Dlaczego dieta nie działa? Być może Twoje ciało próbuje Ci coś powiedzieć
Wiele kobiet po 35. roku życia ma za sobą dziesiątki prób odchudzania, mimo że doskonale zna zasady zdrowego odżywiania. Psychodietetyka pokazuje, że za efektem jo-jo, trudnościami w utrzymaniu wagi i kolejnymi nieudanymi próbami schudnięcia stoją nie tylko nawyki żywieniowe, ale również mechanizmy biologiczne, emocjonalne i psychologiczne. Dowiedz się, dlaczego restrykcyjne diety rzadko przynoszą trwałe efekty i jak budować zdrową relację z jedzeniem oraz własnym ciałem.
Dlaczego po 35. roku życia ciągle jesteśmy na diecie?
Większość kobiet po 35. roku życia posiada szeroką wiedzę żywieniową, a jednak trafia do gabinetów dietetycznych. Mają za sobą dziesiątki „poniedziałków”. Badania pokazują, że 84% z nich doświadczyło wielokrotnych cykli odchudzania, które zakończyły się powrotem do starej wagi. Oskarżają się o brak siły woli, narzekają na brak wsparcia ze strony partnera i totalnie nie rozumieją, dlaczego ich wiedza i starania kolejny raz zakończyły się porażką.
To nie brak wiedzy powoduje trudności w utrzymaniu zdrowej masy ciała. Sama wiedza nie wystarcza do trwałej zmiany zachowań, a u części osób może sprzyjać narzucaniu kolejnych restrykcji. Badania wskazują, że restrykcyjne diety mogą zwiększać ryzyko epizodów przejadania się i utrudniać długoterminowe utrzymanie masy ciała.
Wiedza bywa też całkowicie bezużyteczna w starciu człowieka z emocjami, stresem i jedzeniem, które daje ukojenie w tak wielu sytuacjach. Weź kartkę, długopis, otwórz notatnik i wypisz wszystkie razy, kiedy byłaś na diecie. Ile kilogramów udało Ci się zrzucić? W jakim czasie i jakich sukcesów dokonałaś? Wypisz wyłącznie to, ile razy zrobiłaś postęp, a zrozumiesz, że nie masz problemu z tym, by tego dokonać, a jedynie z tym, by w tym wytrwać.
Biologia walczy o przetrwanie
Poniedziałek. Kolejny początek. Tym razem się uda. Widzisz już siebie w nowej sukience, trzy rozmiary mniejszej. Podczas gdy Ty rozpoczynasz kolejną dietę z wizją i nadzieją, Twoje ciało dostrzega to jako zagrożenie śmiercią głodową. Wszystkie komórki tłuszczowe biją na alarm, bo w ich opinii znowu zabrakło jedzenia wokół jaskini, w której mieszkasz.
Ewolucyjnie jesteśmy zaprogramowani niezmiennie od setek tysięcy lat. Zaprogramowani tak, by gromadzić tkankę tłuszczową, a nie ją tracić. Wszystkie Twoje „nowe zasady” stają w oporze z mechanizmami adaptacyjnymi Twojego ciała. Pewnie nie raz słyszałaś już zwrot „pamięć mięśniowa” albo „ciało pamięta”, ale czy wiesz, że „tłuszcz” też pamięta?
Najnowsze badania sugerują, że komórki tłuszczowe mogą „pamiętać” wcześniejszy stan otyłości. Wskazują również, że mogą aktywnie stawiać opór próbom schudnięcia. Po zakończeniu diety szybciej absorbują kalorie niż robiły to wcześniej.
System hormonalny również odpowiada na Twoje pomysły poprzez radykalny wzrost poziomu greliny, czyli hormonu głodu, wymuszając na Tobie silną potrzebę poszukiwania pożywienia. Mechanizmy, które kiedyś miały dbać o Twoje przetrwanie, nie ewoluowały jeszcze do powszechnej dostępności jedzenia. Stąd tak ważne jest ustanowienie takich nowych nawyków żywieniowych, z którymi zaprzyjaźnisz się do końca życia. Pomyśl, czy doświadczyłaś działania tych sabotażystów w swoim życiu.
Psychika walczy o bezpieczeństwo
U części osób nadwaga może pełnić określone funkcje psychologiczne. Może podświadomie dawać poczucie bezpieczeństwa, chronić przed oceną innych, pozwalać na niepodejmowanie rozmów na trudne tematy czy dawać symboliczne przyzwolenie na odpoczynek. U niektórych osób dodatkowe kilogramy mogą nieświadomie wiązać się z poczuciem bezpieczeństwa lub lękiem przed zmianą w obszarze relacji i bliskości.
Gwałtowne i restrykcyjne sposoby odchudzania zostają odebrane jako zagrożenie. Do walczących z Twoimi ambitnymi planami dołącza jeszcze psychika. Nie dlatego, że nie chcesz tej zmiany, ale dlatego, że część Ciebie może obawiać się tego, co wydarzy się po zmianie. Z czym będziesz musiała się zmierzyć? Z jakimi emocjami poradzić sobie bez swojego utrwalonego mechanizmu obronnego w postaci nadmiarowych kilogramów?
Pomyśl, czy są jakieś plusy obecnych nadmiarowych kilogramów w Twoim życiu. Co czeka Cię po drugiej stronie lustra?
Bycie na diecie daje coś więcej niż utratę kilogramów, więc czy warto schudnąć i przestać być na diecie?
Czasami można odnieść wrażenie, że celem samym w sobie nie jest trwały efekt, ale samo bycie na diecie. Bycie na diecie często daje coś, czego brakuje w innych sferach życia. Co tak naprawdę kupujemy wraz z kolejnymi przepisami i kolejnymi wytycznymi od dietetyka?
Po pierwsze, nadzieję, że tym razem się uda, że tym razem będzie inaczej.
Po drugie, poczucie kontroli. W świecie nieprzewidywalności i chaosu bycie na diecie daje iluzję obszaru, nad którym mamy kontrolę.
Po trzecie, tożsamość osoby dbającej o swoje zdrowie, która pracuje nad sobą, stara się i podejmuje działanie.
Po czwarte, mamy do czynienia z najniebezpieczniejszą z korzyści, czyli odkładaniem życia na później. Ile razy obiecywałaś sobie, że „jak schudnę”, to zacznę randkować, kupię rower, zmienię pracę czy pojadę w tropiki?
Czy kolejna dieta jest rzeczywistą próbą schudnięcia? Czy tylko próbą poradzenia sobie z lękiem przed życiem „tu i teraz”? Pomyśl, czy odkładasz coś na później, aż schudniesz, i co blokuje Cię przed sięgnięciem po to już dzisiaj.
Jak nie kolejna dieta, to co mam zrobić?
Zamiast szukać kolejnego planu diety, zauważ, że jedzenie bywa „wentylem bezpieczeństwa”, „regulatorem emocji”, „rozładowywaczem napięć”, „uspokajaczem” i „pocieszycielem” w Twoim życiu. Dostrzeżesz wówczas, że zaspokojenie ważnych potrzeb psychicznych oddałaś w ręce jedzenia. Kiedy zrozumiesz funkcję swoich zachowań i zaczniesz dostrzegać mechanizmy, które kierują Cię w stronę lodówki, a także nauczysz się zaspokajać swoje potrzeby inaczej niż poprzez jedzenie, możesz otworzyć drogę do trwałej zmiany. Pomyśl, jakie funkcje psychologiczne pełni dla Ciebie czekolada albo kieliszek wina.
Jak traktujesz siebie? Czy potraktowałabyś tak swoją najlepszą przyjaciółkę?
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że aby osiągnąć trwałą zmianę nawyków, trzeba wielokrotnie doświadczyć fazy nawrotu. W modelu zmiany zachowania nawrót jest naturalnym elementem procesu i okazją do uczenia się, a nie dowodem porażki. To jak z jazdą na rowerze. Upadam, popłaczę, ale za chwilę znowu wsiadam na rower. Twoje próby są doświadczeniem, a nie porażką. Badania pokazują, że osoby traktujące siebie z życzliwością po „potknięciu” szybciej wracają do zdrowych nawyków niż te, które reagują poczuciem winy i krytyką wobec siebie.
Niestety, w przypadku diet kobiety traktują się bardzo surowo. Samowspółczucie nie jest pobłażaniem sobie, ale zrozumieniem, że droga, którą chcesz podążyć, nie należy do najłatwiejszych. Wyobraź sobie, że Twoja przyjaciółka zrzuciła kilka kilogramów, ale wieczorem ją poniosło i od rana nic nie je albo wpada w schemat „wszystko albo nic”, choć wolę angielskie określenie „what the hell effect”, bo skoro zawaliła jeden wieczór, to już nie ma sensu dalej się starać. Co byś jej powiedziała? „Jesteś beznadziejna, znowu nawaliłaś”? Czy może potraktowałabyś ją z wyrozumiałością: „Miałaś ciężki dzień. Spróbujmy zrozumieć, co się wydarzyło i jak następnym razem możesz się uspokoić zamiast zajadać stres”.
Pomyśl, jak traktujesz siebie, i następnym razem, zamiast się biczować, usiądź i napisz list do swojej najlepszej przyjaciółki, czyli do siebie. Zanim przejdziesz na kolejną restrykcyjną dietę, zrozum funkcję jedzenia. Zapytaj siebie: „Jaką emocję próbuję teraz zajeść?”. Porzuć surowe osądy. Wysoki poziom samokrytycyzmu tylko utrwala złe nawyki. Uświadom sobie, że będziesz doświadczała potknięć, i wybacz je sobie, bo to pozwoli Ci szybciej wracać do równowagi. Skup się na nawykach, a nie na wadze. Podejście oparte na akceptacji może zmniejszać liczbę epizodów przejadania się i poprawiać samoocenę. Buduj samoskuteczność, bo małe, ale realne kroki budują wiarę we własne możliwości bardziej niż restrykcyjne diety. Jeśli przestaniesz traktować swoje ciało jak wroga, a dietę jak karę, otworzysz drzwi do trwałej zmiany opartej na trosce o samą siebie.
Autorka: Katarzyna Chyżyńska, psychodietetyk – na co dzień pracuje z kobietami, które mają za sobą dziesiątki diet i chcą wreszcie przestać walczyć z jedzeniem oraz własnym ciałem. Pomaga zrozumieć emocje stojące za jedzeniem i pokazuje, że trwała zmiana zaczyna się od budowania dobrej relacji ze sobą.
Źródła:
- Bąk-Sosnowska, M. (2009). Między ciałem a umysłem. Otyłość i odchudzanie się w ujęciu integracyjnym. Kraków: Oficyna Wydawnicza Impuls.
- Łuszczyńska, A. (2004). Zmiana zachowań zdrowotnych. Dlaczego dobre chęci nie wystarczają. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
- Ogden, J. (2011). Psychologia odżywiania się. Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Ogińska-Bulik, N. (2016). Wiem co jem? Psychologia nadmiernego jedzenia i odchudzania się. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
- Bacon, L., Stern, J. S., Van Loan, M. D., & Keim, N. L. (2005). Size acceptance and intuitive eating improve health for obese female chronic dieters. Journal of the American Dietetic Association, 105(6), 929–936.
- Heatherton, T. F., & Baumeister, R. F. (1991). Binge eating as escape from self-awareness. Psychological Bulletin, 110(1), 86–108.
- Herman, C. P., & Polivy, J. (2010). Getting a bigger slice of the pie: Effects on eating and emotion in restrained and unrestrained eaters. Appetite, 55(3), 426–430.
- Neff, K. D. (2003). Self-compassion: An alternative conceptualization of a healthy attitude toward oneself. Self and Identity, 2(2), 85–101.
- Brenton-Peters, J., Consedine, N. S., Boggiss, A. L., & Serlachius, A. S. (2021). Self-compassion in weight management: A systematic review. Journal of Psychosomatic Research, 150, 110626.
- Szczygieł, D., & Kadzikowska-Wrzosek, R. (2014). Emocje a zachowania żywieniowe – przegląd badań. Zeszyty Naukowe Akademii Morskiej w Gdyni, 86, 69–79.
- Keys, A., Brožek, J., Henschel, A., Mickelsen, O., & Taylor, H. (1950). The Biology of Human Starvation. Minneapolis: University of Minnesota Press.
- Hinte, L. C., Castellano-Castillo, D., Ghosh, A., et al. (2024). Adipose tissue retains an epigenetic memory of obesity after weight loss. Nature, 636(8042), 457–465.


