Odkryj swój potencjał dzięki coachingowi i osiągnij więcej – Wywiad z Małgorzatą Kubicką

Czy jedna rozmowa może zmienić czyjeś życie? Małgorzata Kubicka, coach i trener rozwoju osobistego, od ponad 12 lat towarzyszy ludziom w momentach przełomowych, pomagając im odzyskać wiarę w siebie i odnaleźć własną drogę. W rozmowie opowiada o tym, kiedy warto sięgnąć po coaching, jakie zmiany może on przynieść i jak odkrycie własnego potencjału wpływa na codzienne życie.

Redakcja: Kim jest Małgorzata Kubicka prywatnie, a kim zawodowo?

Małgorzata Kubicka: Prywatnie jestem mamą, kobietą pełną empatii i determinacji. Moja droga nie była łatwa, zaczynałam jako samotna mama pracująca w urzędzie. Ogromne wsparcie w wychowaniu córki i w moim rozwoju dali mi moi rodzice, za co jestem im niezwykle wdzięczna. Moi bliscy mówią o mnie, że jestem osobą autentyczną, mówię to, co myślę, nawet jeśli bywa to trudne. Jestem empatyczna i zawsze gotowa pomóc, ale jednocześnie pilnuję swoich granic. Zawodowo od 6 lat pracuję w kadrach, a z wykształcenia i pasji jestem coachem i trenerem rozwoju osobistego oraz mentorem. Pomagam ludziom odkrywać ich potencjał i wprowadzać realne zmiany w życiu.

Co sprawiło, że zdecydowała się Pani zostać coachem i trenerem rozwoju osobistego?

Coaching pojawił się w moim życiu już podczas studiów, kiedy uczyłam się podstaw psychologii i coachingu. To właśnie wtedy po raz pierwszy poczułam, że praca z drugim człowiekiem, jego rozwojem i potencjałem jest czymś, co bardzo mnie porusza i inspiruje. Z czasem zaczęłam pogłębiać swoją wiedzę poprzez kolejne szkolenia i kursy rozwojowe, ponieważ zależało mi na solidnym przygotowaniu merytorycznym do pracy z ludźmi. Uważam, że rozwój w tej dziedzinie nigdy się nie kończy, dlatego stale inwestuję w naukę oraz poszerzanie swoich kompetencji. Jednocześnie mam dużą świadomość tego, jak ważne w niektórych sytuacjach jest wsparcie psychologiczne lub terapeutyczne. Dlatego, jeśli widzę, że dana sytuacja wykracza poza zakres coachingu lub moja wiedza nie jest wystarczająca, zawsze kieruję takie osoby do psychologów lub specjalistów, którzy mogą zapewnić im odpowiednią pomoc. Dla mnie najważniejsze jest dobro drugiego człowieka i odpowiedzialność za proces, w którym mu towarzyszę.

Od ponad 12 lat pracuje Pani z ludźmi. Jakie doświadczenia najbardziej ukształtowały Pani podejście?

Moje podejście do pracy z ludźmi kształtowało się przez wiele lat doświadczeń zawodowych. Pracowałam między innymi w administracji, w Urzędzie Skarbowym, gdzie spotykałam osoby znajdujące się w bardzo różnych, często trudnych sytuacjach życiowych. To nauczyło mnie, że za każdą decyzją czy zachowaniem stoi człowiek z własnymi emocjami, obawami i historią.

Od 6 lat pracuję również w kadrach i nadal wykonuję tę pracę. Kadry bardzo często są miejscem rozmów i zwierzeń pracowników. Ludzie przychodzą nie tylko z dokumentami czy sprawami zawodowymi, ale także z problemami osobistymi, które wpływają na ich życie i pracę. Jedna z historii szczególnie zapadła mi w pamięć. Pewnego dnia przyszła do mnie młoda dziewczyna, która z dnia na dzień straciła pracę. Była bardzo załamana i kompletnie straciła wiarę w siebie. Widziałam jednak w niej ogromny potencjał, którego ona sama w tamtym momencie nie potrafiła dostrzec. Rozmawiałyśmy wiele razy, wspierałam ją, dodawałam jej odwagi i przypominałam, ile jest warta. Nie pozwoliłam jej zwątpić w siebie. Po pewnym czasie wróciła do mnie i powiedziała, że dzięki temu wsparciu odzyskała wiarę w siebie i znalazła nową pracę. To był dla mnie bardzo ważny moment, który jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, jak ogromną rolę może odegrać wsparcie drugiego człowieka w trudnym momencie życia. Czasami wystarczy jedna osoba, która uwierzy w nas wtedy, kiedy my sami przestajemy wierzyć.

Z jakimi problemami najczęściej przychodzą do Pani klienci?

Najczęściej są to osoby, które czują, że utknęły w miejscu, zawodowo lub życiowo. Pojawia się brak wiary w siebie, trudność w podejmowaniu decyzji i poczucie zagubienia. Szczególnie kobiety często zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości i przekonaniem, że nie są wystarczająco dobre, aby sięgnąć po swoje marzenia. Najczęściej zdarza się to po długiej przerwie, na przykład po macierzyńskim lub chorobie.

Jak kobieta może rozpoznać moment, w którym warto sięgnąć po wsparcie coacha?

Najczęściej pojawia się poczucie stagnacji, zmęczenia lub chaosu w myślach. Czujemy, że chcemy czegoś więcej, ale nie wiemy, od czego zacząć. Często towarzyszy temu brak wiary w siebie, trudność w podejmowaniu decyzji lub poczucie, że ma się w sobie większy potencjał, ale coś blokuje przed działaniem. Wiele osób w takich momentach sięga po pomoc psychologa, który często pracuje według określonych metod i schematów terapeutycznych. Coaching natomiast skupia się bardziej na przyszłości, celach i rozwoju. W mojej pracy staram się patrzeć na człowieka całościowo, analizować różne aspekty jego życia, sposób myślenia, przekonania oraz możliwości, które często są jeszcze niewykorzystane. Moim zadaniem nie jest narzucanie rozwiązań, ale pomoc w odnalezieniu własnej drogi, potencjału i kierunku działania. Czasami wystarczy jedna rozmowa, aby spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy i zobaczyć możliwości, które wcześniej były niewidoczne. Poza tym praca w coachingu jest szybsza i bardziej ukierunkowana na działanie, podczas gdy terapia skupia się na głębszych procesach.

Na czym polega proces coachingowy w praktyce?

Coaching polega przede wszystkim na zadawaniu pytań i wspieraniu w poszukiwaniu własnych odpowiedzi. Podczas sesji klient odkrywa swoje zasoby, wartości i możliwości działania. Bardzo często okazuje się, że odpowiedzi już w nim są, trzeba tylko stworzyć przestrzeń, aby je zauważył i po prostu odważył się z nich korzystać.

Jakie zmiany obserwuje Pani u osób pracujących coachingowo?

Najczęściej pierwszą zmianą, jaką dostrzegam, jest wzrost świadomości siebie. Ludzie zaczynają lepiej rozumieć swoje potrzeby, wartości i to, czego naprawdę chcą od życia. Przestają się bać tego, co czują. Bardzo często pojawia się także większa pewność siebie i odwaga do podejmowania decyzji, które wcześniej wydawały się zbyt trudne lub niemożliwe. Klienci zaczynają dostrzegać swoje mocne strony i potencjał, który wcześniej był przez nich niedoceniany. Z czasem zmienia się również sposób myślenia, z koncentracji na problemach i ograniczeniach na szukanie rozwiązań i możliwości rozwoju. Najpiękniejszym momentem w tym procesie jest dla mnie chwila, kiedy ktoś zaczyna mówić: „Teraz wiem, że mogę więcej i mam wpływ na swoje życie”. Wtedy wiem, że samoświadomość została zbudowana u tej osoby i moja praca nie poszła na marne.

Jakie wartości stoją za Pani marką?

Fundamentem mojej marki są autentyczność, empatia i szacunek do drugiego człowieka. W pracy z ludźmi bardzo ważne jest dla mnie stworzenie przestrzeni, w której ktoś może poczuć się wysłuchany, zrozumiany i zaakceptowany. Kieruję się również przekonaniem, że każdy człowiek ma w sobie ogromny potencjał i możliwości, nawet jeśli w danym momencie sam tego nie dostrzega. Moją rolą jest pomóc ludziom ten potencjał odkryć i wykorzystać. Bardzo ważna jest dla mnie także odpowiedzialność i uczciwość w pracy z klientem. Dlatego zawsze stawiam dobro drugiej osoby na pierwszym miejscu i, jeśli widzę, że ktoś potrzebuje innego rodzaju wsparcia, na przykład psychologicznego, nie waham się skierować go do odpowiedniego specjalisty. W centrum mojej pracy zawsze jest człowiek i jego rozwój.

Jak wygląda Pani oferta pracy coachingowej?

Na chwilę obecną prowadzę indywidualne sesje coachingowe online. Rozważam także otworzenie własnego gabinetu. Pierwsze spotkanie zapoznawcze, tzw. celowe, jest bezpłatne. Omawiamy na nim problem lub to, z czym przychodzi klient, oraz to, do czego chciałby dojść. Jedna sesja trwa około godziny i kosztuje od 150 do 350 zł, w zależności od problemu lub celu. Dla osób, które chcą przejść głębszy proces zmiany, przygotowałam pakiet PRO, 5 spotkań w cenie 1500 zł. To proces, który pomaga uporządkować cele, odkryć potencjał i wprowadzić realne zmiany w życiu. Takie 5 spotkań zazwyczaj wystarcza, jeśli mamy prosty cel.

Jaką jedną myśl przekazałaby Pani kobietom, które czują, że utknęły w miejscu?

Powiedziałabym im przede wszystkim: nie bój się tego, co powiedzą inni, walcz o swoje życie i swoje marzenia. Bardzo często największą blokadą nie są nasze możliwości, ale strach przed opinią innych ludzi. Boimy się oceny, krytyki albo tego, że ktoś powie, że nie damy rady. Tymczasem każda kobieta ma w sobie ogromną siłę i potencjał. Czasami trzeba po prostu odważyć się zrobić pierwszy krok i zacząć iść własną drogą. Nie żyj według oczekiwań innych. Żyj tak, abyś Ty czuła, że jesteś w zgodzie ze sobą. Bo kiedy kobieta zaczyna wierzyć w siebie, potrafi osiągnąć naprawdę bardzo wiele. Siła jest kobietą.


Wywiadu udzieliła: Małgorzata Kubicka – coach i trener rozwoju osobistego, a prywatnie mama i żona, dla której rozwój człowieka jest prawdziwą pasją. Od ponad 12 lat pracuje z ludźmi, wspierając ich w podejmowaniu ważnych decyzji życiowych i zawodowych oraz w odnajdywaniu własnej drogi. Specjalizuje się w pracy z osobami, które czują stagnację, brak motywacji lub chcą wzmocnić swoją pewność siebie i działać w zgodzie ze sobą. W swojej pracy łączy wiedzę coachingową, doświadczenie zawodowe oraz naturalną empatię i umiejętność słuchania. Stawia na autentyczną relację, odkrywanie potencjału i realne, trwałe zmiany w życiu swoich klientów.

Więcej informacji o działaniach Małgorzaty znajdziesz na Instagramie i Facebooku.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl

Promuj swój biznes w kobiecej społeczności
Dotrzyj do nowych odbiorczyń i zyskaj nowe klientki!
To dla mnie!