Czy trzeba mieć talent do języków? O tym, co naprawdę decyduje o sukcesie

Wiele osób uważa, że umiejętność nauczenia się języka obcego zależy przede wszystkim od talentu. Na lekcje często przychodzą osoby przekonane, że „nie mają głowy do języków”, że po prostu nie mają do tego predyspozycji, albo że inni mają większe możliwości i łatwiej przyswajają nowe informacje. Ale czy rzeczywiście o sukcesie w nauce języka decyduje talent? A może wpływa na niego znacznie więcej czynników? Przyjrzyjmy się więc temu, co tak naprawdę sprawia, że jedni stosunkowo łatwo uczą się języków obcych, podczas gdy inni potrzebują na to więcej czasu i wysiłku.

Jak skutecznie uczyć się języka obcego?

Na początek przyjrzyjmy się osobom, które skutecznie uczą się języków. Co je wyróżnia?

Przede wszystkim – zanurzają się w języku. Zaczynają się nim interesować, a czasem wręcz fascynować. Nie ograniczają nauki wyłącznie do zapamiętywania nowych słówek czy poznawania kolejnych zasad gramatycznych. Czytają ciekawostki, oglądają filmy i seriale, słuchają muzyki, czytają książki i szukają kontaktu z językiem w codziennym życiu. Dzięki temu nauka przestaje być jedynie obowiązkiem, a zaczyna stawać się częścią ich zainteresowań.

Drugim, niezwykle ważnym elementem jest regularność. I właśnie tutaj często pojawia się największy problem. Osoby, które twierdzą, że „nie mają głowy do języków”, bardzo często jednocześnie nie uczą się systematycznie. Niekiedy podchodzą do nauki z dużą niechęcią, ponieważ wcale nie chcą danego języka poznawać. Uczą się go, bo muszą. Ktoś wyjeżdża do Niemiec i nagle język staje się potrzebny. Firma przechodzi zmiany i pracownik musi zacząć komunikować się w innym języku. Pojawia się konkretny wymóg, więc człowiek zaczyna się uczyć – ale często robi to z przymusu.

Tutaj dochodzimy do kolejnej kwestii: nastawienia. Z jednej strony czujemy, że musimy się nauczyć. Z drugiej – nie mamy na to ochoty, jesteśmy zmęczeni, odkładamy naukę, narzekamy i traktujemy ją jak przykry obowiązek. Trudno w takiej sytuacji oczekiwać spektakularnych efektów.

Wyobraźmy sobie, że ktoś każe nam w środku nocy upiec ciasto, którego wręcz nie znosimy. Jesteśmy zmęczeni, nie mamy ochoty tego robić, a do tego ktoś cały czas stoi nad nami i mówi, że musimy się pospieszyć. Czy istnieje duża szansa, że wyjdzie z tego idealny wypiek? Oczywiście może się udać, ale prawdopodobieństwo jest znacznie mniejsze. Z nauką języka jest podobnie. Jeżeli podchodzimy do niej z niechęcią, uczymy się nieregularnie i tylko dlatego, że ktoś lub coś nas do tego zmusza, sami stawiamy sobie ogromną przeszkodę. A później łatwo wyciągnąć wniosek: „Widocznie nie mam talentu do języków”.

Być może jednak problem wcale nie leży w braku talentu. Być może problem tkwi w tym, jak się uczymy, jak często to robimy i jakie mamy do tego nastawienie.

Jak zacząć naukę języka obcego?

Skoro wiemy już, co charakteryzuje osoby, którym udaje się skutecznie nauczyć języka, zastanówmy się, co sami możemy zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse na sukces.

Po pierwsze: zanurzmy się w języku.

Spróbujmy polubić to, co robimy. Nie chodzi oczywiście o to, żeby na siłę wmówić sobie: „Uwielbiam język niemiecki!”. Jeśli go nie kochamy, nie musimy udawać, że jest inaczej. Wystarczy podejść do nauki z otwartą głową: „Dobrze, spróbuję. Zobaczę, jak będzie. A nuż mi się spodoba i okaże się, że wcale nie jest tak trudno, jak myślałem”. To już bardzo dużo.

Po drugie: pamiętajmy, że język wymaga systematyczności.

Nie możemy uczyć się godzinę raz w tygodniu i oczekiwać spektakularnych efektów. Jednocześnie regularność wcale nie oznacza, że musimy codziennie poświęcać językowi trzy godziny. Osoby pracujące, uczące się czy studiujące często po prostu nie mają tyle czasu.

Zamiast więc czekać na moment, w którym będziemy mieć wolne trzy godziny, zacznijmy nawet od 15 minut dziennie. Może to być czas, kiedy rano pijemy kawę albo jemy śniadanie. Możemy wtedy przez kwadrans powtarzać słówka, słuchać krótkiego materiału w języku obcym albo czytać prosty tekst. Jeśli rano mamy więcej energii niż wieczorem, wykorzystajmy właśnie ten moment. Po całym dniu pracy czy nauki nasz umysł może być już zwyczajnie zmęczony. A może codziennie jeździmy tramwajem do pracy? To również świetna okazja. Piętnaście minut w tramwaju może stać się naszym codziennym rytuałem. Podobnie przerwa w pracy czy piętnastominutowe okienko między zajęciami na uczelni. Najważniejsze jest to, żeby znaleźć swój stały moment na język.

Dlaczego regularność jest tak ważna? Ponieważ nauka języka nie polega wyłącznie na jednorazowym przyswojeniu informacji. Potrzebujemy powtórek. To właśnie dzięki nim nowe słowa, konstrukcje i zwroty stopniowo utrwalają się w naszej pamięci. Jeżeli więc raz w tygodniu usiądziemy na godzinę i spróbujemy „nadrobić” całą naukę, efektywność takiego działania może być mniejsza niż w przypadku krótszych, ale regularnych sesji.

Nie chodzi zatem o to, żeby uczyć się jak najdłużej. Chodzi o to, żeby uczyć się wystarczająco często i wracać do materiału. Piętnaście minut dziennie może wydawać się niewielką ilością czasu. Ale jeśli dzięki temu codziennie mamy kontakt z językiem, powtarzamy materiał i budujemy nawyk, po pewnym czasie te małe kroki zaczynają się sumować.

Jeśli trudno jest samodzielnie utrzymać regularność, dobrym rozwiązaniem może być zapisanie się na kurs. W Warszawie osoby uczące się niemieckiego mogą skorzystać z oferty Goethe-Institut, gdzie nauka odbywa się w uporządkowanej formie i daje dodatkową motywację do systematycznego kontaktu z językiem.

Jak znaleźć motywację do nauki języka obcego?

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać: musimy wiedzieć, po co właściwie uczymy się języka. Jasno określony cel pomaga w drodze do jego realizacji. Jeżeli uczymy się wyłącznie dlatego, że ktoś nam powiedział, że powinniśmy, albo dlatego, że „tak trzeba”, bardzo łatwo o tak zwany słomiany zapał.

Na początku pojawia się motywacja. Kupujemy podręcznik, zapisujemy się na kurs, obiecujemy sobie, że tym razem będziemy systematyczni. Przez kilka dni czy tygodni wszystko idzie świetnie. A potem przychodzi pierwszy kryzys. Myślisz „Dzisiaj naprawdę mi się nie chce”. Właśnie wtedy często kończy się nauka. Dlaczego? Ponieważ sama motywacja nie zawsze wystarcza. Jeśli nie mamy konkretnego powodu, dla którego chcemy nauczyć się języka, trudno znaleźć energię do dalszej pracy, szczególnie wtedy, gdy pojawiają się trudności.

Dlatego warto zadać sobie pytanie: po co właściwie chcę nauczyć się tego języka? Może chcę swobodnie porozumiewać się podczas wakacji. Może planuję przeprowadzkę do innego kraju. Może chcę dostać lepszą pracę, awansować albo móc rozmawiać z zagranicznymi klientami. A może po prostu chcę czytać książki, oglądać filmy bez napisów albo porozumieć się z bliską osobą w jej ojczystym języku.

Cel nie musi być wielki. Ważne, żeby był nasz i żeby rzeczywiście coś dla nas znaczył. Bo kiedy wiemy, po co się uczymy, łatwiej przetrwać gorszy dzień. Nadal będziemy mieć momenty, w których pomyślimy: „Dzisiaj mi się nie chce”. To zupełnie normalne. Różnica polega jednak na tym, że kiedy mamy jasno określony cel, możemy odpowiedzieć sobie: „Może mi się dzisiaj nie chce, ale wiem, dlaczego to robię”.

Nie zawsze potrzebujemy większej motywacji. Czasami po prostu potrzebujemy dobrego powodu, żeby działać.

Jak szybko nauczyć się języka obcego?

Warto też pamiętać, że każdy z nas uczy się w swoim tempie. To, że ktoś po kilku miesiącach zaczyna swobodnie rozmawiać w języku obcym, nie oznacza, że my po takim samym czasie powinniśmy być dokładnie w tym samym miejscu. Ludzie różnią się pamięcią, koncentracją, wcześniejszymi doświadczeniami, ilością czasu, który mogą przeznaczyć na naukę, a także sposobem, w jaki przyswajają informacje.

Jednym z największych błędów jest ciągłe porównywanie się z innymi. „Koleżanka zaczęła naukę razem ze mną i już mówi, a ja nadal nie potrafię złożyć zdania”. Tylko że nie wiemy, ile czasu ta osoba rzeczywiście poświęcała na naukę, czy wcześniej miała kontakt z podobnym językiem, ile słuchała, czytała i mówiła.

Najlepszym punktem odniesienia nie jest więc druga osoba, ale my sami sprzed kilku miesięcy.

Jeżeli dzisiaj rozumiemy więcej niż pół roku temu, znamy więcej słów, potrafimy powiedzieć coś, czego wcześniej nie byliśmy w stanie powiedzieć – to jest właśnie postęp. Być może nie wygląda tak spektakularnie jak u kogoś innego, ale nadal jest postępem.

Skuteczna nauka języka

Tutaj dochodzimy do kolejnej ważnej kwestii: nie liczy się wyłącznie to, ile czasu poświęcamy na naukę, ale również to, jak ten czas wykorzystujemy. Można przez godzinę siedzieć nad podręcznikiem, przepisywać dziesiątki słówek i następnego dnia nie pamiętać prawie nic. Można też przez kilkanaście minut aktywnie powtarzać materiał, próbować budować własne zdania, słuchać języka i wykorzystywać nowe słowa w praktyce.

Dlatego warto od czasu do czasu zadać sobie nie tylko pytanie: „Ile się dzisiaj uczyłem?”, ale również: „Czego właściwie się nauczyłem i czy potrafię to wykorzystać?”Bo język nie jest wiedzą, którą chcemy jedynie posiadać. Język jest przede wszystkim narzędziem komunikacji.

Bardzo ważne jest również mówienie. Wiele osób przez długi czas uczy się słówek i gramatyki, ogląda filmy, słucha podcastów, a kiedy przychodzi moment, w którym trzeba coś powiedzieć, nagle pojawia się blokada. „A co, jeśli powiem źle?” Właśnie tutaj trzeba zaakceptować jedną bardzo ważną rzecz: błędy są częścią nauki języka.

Nie da się nauczyć mówić bez mówienia, tak samo jak nie da się nauczyć gry na instrumencie wyłącznie poprzez czytanie teorii. Na początku będziemy popełniać błędy. Będziemy zapominać słów, mylić rodzajniki, popełniać błędy w wymowie. I bardzo dobrze. To oznacza, że próbujemy używać języka. Jeżeli będziemy czekać z mówieniem do momentu, kiedy będziemy „wystarczająco dobrzy”, możemy czekać bardzo długo.

Jak nie zniechęcić się do nauki języka?

Kolejną rzeczą, o której warto pamiętać, jest cierpliwość. Nauka języka nie zawsze wygląda tak samo. Są momenty, kiedy widzimy ogromny postęp i jesteśmy zachwyceni tym, ile już potrafimy. Ale pojawiają się również tygodnie, kiedy mamy wrażenie, że stoimy w miejscu. Powtarzamy słówka, a mimo to znowu o nich zapominamy. Otwieramy książkę i wydaje nam się, że niczego nie rozumiemy. To również jest część procesu.

Nie możemy na podstawie jednego gorszego dnia czy nawet kilku słabszych tygodni stwierdzić: „Widocznie nie mam talentu”. Być może po prostu jesteśmy zmęczeni. Być może potrzebujemy zmienić metodę nauki. Być może materiał jest zbyt trudny albo nasze oczekiwania są zbyt wysokie.

To właśnie realistyczne oczekiwania są kolejnym elementem skutecznej nauki. Jeżeli zaczynamy naukę języka z przekonaniem, że po trzech miesiącach będziemy mówić płynnie, możemy bardzo szybko się rozczarować. Jeżeli natomiast założymy, że po trzech miesiącach chcemy być w stanie przedstawić się, zrobić zakupy, zamówić jedzenie w restauracji i przeprowadzić prostą rozmowę, osiągnięcie takiego celu może dać nam ogromną satysfakcję. A satysfakcja z małych sukcesów jest bardzo ważna, bo to właśnie z nich buduje się motywacja do dalszej nauki.

Czy trzeba mieć talent do języków obcych?

Wróćmy zatem do pytania: czy naprawdę trzeba mieć talent do języków?

Być może pewne predyspozycje rzeczywiście istnieją. Jedna osoba szybciej zapamiętuje słowa, inna łatwiej rozumie gramatykę, a jeszcze inna ma świetne wyczucie wymowy. Nie oznacza to jednak, że predyspozycje decydują o tym, kto może nauczyć się języka, a kto nie.

O wiele ważniejsze jest to, co robimy z naszymi możliwościami. Czy jesteśmy regularni? Czy mamy kontakt z językiem? Czy próbujemy go używać? Czy potrafimy zaakceptować błędy? Czy mamy konkretny cel? Czy dajemy sobie czas?

Być może największym „talentem” w nauce języka nie jest wyjątkowa pamięć ani niezwykła zdolność do gramatyki. Być może jest nim po prostu wytrwałość i gotowość do tego, żeby próbować jeszcze raz – nawet wtedy, kiedy ostatnim razem nam nie wyszło.

*Materiał powstał we współpracy z Goethe-Institut.


Autorka: Patrycja Puła – magister filologii germańskiej, stypendystka ogólnopolskiego konkursu języka niemieckiego, absolwentka Goethe Universität we Frankfurcie nad Menem. Od ponad 10 lat mieszka w Niemczech, gdzie zdobyła biegłość językową i praktyczne doświadczenie w codziennym życiu Polaków za granicą.
Jest nauczycielką niemieckiego z pasją, prowadzi kursy online, e-booki, blog, newsletter oraz własną platformę edukacyjną, łącząc naukę języka z realnym wsparciem w pracy, urzędach i życiu codziennym. Współpracuje również z niemieckimi firmami, pomagając w integracji pracowników i komunikacji międzykulturowej.
Jej misją jest pokazanie, że język to nie tylko gramatyka, ale narzędzie do budowania pewności siebie, niezależności i życia w nowym kraju.
Więcej informacji o działaniach Patrycji znajdziesz na www.jezykniemiecki-dlakazdego.edu.pl

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl