Nieświadome więzi, ukryte ciężary – jak ustawienia systemowe otwierają drogę do wolności

Robimy wszystko, co możemy. Pracujemy nad sobą, medytujemy, afirmujemy, czytamy książki, chodzimy na terapię… A jednak wciąż wracają te same emocje, relacje, lęki. Jakby coś większego trzymało nas w cieniu. Właśnie w takich momentach do mojego życia przyszły Ustawienia Systemowe według metody Berta Hellingera. I zmieniły wszystko.

Czym są ustawienia systemowe?

To metoda, która zagląda głęboko – do niewidzialnej sieci, która łączy nas z naszym rodem.
Bo każdy z nas, czy tego chce, czy nie, jest częścią większego systemu – rodziny.

To, co wydarzyło się w przeszłości, wcale nie zostało za nami.
Nierozliczone traumy, wykluczenia, tajemnice, niewypowiedziane żale, straty dzieci, wojny, aborcje, odrzucenia…
To wszystko żyje w naszym polu.
I często działa poza naszą świadomością, sabotując nasze relacje, zdrowie, pieniądze, decyzje czy poczucie sensu.

Co daje ustawienie?

W ustawieniu pokazuje się to, co ukryte.
To nie rozmowa. To ruch duszy.
Czasem wystarczy jedna scena, jedno wypowiedziane zdanie, jedno spojrzenie – by coś wewnątrz zaczęło się układać.

Pracuję z kobietami, które:

– czują się nie na swoim miejscu,
– nie mogą odciąć się od byłych partnerów,
– wciąż „matkują” swojemu mężczyźnie lub dzieciom,
– nie mogą wyjść z toksycznej relacji,
– cierpią po stracie lub nie mogą zajść w ciążę,
– dźwigają ciężary, które nie są ich,
– nie rozumieją, dlaczego czują smutek, wstyd lub lęk – bez wyraźnej przyczyny.

Co pokazuje ustawienie?

– Gdzie nieświadomie jesteś lojalna wobec kogoś z rodu.
– Czy nie niesiesz losu mamy, taty, dziadka, siostry, dziecka nienarodzonego.
– Gdzie potrzebna jest zgoda – na to, co było.
– Gdzie trzeba oddać to, co nie należy do Ciebie.
– Jak wrócić na swoje miejsce w systemie – z godnością, miłością i szacunkiem.

Nie pracuję z gotowym schematem. Każde ustawienie to spotkanie dwóch dusz: Twojej i tej, która przechowuje pamięć rodu.
Czasem korzystam z figurek, czasem z osób reprezentujących. Czasem wystarczy symboliczne wyobrażenie.
Zawsze – z pełnym szacunkiem do losu i gotowości Twojego serca.

Nie chodzi o to, żeby coś naprawić.
Chodzi o to, by uznać to, co było – i wtedy pojawia się uzdrowienie.

Dlaczego Hellinger?

Bo jako jedyny pokazał mi, że nie muszę już „przerabiać” wszystkiego w nieskończoność. Że mogę zobaczyć, poczuć, uznać – i pójść dalej. Z lżejszym sercem. Z większą zgodą. I z miłością, która nie rani, ale daje wolność.

Jeśli czujesz, że coś woła Cię od środka – być może to właśnie głos rodu, który czeka, aż go zobaczysz.
Zapraszam Cię na ustawienia systemowe.
Nie po to, by wracać do bólu. Ale po to, by go oddać.
Z szacunkiem. Z miłością. I z oddechem ulgi.


Autorka: Anna Wrona – Holistyczna Terapeutka Duszy & Life Coach. Terapeutka Ustawień Systemowych Berta Hellingera. Master Praktyk NLP, Theta Healing i Psychobiologii. Specjalistka w pracy z traumą, emocjami i podświadomością. Prowadzi sesje indywidualne online i warsztaty.

Więcej informacji o działaniach Anny znajdziesz na www.holistycznaterapiaduszy.com

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl