Jak bezpiecznie inwestować w nieruchomości za granicą? Wywiad z Wioletą Głogowską
Nieruchomości za granicą coraz częściej stają się nie tylko symbolem luksusu, ale przede wszystkim sposobem na bezpieczne inwestowanie i budowanie niezależności finansowej. Polacy najchętniej wybierają dziś Hiszpanię, Cypr Południowy oraz Lazurowe Wybrzeże, szukając stabilnych rynków, wysokiej jakości życia i możliwości dochodu pasywnego. O trendach na rynku nieruchomości, inwestowaniu za granicą, rosnącej aktywności kobiet inwestujących oraz bezpiecznym zakupie apartamentów za granicą opowiada Wioleta Głogowska – licencjonowana agentka nieruchomości i agentka Joy Properties.
Redakcja: Rynek nieruchomości zmienia się bardzo dynamicznie. Jak dziś wygląda podejście klientów do inwestowania, szczególnie w nieruchomości zagraniczne?
Wioleta Głogowska: Zdecydowanie widzę, że klienci są dziś dużo bardziej świadomi niż jeszcze kilka lat temu. Inwestowanie w nieruchomości zagraniczne przestało być postrzegane wyłącznie jako luksus dla wybranych. Coraz więcej osób szuka nie tylko miejsca na wakacje, ale przede wszystkim bezpiecznego ulokowania kapitału, dywersyfikacji majątku i możliwości budowania dochodu pasywnego. Klienci zwracają dziś uwagę na stabilność rynku, potencjał wynajmu, bezpieczeństwo prawne oraz styl życia, jaki daje dana lokalizacja. Bardzo ważna stała się również mobilność. Wiele osób chce mieć możliwość pracy zdalnej i życia w cieplejszym klimacie przez część roku.
Coraz więcej kobiet interesuje się budowaniem niezależności finansowej poprzez inwestycje. Czy zauważa Pani wzrost zainteresowania nieruchomościami wśród kobiet?
Tak, i bardzo mnie to cieszy. Kobiety coraz częściej chcą świadomie zarządzać swoimi finansami i budować niezależność. Widzę ogromną zmianę. Dziś kobiety nie pytają już: „Czy dam radę?”, ale: „Jak zrobić to mądrze?”. Wiele klientek szuka inwestycji, które dają poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie realnie pracują na przyszłość. Nieruchomości są dla nich często bardziej zrozumiałe i namacalne niż inne formy inwestowania. Bardzo często są to kobiety przedsiębiorcze, aktywne zawodowo, które chcą zabezpieczyć siebie i swoje dzieci.
Jakie kierunki zagraniczne są dziś najbardziej atrakcyjne dla polskich inwestorów i dlaczego właśnie tam warto lokować kapitał?
Największym zainteresowaniem wśród polskich inwestorów cieszy się dziś przede wszystkim południowy Cypr, Hiszpania oraz Lazurowe Wybrzeże. Każdy z tych kierunków odpowiada na inne potrzeby klientów, ale wszystkie łączy jedno – bezpieczeństwo inwestycyjne i wysoka jakość życia.
Południowy Cypr jest obecnie jednym z najbardziej perspektywicznych rynków w Europie. Przyciąga nie tylko klimatem i ponad 300 dniami słońca w roku, ale również korzystnym systemem podatkowym oraz stabilnym otoczeniem gospodarczym. Dla wielu klientów ogromnym ułatwieniem jest fakt, że język angielski funkcjonuje tam na co dzień – zarówno w urzędach, bankach, kancelariach, jak i podczas procesu zakupu nieruchomości. To rynek, który bardzo dynamicznie się rozwija. Powstają luksusowe apartamentowce, resorty, mariny i nowoczesne inwestycje premium. Cypr przyciąga przedsiębiorców, osoby pracujące zdalnie, rodziny szukające spokojniejszego życia oraz inwestorów zainteresowanych wynajmem krótkoterminowym.
Hiszpania od lat pozostaje jednym z ulubionych kierunków Polaków. Zachwyca pogodą, spokojniejszym tempem życia, otwartością ludzi i ogromnym komfortem codzienności. Coraz więcej osób szuka tam nie tylko miejsca wakacyjnego, ale również przestrzeni do życia przez część roku lub całkowitej zmiany stylu życia. Dużym atutem są liczne połączenia lotnicze z Polski oraz duża społeczność Polaków mieszkających w Hiszpanii. Dzięki temu klienci czują się tam swobodniej i łatwiej odnajdują się w nowej rzeczywistości. Współpracujemy z agentami mieszkającymi na co dzień w Walencji, na Costa Blanca, Costa del Sol czy w Marbelli. Dzięki temu nasi klienci otrzymują realne wsparcie od osób, które znają lokalny rynek i codzienne życie od środka.
Lazurowe Wybrzeże to z kolei kierunek bardziej premium – dla osób szukających prestiżu, luksusu i nieruchomości w wyjątkowych lokalizacjach. To rynek bardzo stabilny i od lat uznawany za jeden z najbardziej pożądanych w Europie. Jednocześnie Polska nadal pozostaje bardzo ważnym rynkiem inwestycyjnym. Wielu klientów świadomie buduje dziś portfel nieruchomości zarówno w Polsce, jak i za granicą, dywersyfikując swój kapitał i zwiększając bezpieczeństwo finansowe.

Wiele osób obawia się inwestycji za granicą przez formalności i brak wiedzy. Jak pomagacie klientom przejść przez ten proces spokojnie i bezpiecznie?
Największy strach klientów wynika zazwyczaj z braku znajomości lokalnych przepisów i obawy przed podjęciem złej decyzji. Dlatego naszym zadaniem jest przede wszystkim dać klientowi poczucie bezpieczeństwa i przeprowadzić go przez cały proces krok po kroku.
Na Cyprze pracuję razem ze swoim partnerem, który mieszkał tam ponad 20 lat i doskonale zna lokalny rynek nieruchomości – zarówno pod względem prawnym, budowlanym, jak i technicznym. Dzięki temu jesteśmy w stanie spojrzeć na inwestycję szerzej niż tylko przez pryzmat atrakcyjnych zdjęć czy folderów sprzedażowych. Pokazujemy klientom nie tylko same nieruchomości, ale również prawdziwe życie na miejscu – codzienność, styl życia, koszty, możliwości, ale też tzw. red flags, o których często się nie mówi. Uważam, że świadoma inwestycja powinna być oparta na pełnym obrazie sytuacji.
W Hiszpanii współpracujemy z lokalnymi agentami Joy Properties mieszkającymi na stałe w konkretnych regionach, dzięki czemu klienci otrzymują sprawdzone informacje, kontakty i realne wsparcie na miejscu. Towarzyszymy klientowi od pierwszej rozmowy, przez kwestie prawne i formalności związane z zakupem, aż po opiekę posprzedażową. Pomagamy również w wynajmie nieruchomości, polecamy sprawdzonych specjalistów oraz miejsca, które sami znamy i którym ufamy. Dzięki temu klient nie musi działać metodą prób i błędów.

W Joy Properties ogromny nacisk kładziecie na relacje i zrozumienie potrzeb klienta. Jak wygląda proces pracy z osobą, która dopiero zaczyna swoją przygodę z inwestowaniem?
Dla nas najważniejsza jest rozmowa i poznanie realnych potrzeb klienta. Każdy ma inne oczekiwania, możliwości finansowe i cel inwestycyjny, dlatego nie działamy schematycznie. Osoby rozpoczynające swoją przygodę z inwestowaniem często potrzebują przede wszystkim spokoju, prostego wytłumaczenia procesu i poczucia, że mogą zadawać każde pytanie bez obawy o ocenę.
Staramy się prowadzić klienta w bardzo partnerski sposób – bez presji i bez sztucznej sprzedaży. Dużą wagę przykładamy do relacji i zaufania. Klienci powierzają nam często oszczędności swojego życia, dlatego odpowiedzialność po naszej stronie jest ogromna. Zależy nam, aby klient miał poczucie, że obok niego stoi człowiek, który chce mu realnie pomóc podjąć dobrą decyzję, a nie tylko sprzedać nieruchomość.
Wspomina Pani, że nieruchomość to nie tylko liczby i metry kwadratowe, ale przede wszystkim styl życia. Jak ważne jest dziś emocjonalne podejście do wyboru miejsca do życia lub inwestycji?
Dziś ma to ogromne znaczenie. Oczywiście liczby, lokalizacja czy potencjalny zwrot z inwestycji są bardzo ważne, ale finalnie ludzie podejmują decyzje również emocjami. Wielu klientów szuka dziś czegoś więcej niż samej nieruchomości. Szukają spokoju, słońca, balansu, lepszej jakości życia czy miejsca, w którym będą mogli zwolnić i poczuć się dobrze. Często za decyzją inwestycyjną stoi marzenie o zmianie codzienności, większej wolności albo stworzeniu nowego miejsca dla siebie i swojej rodziny. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby nieruchomość była dopasowana nie tylko do budżetu, ale również do stylu życia i wartości klienta.

Joy Properties działa w nowoczesnym modelu biznesowym, bez tradycyjnych biur stacjonarnych. Dlaczego zdecydowaliście się właśnie na taki kierunek i jak wpływa to na jakość obsługi klientów?
Dzisiejszy klient oczekuje przede wszystkim elastyczności, szybkiego kontaktu i możliwości działania niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje. Dlatego od początku postawiliśmy na nowoczesny, mobilny model pracy. Zamiast skupiać się na rozbudowie tradycyjnych biur, inwestujemy przede wszystkim w ludzi, relacje, marketing oraz rozwój międzynarodowej sieci współpracy. Dzięki temu możemy działać sprawnie zarówno w Polsce, jak i za granicą, a klienci mają dostęp do realnego wsparcia osób, które znają lokalne rynki i codzienne życie w danych miejscach.
Naszą markę od początku budowaliśmy również wokół społeczności, rekomendacji i relacji międzyludzkich. Dlatego bardzo ważnym elementem rozwoju Joy Properties jest system ambasadorski oparty na poleceniach, który dziś stanowi jeden z fundamentów naszej marki i naturalnego rozwoju firmy. Taki model daje nam możliwość bycia bliżej ludzi i tworzenia biznesu opartego bardziej na zaufaniu niż klasycznej sprzedaży. Dla klientów oznacza to większy komfort, szybszy dostęp do informacji oraz opiekę dopasowaną do współczesnego stylu życia.
Wasza agencja rozwija także program ambasadorski oraz płatne polecenia. Na czym dokładnie polega ten model i dlaczego coraz więcej osób chce być częścią społeczności Joy Properties?
Nasz program ambasadorski Joy opiera się na płatnych poleceniach i relacjach międzyludzkich. To bardzo prosty, jasny i przejrzysty model współpracy. W praktyce wygląda to tak, że osoba polecająca przekazuje nam klienta zainteresowanego zakupem lub sprzedażą nieruchomości, a my zajmujemy się całą resztą – od pierwszego kontaktu, przez prezentacje, formalności, negocjacje aż po finalizację transakcji. Osoba polecająca może na bieżąco śledzić cały proces i ma pełną przejrzystość współpracy. Co ważne, nie wykonuje pracy agenta nieruchomości i nie jest do niczego zobowiązana. Nie musi sprzedawać, szukać ofert ani zajmować się formalnościami. To model oparty przede wszystkim na zaufaniu, naturalnych relacjach i ciepłych kontaktach, bez nachalnej sprzedaży czy presji.
Dziś ludzie dużo bardziej ufają rekomendacjom znajomych niż klasycznej reklamie, dlatego taki system bardzo dynamicznie się rozwija. Dla wielu osób jest to również świetna możliwość stworzenia dodatkowego źródła dochodu w bardzo elastyczny sposób. Ambasadorzy mogą otrzymywać wysokie prowizje – zarówno w złotówkach, jak i w euro – szczególnie przy nieruchomościach zagranicznych. Dzięki temu wiele osób traktuje ten model jako nowoczesny sposób na dodatkowy lub nawet regularny dochód oparty wyłącznie na rekomendacjach i relacjach.
Jakie błędy najczęściej popełniają osoby kupujące nieruchomości inwestycyjne – zarówno w Polsce, jak i za granicą?
Najczęstszy błąd to zakup pod wpływem emocji, bez wcześniejszej analizy rynku i celu inwestycji. Wiele osób patrzy wyłącznie na cenę, a zapomina o lokalizacji, potencjale wynajmu czy kosztach utrzymania nieruchomości. Drugim błędem jest działanie bez wsparcia specjalistów i brak znajomości lokalnych przepisów. Dotyczy to szczególnie inwestycji zagranicznych. Warto pamiętać, że dobra inwestycja powinna być przemyślana i dopasowana do stylu życia oraz możliwości finansowych inwestora.
Gdyby miała Pani dać jedną najważniejszą radę kobietom, które marzą o pierwszej inwestycji w nieruchomość, ale wciąż odkładają decyzję, to co by to było?
Przede wszystkim powiedziałabym: nie czekaj na idealny moment, ponieważ on bardzo często nigdy nie nadchodzi. Najważniejsze jest, aby zrobić pierwszy krok. Sama jestem osobą przedsiębiorczą, która w życiu podejmowała różne ryzyka – zarówno biznesowe, jak i życiowe. I wiem jedno: za sukcesami stoją również porażki. To właśnie one uczą nas najwięcej, uczą pokory, doświadczenia i otwierają głowę na różne życiowe scenariusze. Każdy rozwój, każda zmiana i każdy sukces zaczynają się od pierwszego kroku, a ten krok zazwyczaj znajduje się poza strefą komfortu. Jest niewygodny, często okupiony strachem, niepewnością i tysiącem pytań w głowie.
Bardzo bliskie są mi słowa mojego mentora, Jacka Walkiewicza:
„Kiedyś się bałem i nie robiłem, a teraz dalej się boję i robię”.
Myślę, że to zdanie doskonale pokazuje, że odwaga nie polega na braku strachu, tylko na działaniu mimo niego. Jedno jest pewne – warto iść tam, gdzie nas chcą, szukać ludzi lepszych od siebie, uczyć się od nich i nie bać się zadawać pytań. W inwestycjach natomiast bardzo ważne jest, aby otaczać się doświadczonymi osobami, budować ciepłe relacje i nie bać się prosić o pomoc w obszarach, które nie są jeszcze naszą najmocniejszą stroną. Nie musimy wiedzieć wszystkiego od razu. Najważniejsze to zacząć, bo życie to projekt długoterminowy.
Wywiadu udzieliła: Wioleta Głogowska – licencjonowana agentka nieruchomości, przedsiębiorczyni oraz agentka Joy Properties, specjalizująca się w rynku nieruchomości w Polsce, na południowym Cyprze, w Hiszpanii oraz na Lazurowym Wybrzeżu. Na co dzień pracuje z klientami zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych, doradzając i kompleksowo opiekując się nimi podczas procesu zakupu nieruchomości. Nieruchomości są jej pasją i świadomie buduje z nimi swoją zawodową przyszłość, rozwijając się w branży na wielu poziomach. Stawia na nowoczesny model biznesowy oparty na rekomendacjach, społeczności i ciepłych relacjach międzyludzkich. Aktywnie rozwija system ambasadorski Joy Properties, dzięki któremu daje innym możliwość wspólnego zarabiania, budowania dodatkowego dochodu oraz rozwoju w oparciu o zaufanie i naturalne polecenia.
Więcej informacji o działaniach Wiolety znajdziesz na www.joyproperties.pl


