według sztywnego wzorca, tylko po swojemu. Dlatego nie tylko uważnie słucham, ale też tworzę z sercem stylizacje dopasowane nie tylko do dłoni, ale i do osobowości.

Chcę, aby klientki wychodziły stąd nie tylko z perfekcyjnym manicure, ale też z uśmiechem, spokojem i myślą: „Jestem piękna i właśnie taką wersją siebie chcę być.” Bo mój salon beauty to miejsce, gdzie paznokcie to tylko początek. Tutaj zaczyna się mała codzienna magia kobiecości.

KD: Co Panią inspiruje – poza branżą beauty – do tworzenia nowych stylizacji?

IS: Inspiracje do tworzenia stylizacji paznokci znajduję wszędzie — poza branżą beauty, świat jest pełen detali, które działają na moją wyobraźnię. Czasem to gra świateł o zachodzie słońca, innym razem faktura materiału w sukience przechodnia. Uwielbiam podpatrywać naturę: kolory liści po deszczu, pastelowe niebo o świcie, struktury kamieni, płatki kwiatów, bo to wszystko daje mi paletę barw i wzorów, które później przekładam na paznokcie.

Inspirują mnie również emocje. Stylizacje często rodzą się z nastroju — z muzyki, filmu, dobrej rozmowy, a nawet z ciszy. Czasem wystarczy jedno słowo lub klimat danego dnia, by w mojej głowie pojawił się pomysł na nową kompozycję. Kocham też sztukę: obrazy, grafiki, architekturę. Lubię przekładać te „ogromne” formy artystyczne na coś tak drobnego jak paznokieć.

Dla mnie świat to niekończące się źródło inspiracji, bo wystarczy patrzeć z uważnością, a pomysły same przychodzą. Paznokcie stają się wtedy nośnikiem historii, chwil i nastrojów i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

KD: Gdyby mogła Pani przekazać jedną myśl wszystkim kobietom siadającym na fotelu stylistki, co by to było?

IS: Gdybym mogła przekazać jedną myśl każdej kobiecie, która siada na fotelu przy moim biurku, powiedziałabym:

„Jesteś ważna — nie tylko wtedy, gdy dbasz o innych, ale przede wszystkim wtedy, gdy dbasz o siebie.”

Czas, który spędzasz u mnie, to nie tylko manicure czy pedicure, bo to moment, w którym oddajesz sobie trochę uwagi, troski i kobiecej czułości. Dla mnie każda stylizacja to forma rozmowy bez słów o Twoim nastroju, osobowości, potrzebie blasku albo ciszy. Zawsze patrzę na dłonie, ale widzę dużo więcej, a więc historię dnia, emocje, czasem zmęczenie, czasem euforię.

Jako stylistka wiem, jaką siłę mają te drobne gesty — od wyboru koloru po subtelny wzór. To nie są „tylko paznokcie”. To mikroskopijna przestrzeń, w której można ukryć odwagę, romantyzm, dzikość, spokój i to wszystko, co w nas gra.

Dlatego mówię: pozwól sobie na ten luksus bycia zauważoną — najpierw przez siebie. Bo każda stylizacja, którą tworzę, to nie tylko estetyka. To przypomnienie: „Jesteś ważna i zasługujesz na piękno każdego dnia.”


Wywiadu udzieliła: Ilona Skwarek – właścicielka salonu beauty Fantasy Nail Artist Ilona Skwarek, mieszczącego się w Krzeszowicach, w województwie małopolskim. Ilona to nie tylko stylistka, ale prawdziwa artystka z fantazją i mistrzyni precyzji, która potrafi zamienić każdy paznokieć w małe dzieło sztuki. Od lat rozwija swoje umiejętności jako wieloletni praktyk i dyplomowany technik usług kosmetycznych, znana z indywidualnego podejścia i perfekcyjnego wykonania. Jest również laureatką międzynarodowych mistrzostw stylizacji paznokci, a jej prace były wielokrotnie wyróżniane na arenie międzynarodowej. Jest również uczestniczką projektu Kobiety Krakowa, prowadzonego przez Fundację MiastoKobiet. Ilona łączy w sobie pasję, profesjonalizm i kobiecą siłę, inspirując inne kobiety do odkrywania swojego piękna i odwagi.



Więcej informacji o działaniach Ilony znajdziesz na Facebooku oraz Instagramie @ilonaskwarek i @fantasynailartist.


Fot. 1 – Fotowidzenie.pl Dorota Krupińska 

Fot. 2 – Barbara Bogacka Fotografia 

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl