Etykieta we współczesnym świecie: po co nam dziś dobre maniery?

W świecie, w którym wszystko dzieje się szybko, a my – kobiety – mamy coraz więcej ról do odegrania, zasady etykiety mogą wydawać się czymś z innej epoki. Prawda jest taka, że jeszcze nigdy nie były nam tak potrzebne jak dziś, bo bez dobrych manier trudno nam będzie zbudować zdrowe i trwałe relacje oraz odnosić sukcesy.  

Na dźwięk słowa „etykieta” wiele osób wyobraża sobie dworskie maniery z epoki wiktoriańskiej. Tymczasem współczesna etykieta to zestaw reguł, które pomagają odnaleźć się w relacjach z ludźmi – i to nie tylko przy stole, ale również na Zoomie, w mailu do szefa, podczas spotkania z kontrahentem czy w sytuacjach, które z pozoru wydają się oczywiste.

Po co nam dziś dobre maniery?

Znajomość etykiety może nam pomóc zarówno wtedy, gdy rozmawiamy z klientem czy witamy gości w firmie, jak i wtedy, gdy idziemy z dzieckiem do lekarza lub spotykamy teściów przy niedzielnym obiedzie. To nie tyle kwestia tego, którego widelca użyć, ile zrozumienie, jak naszym zachowaniem możemy sprawić, by inni czuli się w naszym towarzystwie szanowani i zauważeni. To sztuka budowania relacji – i w pracy, i w życiu prywatnym. Uprzejmość, życzliwość i odpowiednie zachowanie pozwalają dziś się wyróżnić i otwierają wiele drzwi.

Gdy znasz zasady, możesz działać z większą pewnością. Możesz być sobą, bez stresu, że popełnisz gafę. Możesz wyjść z ważnego spotkania z podniesioną głową – bo wiesz, że wszystko zrobiłaś dobrze. Z klasą.

Szkolenie z etykiety to nie fanaberia, tylko mądra inwestycja

Coraz więcej firm i instytucji decyduje się dziś na szkolenia z etykiety po to, by poprawić komunikację wewnętrzną, obsługę klienta czy wizerunek firmy, a przy okazji – pomóc pracownikom zbudować pewność siebie.

Kiedy zespół zna zasady etykiety, jest mniej nieporozumień, napięć i sytuacji trudnych. Zamiast zastanawiać się, jak się zachować, by nie wyszło niezręcznie, pracownicy mogą skupić się na tym, co naprawdę ważne. Etykieta porządkuje relacje w firmie, zwiększa kulturę organizacyjną i przekłada się na realne efekty – lepszą atmosferę, sprawniejszą współpracę i większe zaufanie klientów. To inwestycja w ludzi, która naprawdę się opłaca.

Savoir-vivre to ułatwienie, nie ograniczenie

Znasz to uczucie, kiedy masz napisać ważnego maila, wejść na salę konferencyjną albo pójść na kolację służbową – i w głowie pojawia się pytanie: „Czy tak wypada?”, „Czy to na pewno będzie OK?”. Znajomość etykiety zapewnia Ci spokój. Dzięki niej wiesz, co powiedzieć, jak się zachować, jak zareagować.

To ogromna ulga – nie musieć się zastanawiać przy każdym kroku. A przy okazji: dobre maniery pozwalają uniknąć gaf i niezręczności, które potrafią zrujnować pierwsze wrażenie – a często też szansę na współpracę czy awans.

Dlaczego to szczególnie ważne dla kobiet?

Bo bardzo często to właśnie nas ocenia się surowiej – nie tylko za to, co mówimy, ale też jak mówimy, jak się witamy, jak siedzimy przy stole, jak się ubieramy, jak prowadzimy rozmowę.

Nie chodzi o to, żeby się komuś przypodobać, ale żeby być postrzeganą jako kompetentna, pewna siebie, spójna. Jako kobieta, która wie, co robi. A znajomość zasad etykiety właśnie taki wizerunek buduje. To naprawdę coś więcej niż tylko „ładne zachowanie”. To detale, które decydują o tym, jak jesteśmy postrzegane – a to przekłada się na naszą skuteczność, zarówno zawodową, jak i osobistą. Dobre maniery zwiększają nasz profesjonalizm.

Zasady, które działają wszędzie

Etykieta to coś, co działa w każdej sytuacji – na spotkaniu z klientem, przy rodzinnym obiedzie, w urzędzie, w windzie, w mailu i w rozmowie telefonicznej. To zbiór zasad, który ułatwia nam życie i pomaga poruszać się z klasą w różnych środowiskach.

Nie musisz być dyplomatką, żeby savoir-vivre Ci się przydał. To wiedza uniwersalna, dla każdego. I naprawdę nie trzeba mieć fraka ani tytułu naukowego, żeby poruszać się po meandrach codzienności z wyczuciem.

Dobre maniery bez stresu – o projekcie Etykieta na luzie

Właśnie dlatego powstał projekt Etykieta na luzie – z potrzeby odczarowania wizerunku etykiety jako zasad rodem z wiktoriańskiego dworu oraz z obserwacji, że wiele kobiet, także tych świetnych w swoim zawodzie, czuje się niepewnie w sytuacjach „oficjalnych”. Bo nikt ich nie nauczył, co wypada, a co nie. Bo boją się „wyjść na sztywną” albo – przeciwnie – „zbyt niewychowaną”.

Etykieta na luzie to miejsce, które stworzyłam, żeby pokazać, że etykieta może być lekka, konkretna i przydatna. Na stronie projektu i w mediach społecznościowych dzielę się praktycznymi wskazówkami z zakresu etykiety, np.: co powiedzieć, gdy ktoś kichnie, dlaczego nie zaczynać maila od „Witam”, kiedy przejść na „ty”, gdzie w restauracji odłożyć torebkę i jak nie pogubić się w oficjalnych sytuacjach. Zawsze konkretnie. Z klasą. Ale też z przymrużeniem oka.

Przekonuję tam, że znajomość etykiety daje codzienny spokój i większą skuteczność. To przecież coś, na co zasługuje każda z nas.


Autorka: Ewa Pietrakowska-Dziedzic – trenerka biznesu, specjalistka ds. etykiety i public relations, wieloletnia dyrektorka Biura Prezydenta Miasta Legnicy. Od lat szkoli pracowników administracji publicznej i sektora biznesu, prowadzi szkolenia stacjonarne i online, w języku polskim i angielskim. Uczy, jak komunikować się z klasą – w pracy i na co dzień.
Autorka projektu Etykieta na luzie, w którym z uśmiechem odczarowuje dobre maniery.

Więcej informacji o projekcie znajdziesz na Facebooku i LinkedIn. 

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl