Nie daj się wciągnąć w ich grę: Twoje uczucia zasługują na szacunek.
Czasami spotykamy ludzi, którzy pojawiają się w naszym życiu jak burza — nagle, intensywnie, z pozorną troską, fascynacją i czarującym uśmiechem. Ale za tą maską może kryć się coś mniej pięknego: emocjonalna niestabilność, manipulacja, brak klarownych intencji. Są ludzie, którzy nie wiedzą, czego chcą — ale mimo to chcą, byś Ty został częścią ich gry. To nie jest Twoja gra. I nie musisz w niej uczestniczyć.
Nie jesteś emocjonalnym śmietnikiem.
Twoje serce to nie miejsce na wyrzucanie czyichś frustracji, wątpliwości i zagubienia. Twoje uczucia to nie poligon do testowania czyjejś niepewności. Gdy ktoś przychodzi i odchodzi, kiedy chce… gdy mówi słodkie słowa, a potem znika bez słowa… gdy jesteś wciągany w dramaty, których nie tworzysz — wiedz jedno: masz prawo powiedzieć „nie”.
Nie jesteś od tego, by być terapeutą dla ludzi, którzy nie chcą się leczyć.
Kiedy uczucia stają się narzędziem manipulacji
Niektórzy ludzie, choć niekoniecznie ze złych intencji, potrafią grać emocjami — swoimi i cudzymi. Są jak dzieci we mgle — nie wiedzą, gdzie iść, ale ciągną innych za sobą. Inni z kolei, bardziej świadomie, wykorzystują uwagę, uczucia i wrażliwość, by zaspokoić własne potrzeby — bez intencji odwzajemnienia tego, co dajesz.
To właśnie manipulacja. Czasem subtelna — jak komplementy przeplatane krytyką. Czasem brutalna — jak wycofanie się po chwili bliskości, by znów pojawić się wtedy, gdy zaczynasz oddychać bez nich.
Nie musisz zasłużyć na miłość.
Narcyzi i emocjonalni gracze potrafią wzbudzać wrażenie, że „musisz” się bardziej postarać, udowodnić swoją wartość, być „lepszy”, „bardziej cierpliwy”, „bardziej wyrozumiały”. Ale miłość nie jest konkursem. I nie powinieneś się w niej ścigać. Miłość prawdziwa nie opiera się na grze w domysły, czekanie na wiadomość, analizowanie ciszy.
Twoje „nie” jest uzdrowieniem.
Każde „nie”, które wypowiadasz wobec ludzi naruszających Twoją przestrzeń, jest „tak” dla Ciebie. Dla Twojego spokoju. Dla Twojej wewnętrznej równowagi. Dla Twojej przyszłości, w której nie ma miejsca na ludzi bawiących się Twoimi uczuciami.
Nie każda bliskość jest dobra.
Niektórzy ludzie chcą być blisko tylko wtedy, gdy to dla nich wygodne. Ich obecność to coś, na co masz „zasłużyć”. Gdy im się nudzi — wracają. Gdy ich coś przerasta — znikają. A Ty zostajesz z pytaniami bez odpowiedzi. Wątpliwościami. Smutkiem.
Wybierz siebie — bez poczucia winy.
Nie musisz nikomu niczego udowadniać. Twoje emocje nie są „za dużo”. Twoje pytania nie są „niewygodne”. Twoje potrzeby nie są „problemem”. Jeśli ktoś nie potrafi ich przyjąć — to nie Ty jesteś trudny. To on nie jest gotowy na prawdziwą relację.
Uczucia to dar — nie pozwól, by były deptane.
Masz prawo czuć. Masz prawo tęsknić, kochać, pragnąć bliskości — ale tylko tam, gdzie jest przestrzeń do wzajemności. Nie tłum emocji w sobie, ale też nie oddawaj ich w ręce ludzi, którzy nie potrafią ich unieść. Nie daj się wciągnąć w grę, w której to Ty jesteś pionkiem.
Kroki do wyjścia z toksycznej relacji z łagodnością:
Uwierz, że zasługujesz na spokój — naprawdę, bezwarunkowo.
Uznaj, że coś jest nie tak — nazwij rzeczy po imieniu.
Zaufaj sobie — Twoje przeczucia są ważne.
Zapisz swoje uczucia — prowadź dziennik emocji.
Zacznij stawiać granice — asertywnie, ale spokojnie.
Zminimalizuj kontakt — fizyczny, emocjonalny, cyfrowy.
Odsuń się od dramatu — nie daj się wciągać w ich chaos.
Znajdź wsparcie — terapeuta, przyjaciel, grupa.
Pielęgnuj siebie — medytacja, sen, ruch, sztuka.
Nie tłumacz się — masz prawo zakończyć coś, co Cię rani.
Autorka: Katarzyna Ben Taleb – jasnowidz, doradca duchowy i uzdrowiciel dusz. Pracuje z energią Reiki, a wkrótce także z hipnozą. Towarzyszy duszom w powrocie do ich pierwotnego światła, do wewnętrznej mądrości i spokoju. Nie obiecuje drogi bez bólu, ale wie jak odnaleźć Światło, które nie gaśnie. jeśli jesteś tutaj – to Twoja dusza już je rozpoznaje.
Więcej informacji o działaniach Katarzyny znajdziesz na www.anilatarotangelscardreadings.co.uk oraz www.katarzynabentaleb.co.uk
Fot. Unsplash


