Biznes z sercem. „Zbudowałam markę beauty opartą na zaufaniu i pasji” – wywiad z Dominiką Mroczek
Ponad 20 lat doświadczenia, własny salon fryzjerski, szkolenia dla przyszłych specjalistów i autorska marka produktów beauty. Dominika Mroczek udowadnia, że sukces w branży fryzjerskiej to nie tylko talent, ale przede wszystkim konsekwencja, rozwój i autentyczne relacje z klientkami. W rozmowie opowiada o budowaniu biznesu, sile kobiecej pewności siebie oraz o tym, dlaczego każda metamorfoza zaczyna się od uważnego wysłuchania drugiego człowieka.
Redakcja: Prowadzi Pani salon Fashion Hair, szkoli przyszłych fryzjerów i stworzyła własną markę produktów beauty. Jak wyglądała droga od pasji do zbudowania rozpoznawalnego biznesu?
Dominika Mroczek: Moja droga zaczęła się ponad 20 lat temu od ogromnej pasji do fryzjerstwa i chęci tworzenia czegoś pięknego dla kobiet. Z biegiem lat zrozumiałam, że sam talent nie wystarczy – trzeba nieustannie się rozwijać, uczyć i mieć odwagę wychodzić poza schematy. Dziś Fashion Hair to nie tylko salon fryzjerski, ale miejsce, w którym kobiety czują się zaopiekowane, a przyszli fryzjerzy zdobywają wiedzę i pewność siebie. Każdy sukces był efektem ciężkiej pracy, konsekwencji i wiary, że warto podążać za marzeniami.
W branży beauty konkurencja jest ogromna. Co Pani zdaniem sprawia, że klientki wracają właśnie do Pani i polecają Pani usługi innym?
Myślę, że przede wszystkim relacje i zaufanie. Klientki wiedzą, że nie patrzę tylko na fryzurę, ale na człowieka. Zawsze słucham ich potrzeb, doradzam zgodnie z tym, co będzie najlepsze dla włosów, a nie tylko modne. W moim salonie stawiamy na indywidualne podejście, profesjonalizm, ale też ciepłą atmosferę. Chcę, aby każda kobieta wychodziła nie tylko z pięknymi włosami, ale również z uśmiechem i większą pewnością siebie.
W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że przełomem było zrozumienie, iż nie jest już tylko stylistką fryzur, ale przedsiębiorczynią. Jak zmieniło to Pani sposób myślenia o prowadzeniu firmy?
To był moment, w którym zaczęłam patrzeć na swoją firmę szerzej. Zrozumiałam, że przedsiębiorca nie rozwija tylko swoich umiejętności zawodowych, ale także uczy się zarządzania, marketingu, finansów, budowania zespołu i strategii. Dziś wiem, że sukces firmy tworzą ludzie, wartości i konsekwencja w działaniu. Nadal jestem fryzjerką z pasją, ale jednocześnie świadomie rozwijam biznes i markę.
Jest Pani również trenerką i przekazuje swoją wiedzę kolejnym osobom wchodzącym do branży. Co daje Pani największą satysfakcję w roli mentorki?
Największą radość daje mi obserwowanie, jak moi kursanci nabierają pewności siebie i zaczynają wierzyć we własne możliwości. Wiem, jak wyglądały moje początki, dlatego chcę skrócić ich drogę do sukcesu i pokazać, że można rozwijać się bez strachu. Cieszę się, kiedy po szkoleniu ktoś mówi: „Teraz wiem, że dam radę”. To dla mnie największa nagroda.
Tworzy Pani także indywidualne afroperuki i rozwiązania dopasowane do potrzeb klientek. Jak ważne jest dla Pani indywidualne podejście i słuchanie potrzeb kobiet?
To podstawa mojej pracy. Każda kobieta ma inną historię, inne potrzeby i inne oczekiwania. Afroperuki czy toppery często nie są tylko zmianą fryzury, ale pomagają odzyskać pewność siebie po chorobie, przy problemach z włosami lub po prostu spełnić marzenie o nowym wyglądzie. Dlatego zawsze najpierw słucham, a dopiero później proponuję rozwiązania. Nie pracuję według schematów – tworzę rozwiązania dla konkretnej osoby.
W swojej pracy często podkreśla Pani, że odpowiednio dobrana fryzura może wpływać na pewność siebie. Jakie metamorfozy klientek najbardziej zapadły Pani w pamięć?
Najbardziej poruszają mnie te chwile, kiedy po zakończonej metamorfozie w oczach klientki pojawiają się łzy wzruszenia. Często trafiają do mnie kobiety po trudnych życiowych doświadczeniach, chorobie lub z bardzo niską samooceną. Widzieć, jak prostują plecy, uśmiechają się do swojego odbicia i odzyskują wiarę w siebie, to coś bezcennego. Wtedy wiem, że moja praca ma dużo głębszy sens niż tylko zmiana fryzury.
Prowadzenie własnej firmy wiąże się z wieloma wyzwaniami. Co pomaga Pani zachować motywację i konsekwentnie rozwijać markę mimo trudniejszych momentów?
Największą motywacją są dla mnie ludzie – moje klientki, zespół i kursanci. To oni pokazują mi, że warto iść dalej. Nie boję się wyzwań, bo wiem, że każde z nich czegoś mnie uczy. Dużo inwestuję w rozwój – szkolenia, konferencje, spotkania z przedsiębiorcami. Wierzę, że sukces nie jest przypadkiem, ale efektem codziennych, konsekwentnych działań.
Tytuł „Osobowość Roku iKobiece 2026” to wyróżnienie dla kobiet, które inspirują innych swoją postawą. Jakie przesłanie chciałaby Pani przekazać kobietom marzącym o stworzeniu własnej marki i odważnym realizowaniu swoich pasji?
Chciałabym powiedzieć każdej kobiecie: nie czekaj na idealny moment, bo on nigdy nie nadejdzie. Zacznij tam, gdzie jesteś, z tym, co masz. Nie bój się popełniać błędów, bo to one uczą najwięcej. Budowanie marki to nie sprint, ale maraton. Najważniejsze jest, aby być autentyczną, nie porównywać się do innych i każdego dnia robić choć jeden mały krok do przodu. Marzenia naprawdę są po to, żeby je realizować – trzeba tylko odważyć się po nie sięgnąć.
Wywiadu udzieliła: Dominika Mroczek – właścicielka salonu Fashion Hair w Zamościu oraz trenerka branży beauty, która od lat konsekwentnie buduje markę opartą na jakości, zaufaniu i nieustannym rozwoju. Specjalizuje się w wymagających blondach i spektakularnych metamorfozach, a swoją wiedzę przekazuje podczas szkoleń z podstaw fryzjerstwa, afroperuk szytych na miarę oraz fryzur alternatywnych. Jej misją jest tworzenie piękna, które buduje pewność siebie i wspiera kobiety w ważnych momentach życia. Przedsiębiorcza, konsekwentna i autentyczna, inspiruje inne kobiety do odwagi w realizowaniu marzeń, powtarzając, że rozwój to nie wybór, to styl życia. Wyróżniona tytułem „Osobowość Roku iKobiece 2026”.
Więcej informacji o działaniach Dominiki znajdziesz TUTAJ.


