Dlaczego sukces nie daje szczęścia? O kobietach, które zgubiły siebie, spełniając oczekiwania innych

Jest taki moment w życiu wielu kobiet, który nie pojawia się w czasie kryzysu. Przychodzi wtedy, gdy wszystko teoretycznie jest na swoim miejscu. Kariera, relacja, dom, biznes, osiągnięcia. Właśnie wtedy, w tej pozornej pełni, rodzi się to niewygodne pytanie, które potrafi wywrócić dotychczasowy porządek do góry nogami: czy to naprawdę moje życie?

Dlaczego wiele kobiet żyje według oczekiwań innych?

Od najmłodszych lat dostajemy bardzo konkretny scenariusz. Ucz się dobrze. Bądź miła. Nie sprawiaj problemów. Wybierz bezpieczną ścieżkę. Skończ ambitne studia. Wyjdź za mąż. Buduj stabilność, ale musisz być niezależna! Wiele z nas ten scenariusz realizuje wzorowo. Inwestuje w wykształcenie, wspina się po szczeblach kariery, zakłada rodzinę. Robi to, co wypada, co należy, co jest oczekiwane, bo przecież wszyscy „normalni” ludzie tak mają. Problem pojawia się wtedy, gdy po latach odhaczania kolejnych punktów z listy zatrzymujemy się i zadajemy sobie pytanie: czego ja właściwie chcę?

Kiedy sukces zawodowy i życiowy przestaje dawać szczęście?

Psychologowie nazywają to zjawisko fałszywym self. Jest to rodzaj tożsamości zbudowanej na oczekiwaniach zewnętrznych, a nie na wewnętrznej prawdzie o sobie. Przez lata nosimy te „powinności” tak długo, że w pewnym momencie przestajemy rozróżniać, co jest maską, a co naprawdę do nas należy. Objawia się to na różne sposoby. Sukcesy przestają cieszyć. Relacje zaczynają ciążyć. Praca, która kiedyś była pasją, staje się obowiązkiem. Pojawiają się pierwsze symptomy wypalenia oraz poczucie, że gdzieś w tym szalonym pędzie zgubiłyśmy coś bardzo ważnego. Siebie. I to nie jest kryzys wieku średniego. To bardzo często moment przebudzenia.

Jak odnaleźć siebie i zacząć żyć w zgodzie ze sobą?

Wiele kobiet, które docierają do tego miejsca, zakłada, że czeka je totalna rewolucja. Że muszą porzucić wszystko, co zbudowały, i zacząć od nowa. Że zmiana musi być radykalna, żeby była prawdziwa. To błąd, który spowalnia proces i niepotrzebnie go komplikuje. Powrót do siebie nie polega na wyrzuceniu dotychczasowego życia do kosza. Polega na zobaczeniu, co w tym życiu jest naprawdę nasze, a co jest cudzym scenariuszem, który przejęłyśmy bez pytania. To subtelna, ale fundamentalna różnica.

Dlaczego kobiety tak często dopasowują się do cudzych standardów?

Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje. Przez całe życie byłyśmy uczone, że wartość kobiety mierzy się jej użytecznością dla innych. Dobra córka, dobra partnerka, dobra matka, dobra pracownica. Własne potrzeby, marzenia i talenty schodziły na dalszy plan, bo „tak nie wypada” albo „to nie jest praktyczne”. Do tego dochodzi jeszcze jeden mechanizm: od dziecka uczymy się pracować nad słabościami. System edukacji, wychowanie, środowisko zawodowe, wszystko to skupia się na tym, czego nam brakuje, co musimy poprawić, w czym jesteśmy niewystarczające. Więc staramy się być tą „lepszą wersją siebie”, dając z siebie jeszcze więcej. Dochodzą lata terapii, uleczania ran, dodatkowe studia i fakultety. Nikt nie mówi nam, że to, co przychodzi nam naturalnie i z łatwością, może być naszą największą siłą. Nikt nie uczy, że możemy budować relacje, karierę i biznes na bazie tego, co mamy w sobie od najmłodszych lat.

Rozwój osobisty kobiet: dlaczego sama świadomość nie wystarczy?

Wiele kobiet, z którymi pracuję, ma za sobą lata terapii, kursów i warsztatów. Znają swoje schematy, rozumieją, skąd pochodzą ich lęki, potrafią nazwać swoje potrzeby. Są w rozwoju osobistym od lat, a mimo to mają wrażenie, że stoją w miejscu. Bo istnieje ogromna różnica między wiedzą a zastosowaniem tej wiedzy w praktyce. To właśnie jest ten brakujący krok, którego szuka wiele świadomych i inteligentnych kobiet. Nie potrzebują już kolejnych rozdziałów do książki o sobie. Potrzebują mapy, która pokaże im, jak tę wiedzę przełożyć na codzienne decyzje.

Jak odkryć swoje talenty i naturalne mocne strony?

Praca z własnymi talentami, rozumianymi jako wzorce myślenia, działania i odczuwania, to zmiana perspektywy, która ma realny wpływ na codzienność. Kiedy kobieta zaczyna rozumieć, co jest jej naturalnym zasobem, przestaje tracić energię na udawanie kogoś, kim nie jest. Czuje ulgę, bo nie musi walczyć ze słabościami, naprawiać czegoś, co nie działa, ani porównywać się z innymi. Empatia przestaje być „nadwrażliwością”, a staje się narzędziem do budowania głębokich relacji i precyzyjnego rozumienia potrzeb innych. Pryncypialność przestaje być „trudnym charakterem”, a staje się kompasem wskazującym właściwe miejsce i właściwych ludzi. Skłonność do myślenia o przyszłości przestaje być „bujaniem w obłokach”, a staje się strategicznym myśleniem, które pozwala budować tę przyszłość z rozmachem. Te same cechy, które przez lata były źródłem wstydu lub frustracji, okazują się najcenniejszym zasobem. Wystarczy nauczyć się na nich opierać, zamiast z nimi walczyć.

Jak zmienia się życie, gdy zaczynasz być sobą?

Zmiana nie jest natychmiastowa i nie jest spektakularna. Ale jest głęboka i trwała.

Czuję się spokojniejsza. Podejmuję decyzje szybciej, bo wiem, co jest dla mnie ważne. Przestałam przepraszać za to, kim jestem. Wreszcie czuję, że to moje życie i nie muszę już nic nikomu udowadniać.

To nie jest kwestia nowych umiejętności ani nowej wiedzy. To kwestia odzyskania dostępu do siebie. Do wartości, talentów i potrzeb, które zawsze były, tylko przykryte kolejnymi warstwami cudzych oczekiwań. Diament nie przestaje być diamentem tylko dlatego, że przez chwilę leżał w ciemności.


Autorka: Małgorzata Drewniak – certyfikowana trenerka i coach, specjalizuje się w pracy z Talentami Gallupa, Talentami Ducha oraz Mapą Świadomości dr Hawkinsa. Towarzyszy kobietom w procesie powrotu do siebie, pomagając im przełożyć wiedzę o sobie na konkretne decyzje i życie zgodne z własną naturą.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl