Pułapka perfekcjonizmu – kiedy ambicja zaczyna szkodzić

Perfekcjonizm często bywa chwalony jako przejaw ambicji, wysokich standardów czy pracowitości. Wiele kobiet, które spotykam w gabinecie czy podczas warsztatów, mówi o sobie z dumą: „Lubię, gdy wszystko jest dopięte na ostatni guzik”. Jednak gdzieś pomiędzy zdrową dbałością o jakość a bezlitosnym krytykowaniem siebie przebiega cienka linia. Linia, po przekroczeniu której zamiast nas rozwijać, zaczyna niszczyć.

Perfekcjonizm – wróg czy przyjaciel?

W psychologii rozróżniamy dwa rodzaje perfekcjonizmu:

  1. Adaptacyjny – pomaga utrzymywać wysoki poziom motywacji i organizacji, ale jednocześnie pozwala akceptować błędy jako część procesu.
  2. Dysfunkcyjny – to ten, który nie zna słowa „wystarczająco”. Każde potknięcie jest dowodem „niekompetencji”, każda krytyka powodem do wstydu, każda porażka tragedią.

Badania (m.in. Frost, Marten, Lahart i Rosenblate, 1990) pokazują, że kobiety częściej niż mężczyźni internalizują oczekiwania społeczne, co sprzyja rozwojowi właśnie tego destrukcyjnego perfekcjonizmu.

Skąd się bierze potrzeba bycia idealną?

Perfekcjonizm kobiet często ma korzenie w dzieciństwie, w przekazach typu:

  • musisz się bardziej starać
  • co ludzie powiedzą?
  • jesteś najstarsza, bądź przykładem

Dojrzewając w takim klimacie, uczymy się, że wartość człowieka mierzy się osiągnięciami i oceną innych. W dorosłym życiu zamienia się to w nieustanny wyścig: o idealne ciało, perfekcyjne relacje, sukces zawodowy, dom z katalogu.

Kiedy ambicja zaczyna szkodzić?

Dysfunkcyjny perfekcjonizm objawia się między innymi:

  • chronicznym zmęczeniem (bo nigdy nie odpuszczasz),
  • lękiem przed porażką paraliżującym działania,
  • odkładaniem zadań (jeśli nie zrobię idealnie, lepiej wcale),
  • wypaleniem – zawodowym i emocjonalnym,
  • brakiem satysfakcji – nawet z sukcesów.

Często mówię moim klientkom: Jeśli Twoje wysokie standardy nie dają Ci radości, ale odbierają spokój to znak, że czas coś zmienić.

Jak wyjść z pułapki perfekcjonizmu?

  • Oceń koszt – Zadaj sobie pytanie: Co tracę, próbując być idealna?
  • Ćwicz „wystarczająco dobrze” – pozwól sobie zrobić coś na 80%, nie 100%. To trudne, ale niezwykle uwalniające.
  • Odpuść kontrolę – świat się nie zawali, jeśli raz coś pójdzie nie po Twojej myśli.
  • Popracuj nad samoakceptacją – rozważ współpracę z terapeutą lub coachem, jeśli czujesz, że perfekcjonizm rządzi Twoim życiem.

Perfekcyjnie niedoskonała – to też sukces

Być może najważniejszą lekcją, jaką możemy sobie dać, jest zgoda na bycie człowiekiem – z błędami, potknięciami, dniami, gdy nic się nie chce. Właśnie w tej zgodzie kryje się prawdziwa siła i wolność.


Monika Sałapat


Autorka: Monika Sałapat – autorka, badaczka uzależnień, trener mentalny oraz psycholog. W swojej pracy łączy świat psychologii, pracy i codziennego życia. Wierzy, że każda kobieta ma prawo nie być silna cały czas – i że powrót do siebie zaczyna się od uważności. Inicjatorka akcji „Kup eBook – podaruj książkę”.

Więcej informacji o działaniach Moniki znajdziesz na www.monikasalapat.com oraz na Instagramie.




Fot. Unsplash

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl