Jak pokonać wypalenie zawodowe i odzyskać energię do pracy? – Wywiad z Katarzyną Słowikowską

Wypalenie zawodowe to problem, który dotyka coraz więcej osób w różnych zawodach. Codzienna rutyna, nadmiar obowiązków i brak satysfakcji mogą prowadzić do utraty energii i motywacji. W takich chwilach pojawia się pytanie: odejść czy szukać sposobu na zmianę podejścia do pracy? Katarzyna Słowikowska – nauczycielka, coach i pasjonatka rozwoju osobistego – opowiada o swoim kryzysie zawodowym i tym, jak dzięki coachingowi odzyskała radość i satysfakcję z pracy z uczniami.

Karolina Dąbrowska: Kiedy po raz pierwszy pojawiła się myśl: „Chyba czas odejść z zawodu nauczyciela”?

Katarzyna Słowikowska: Pojawiła się, kiedy codzienne obowiązki zaczęły mnie wyczerpywać, a praca nie dawała już satysfakcji. Nie było jednej dramatycznej chwili – raczej zauważyłam, że wchodzę do klasy z mniejszym entuzjazmem niż kiedyś i że zaczynam działać trochę jak automat, nie dając swoim uczniom tej jakości i energii, co dawniej.

Jak wyglądały wtedy Pani codzienne obowiązki i emocje związane z pracą?

Dni mijały na prowadzeniu lekcji, sprawdzaniu prac, przygotowaniach do zajęć. Zdarzało się, że brakowało energii i poczucia sensu, choć momenty satysfakcji od uczniów wciąż się zdarzały i to mnie podtrzymywało. Dodatkowo doszły jednak problemy w życiu osobistym i zaczęłam powoli mieć coraz mniej zapału do życia.

Co było największym źródłem frustracji lub wypalenia?

Rutyna i poczucie, że wiele rzeczy robię mechanicznie. To trochę jak noszenie starych, niewygodnych już butów – niby da się jeszcze chodzić, bo człowiek się przyzwyczaił, ale każdy krok jest męczący i marzy się coś więcej.

Czy pamięta Pani moment przełomowy, w którym postanowiła nie rezygnować, tylko poszukać sposobu, by na nowo polubić swoją pracę?

Tak. Wtedy zaczęłam się interesować rozwojem osobistym. Zaczęłam jeździć na warsztaty i czytać literaturę tematyczną. W jednej z książek przeczytałam, że jeśli myślisz o odejściu, ale nie jesteś pewna – daj sobie jakiś czas, np. pół roku, ale zaangażuj się na 100%. I tak też zrobiłam. Równocześnie zdecydowałam, że mogę szukać innych rozwiązań dla siebie na przyszłość, otworzyć się na inne drogi. Stąd pomysł na studia podyplomowe: psychologię pozytywną, a potem coaching.

W jaki sposób coaching pomógł Pani spojrzeć na zawód nauczyciela z innej perspektywy?

Coaching odkrył przede mną świat pytań i odpowiedzi – pytań, których nigdy nie odważyłam się zadać, i odpowiedzi, których bałam się usłyszeć. Pomógł mi spojrzeć na pracę i życie z dystansem oraz uświadomić sobie, że mogę wprowadzać wszelkie zmiany, które poprawią mój komfort i przyniosą satysfakcję. Miałam już w ręku konkretne narzędzia, a nie tylko teorię.

Mówi Pani o „niewygodnych butach” – jak wyglądało ich „zmienianie” w praktyce?

Zachłyśnięta coachingiem, jego prostotą i skutecznością, pomyślałam, że to chcę robić w życiu: wyjść ze struktur, rzucić wszystko, a stare buty odstawić w kąt. Zaczęłam organizować warsztaty i sesje indywidualne dla kobiet, skupiłam się na tym, co dawało mi więcej satysfakcji i… więcej pieniędzy. Przy okazji wprowadzałam drobne zmiany w mojej pracy w szkole: reorganizacja dnia, lepsze planowanie, zarządzanie swoją energią, podejście coachingowe do pracy z uczniami i ich rodzicami. Stopniowo to sprawiło, że także w szkole odnosiłam coraz więcej sukcesów i czerpałam coraz większą satysfakcję.

Jakie były pierwsze małe zmiany, które przyniosły dużą różnicę?

Odpowiednie zarządzanie swoją energią w ciągu dnia – to na pewno. Z pustego i Salomon nie naleje.

Jak dziś wygląda Pani podejście do uczniów, lekcji i wyzwań w szkole – w porównaniu z okresem wypalenia?

Dziś wchodzę do klasy z ciekawością, otwartością i spokojem. Daję 100%. Wiem, że nie ma wyzwania, któremu nie stawię czoła. Mam w swoich zasobach konkretne narzędzia i po prostu ich używam. Na lekcję przychodzę przygotowana – nie tylko metodycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie i energetycznie.

Na ten rok szkolny mam już całkiem sporo innowacyjnych pomysłów, tak by otworzyć jeszcze większe możliwości przed moimi uczniami.

Co było najtrudniejsze w tej drodze powrotu do radości z nauczania?

Otworzyć się na zmianę. My, jako ludzie, często boimy się zmian, więc latami tkwimy w niekomfortowych sytuacjach, znajdując miliony wymówek, żeby tylko za dużo nie zmieniać. Odkładamy siebie i lepsze życie na „kiedyś”. Ja pokochałam zmiany i jestem na nie otwarta każdego dnia.

Jaką radę dałaby Pani kobietom, które dziś czują to, co kiedyś Pani – chęć odejścia, brak energii, brak sensu?

Zapytałabym, czy widzą choć 1% szans na to, że na nowo polubią albo pokochają swoją pracę. Jeśli nie – zaproponowałabym, żeby odeszły, i pomogła poszukać innej drogi. Jeśli natomiast widziałyby choć cień szansy – poszłabym za tym, żeby rozniecić ogień. W obu przypadkach zaczęłabym od zadbania o siebie i swój poziom energii w ciągu dnia.

Co daje Pani największą satysfakcję w pracy teraz?

Widok uczniów, którzy się rozwijają, budują relacje i dokonują samodzielnych, odważnych decyzji oraz wyborów. Ostatnio mama jednej z moich uczennic powiedziała mi: „Pani Kasiu, dziękuję, że uczy Pani dzieci odwagi”. I wiesz, ja nie uczę tego dzieci bezpośrednio – ja tak żyję, a one tylko (albo aż) mnie naśladują. Jako nauczyciele i rodzice musimy pamiętać, że dzieci nie uczą się od nas tego, co do nich mówimy czy radzimy, tylko przejmują nasze wzorce zachowań.

Czy ma Pani poczucie, że ta „nowa miłość” do zawodu jest trwała – i co Pani robi, by ją pielęgnować?

Trwała na dziś? – tak. Rozwój osobisty nauczył mnie, że jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Jestem otwarta na okazje, które przynosi mi życie, natomiast w każdy swój projekt (bo tak nazywam swoje działania) wkładam 100% zaangażowania i serca – i to jest najlepsza, a chyba i jedyna droga do pielęgnowania. Poznając siebie, odkryłam jeszcze, że nie jest moją naturą robić jedną rzecz. I temu pozostaję wierna.


Wywiadu udzieliła: Katarzyna Słowikowska – łączy doświadczenie nauczycielki z pasją do coachingu, pomagając nauczycielom odzyskać radość i energię w pracy. Sama kiedyś stanęła przed decyzją o odejściu z zawodu, dziś wchodzi do klasy z uśmiechem i poczuciem spełnienia. Prowadzi szkolenia, warsztaty oraz sesje indywidualne, wspierając zarówno nauczycieli, jak i osoby szukające nowych perspektyw w życiu i pracy. Korzysta m.in. z kart coachingowych „Points of You”, by pomóc odkryć najlepsze rozwiązania i spojrzeć na życie z innej strony.
Więcej informacji o działaniach Katarzyny znajdziesz na  www.katarzynaslowikowska.pl oraz Instagramie i Facebooku.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl