Jak znaleźć pomysł na biznes? Zacznij od siebie, nie od pieniędzy
Własna firma miała dać Ci wolność, niezależność finansową i możliwość życia na własnych zasadach. Tymczasem zamiast satysfakcji pojawia się zmęczenie, a praca zajmuje więcej czasu niż na etacie. Dlaczego tak się dzieje? Jednym z powodów może być wybór pomysłu na biznes, który odpowiada na marzenia o sukcesie, ale nie uwzględnia Twoich talentów, wartości i predyspozycji. Sprawdź, jak znaleźć kierunek zawodowy, który połączy satysfakcję z realnymi możliwościami zarabiania.
Kiedy klientka przychodzi do mnie z pytaniem, jaki biznes założyć, zwykle pytam ją: „A co wiesz o sobie?”. Wówczas zaczyna opowiadać o tym, jak chciałaby żyć. To zupełnie naturalne, bo przecież własną firmę zakładamy po to, żeby żyło nam się lepiej. Myślimy więc o tym, co biznes ma nam dać, a znacznie rzadziej zatrzymujemy się przy pytaniu, co lubimy robić i w czym jesteśmy naprawdę dobre.
Własna firma ma przynosić większe pieniądze niż praca na etacie, dawać możliwość pracy z laptopem z dowolnego miejsca na świecie, pozwalać podróżować wtedy, kiedy mamy na to ochotę, a nie dopiero po podpisaniu urlopu przez szefa. Ma oznaczać sukces, prestiż i to, że wreszcie ktoś powie z podziwem: „Ona ma swoją firmę”. To piękne marzenia i nie ma w nich nic złego. Kłopot w tym, że z takim nastawieniem szukamy pomysłu, który mógłby je spełnić, pomijając przy tym własne potrzeby i predyspozycje. Patrzymy na to, na czym zarabiają inni, co jest teraz modne i gdzie podobno można znaleźć duże pieniądze. Sklep internetowy z modnym produktem, agencja social media, kursy online, kawiarnia działająca na zasadzie franczyzy. Pytanie, czy to w ogóle jest dla mnie, pojawia się na samym końcu albo nie pada wcale. Potem firma rusza i po roku czy dwóch zamiast wolności pojawia się męka. Pracujesz więcej niż na etacie. Laptop jedzie z Tobą na wakacje, ale tylko po to, żebyś mogła odpisywać klientom przy basenie. Coraz częściej myślisz, że chyba się do tego nie nadajesz.
Pomysł na biznes dopasowany do marzeń, a nie do Ciebie
Najczęściej wcale nie chodzi o to, że się nie nadajesz. Po prostu wybrałaś pomysł, który miał zapewnić Ci konkretny efekt, ale nie sprawdziłaś, czy pasuje do tego, jaka jesteś. Jeśli lubisz ciszę i pracę w skupieniu, a wybierzesz biznes, w którym przez cały dzień rozmawiasz z klientami przez telefon, będziesz wykończona, nawet jeśli zarabiasz dobrze. Jeśli największą radość daje Ci tworzenie czegoś nowego, a trafisz do firmy, w której codziennie powtarzasz te same czynności, po pół roku możesz zacząć się nudzić i szukać wymówek. Pieniądze i wolność nie zrekompensują Ci tego, że przez większość dnia robisz coś, co Cię męczy.
Trzeba też uczciwie powiedzieć o jednej rzeczy, której wiele kobiet nie jest świadomych przed założeniem firmy. W każdym biznesie są zadania, których nie lubisz, a mimo to musisz je wykonywać. Sprzedaż, faktury, rozmowy z niezadowolonym klientem, pilnowanie terminów w urzędzie. Tego nie da się uniknąć i to zupełnie normalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie lubisz nie tylko tych dodatkowych obowiązków, ale również samego sedna swojej pracy, czyli tego, za co klienci Ci płacą.
Jak poznać swoje mocne strony przed założeniem firmy?
Kiedy szukamy pomysłu na biznes, analizujemy rynek, konkurencję, ceny i koszty. Bardzo rzadko analizujemy własną osobowość. Tymczasem to ona w dużej mierze wpływa na to, czy będziesz czuła się dobrze w swojej firmie, czy każdego ranka będziesz zmuszać się do pracy.
Większość kobiet, z którymi zaczynam pracę, nie potrafi powiedzieć, jakie są ich wartości. Wiedzą ogólnie, że ważne są dla nich rodzina i uczciwość, ale kiedy pytam, co musi być obecne w ich pracy, żeby czuły, że ma ona sens, zapada cisza. Jeszcze rzadziej znają swoje wartości aspirujące, czyli te, do których dopiero chcą dojść. Ktoś może dziś żyć bardzo ostrożnie, a jednocześnie marzyć o odwadze i niezależności. Jeśli tego nie dostrzeże, zbuduje bezpieczną i przewidywalną firmę, w której z czasem może poczuć się jak w pułapce.
Z talentami jest podobnie. Wiele kobiet szczerze uważa, że nie ma żadnych szczególnych uzdolnień. Potem okazuje się, że po prostu nie zauważają rzeczy, które przychodzą im z łatwością. Skoro coś jest dla nich proste, zakładają, że nie może być wiele warte. Dlatego w swojej pracy zaczynam od człowieka, a dopiero później przechodzę do pomysłu na biznes. Korzystam przy tym z dwóch prostych narzędzi, które pomagają mi pracować z klientkami.
Sens, przyjemność i predyspozycje, czyli trzy filary satysfakcji z pracy
Pierwsze narzędzie pochodzi z psychologii szczęścia. Tal Ben-Shahar, psycholog, który prowadził na Harvardzie znane zajęcia poświęcone szczęściu, wskazuje na znaczenie łączenia sensu, przyjemności i naturalnych predyspozycji w naszym życiu.
Sens to odpowiedź na pytanie, po co robisz to, co robisz. Co musi być obecne w Twojej pracy, żebyś czuła, że jest ważna? Właśnie tutaj dotykamy Twoich wartości.
Przyjemność to wszystko, co daje Ci radość i entuzjazm. Zastanów się, przy czym tracisz poczucie czasu i co robisz w wolnej chwili tylko dlatego, że to lubisz.
Predyspozycje to obszary, w których jesteś dobra, oraz zadania, które potrafisz wykonywać często bez większego wysiłku. Pomyśl, z czym przychodzą do Ciebie inni ludzie i co wychodziło Ci już w dzieciństwie.
Najciekawsze dzieje się wtedy, gdy zestawisz odpowiedzi i zobaczysz, czego brakuje.
Jeśli w Twojej pracy jest dużo przyjemności, ale mało sensu i niewiele predyspozycji, możesz mieć trudności z realizacją celów, zwłaszcza gdy pojawiają się przeszkody. Jeśli masz predyspozycje, ale brakuje Ci radości i poczucia sensu, praca może stać się ciągłym obowiązkiem, a to zwiększa ryzyko wypalenia. Jeśli natomiast czujesz, że robisz coś ważnego, ale brakuje Ci przyjemności i odpowiednich umiejętności, możesz mieć poczucie, że realizujesz wartościowy cel, jednak droga do niego jest trudna. Dopiero tam, gdzie te trzy obszary się spotykają, pojawia się przestrzeń na pomysł na biznes, który może przynosić nie tylko dochody, ale również satysfakcję.
Jak połączyć pasję z zarabianiem pieniędzy?
Samo szczęście nie zapłaci rachunków, a firma musi zarabiać. Dlatego drugie narzędzie uzupełnia tę układankę o perspektywę rynku. Warto zadać sobie trzy pytania.
Pierwsze: co daje Ci najwięcej energii? Nad czym mogłabyś spędzać mnóstwo czasu i nadal mieć siłę do działania?
Drugie: w czym możesz być najlepsza? Nie chodzi o miejsce na podium ani o to, żeby być wybitną we wszystkim. Zastanów się, w jakim obszarze możesz się wyróżnić i być o te trzydzieści procent lepsza od innych.
Trzecie: za co zapłaci rynek? Za co ludzie już Ci dziękują? Z czym przychodzą do Ciebie po pomoc? Za jaką usługę lub rozwiązanie mogłabyś wystawić fakturę już jutro?
Kolejność nie jest przypadkowa. Zaczynamy od energii, ponieważ gdy od razu skupisz się na pieniądzach, może pojawić się lęk: czy ktoś w ogóle za to zapłaci? Wtedy łatwo przestać słyszeć siebie i odrzucić pomysły, które naprawdę warto rozważyć.
Jeśli połączysz oba narzędzia, otrzymasz trzy kryteria, które warto sprawdzić przy każdym pomyśle na biznes:
- Potencjał rynkowy: ludzie potrzebują tego, co oferujesz, i są gotowi za to zapłacić.
- Przyjemność: to, co robisz, daje Ci radość i entuzjazm.
- Predyspozycje: masz umiejętności, które pozwalają Ci dobrze wykonywać tę pracę, lub jesteś gotowa je rozwijać.
Jeśli Twój pomysł spełnia wszystkie trzy kryteria, masz podstawy do zbudowania biznesu, który może dać Ci zarówno pieniądze, jak i większą wolność oraz spokój. Jeśli któregoś elementu brakuje, prędzej czy później możesz odczuć tego konsekwencje.
Rozwój osobisty w biznesie. Czasem trzeba najpierw popracować nad sobą
Znalezienie pomysłu to dopiero połowa drogi. Bardzo często okazuje się, że aby go zrealizować, trzeba popracować nad sobą. Rozwinąć jakąś cechę, na przykład odwagę albo konsekwencję. Nauczyć się nowych kompetencji, takich jak sprzedaż czy rozmawianie o pieniądzach. Zadbać o emocje, które przy pierwszej trudności każą Ci się wycofać. Zmienić sposób myślenia, bo przekonania wyniesione z pracy na etacie nie zawsze pomagają w prowadzeniu własnej firmy.
Sama przez to przeszłam. Przez lata wierzyłam, że etat oznacza bezpieczeństwo. Kiedy weszłam na rynek jako coach, przeprowadziłam pierwsze sesje i otrzymałam świetne opinie, pomyślałam, że jestem gotowa. I wtedy stanęłam w miejscu. Okazało się, że ja, coach pracująca z ograniczającymi przekonaniami, sama tkwiłam w swojej największej blokadzie. Uważałam, że proszenie o pieniądze jest powodem do wstydu, a wartość mojej pracy powinna obronić się sama. Miałam pomysł, talent i poczucie sensu, a mimo to musiałam przepracować własne przekonania, zanim firma zaczęła naprawdę działać.
Czasem trzeba sięgnąć jeszcze głębiej. W metodzie Change Value Process, z której korzystam w swojej pracy, patrzymy na człowieka całościowo, nie tylko przez pryzmat jego umiejętności i planów. Przyglądamy się archetypom, czyli głębokim wzorcom, które wpływają na nasze działanie, oraz poziomowi duszy, rozumianemu jako pytanie o to, po co tak naprawdę jesteśmy tutaj. Zdarza się, że dopiero na tym poziomie widać, dlaczego jakiś pomysł na papierze wygląda świetnie, a Ty mimo to nie potrafisz zabrać się do jego realizacji.
Ćwiczenie: jak znaleźć pomysł na biznes dopasowany do siebie?
Zarezerwuj sobie pół godziny, weź kartkę i podziel ją na trzy kolumny: „Sens”, „Przyjemność” i „Predyspozycje”. Nie analizuj odpowiedzi zbyt długo. Zapisuj to, co jako pierwsze przychodzi Ci do głowy.
W pierwszej kolumnie odpowiedz sobie na pytanie, co musi być obecne w Twojej pracy, żebyś czuła, że ma ona sens.
W drugiej zapisz, przy czym ostatnio czas minął Ci niezauważenie.
W trzeciej zanotuj, o co ludzie najczęściej Cię proszą i co robisz z taką łatwością, że dziwisz się, iż innym zajmuje to cały dzień.
Następnie przeczytaj wszystkie odpowiedzi i poszukaj słów lub tematów, które powtarzają się w różnych kolumnach. To może być Twój punkt wspólny.
Na koniec dopisz jeszcze jedno pytanie: „Gdybym jutro miała wystawić fakturę, za co by była?”.
Jeśli masz już firmę albo konkretny pomysł na działalność, przyłóż go do tej kartki i sprawdź, na ile odpowiada temu, co o sobie odkryłaś.
Własna firma, która daje wolność, zaczyna się od Ciebie
Pieniądze, podróże, praca z dowolnego miejsca i satysfakcja z sukcesu są jak najbardziej możliwe dzięki własnej firmie. Łatwiej jednak budować biznes, który daje spełnienie, gdy opiera się na Tobie, a nie na cudzym pomyśle, który akurat dobrze wyglądał w internecie. Wtedy nie musisz zmuszać się do wykonywania swojej pracy, a klienci mogą dostrzec, że działasz w obszarze, w którym naprawdę jesteś dobra.
Jeśli szukasz pomysłu na siebie albo masz już firmę, ale coraz częściej czujesz, że nie o to Ci chodziło, zapraszam Cię na bezpłatną konsultację. Razem przyjrzymy się Twoim wartościom, talentom i temu, co daje Ci radość, a następnie poszukamy obszaru, w którym te elementy się spotykają.
Umów się na bezpłatną konsultację.


