Kiedy warto walczyć o swoje prawa i nie rezygnować z należnych roszczeń? – Wywiad z Aleksandrą Sala

Trudne doświadczenia mogą stać się początkiem drogi zawodowej opartej na pomaganiu innym. Aleksandra Sala, dyrektorka kancelarii, od 7 lat wspiera klientów w sprawach odszkodowawczych, kredytowych i rodzinnych, łącząc wiedzę prawną z empatią i indywidualnym podejściem. W swojej pracy pokazuje, że nawet w najbardziej skomplikowanych sytuacjach można znaleźć realne rozwiązania, a dobrze poprowadzona sprawa pozwala nie tylko odzyskać należne środki, lecz także poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad własnym życiem.

Redakcja: Od 7 lat działa Pani w branży odszkodowań. Co sprawiło, że wybrała Pani właśnie tę ścieżkę zawodową?

Aleksandra Sala: Miałam 16 lat, kiedy straciłam mamę w wypadku komunikacyjnym. To doświadczenie ukształtowało mnie jako człowieka i zdeterminowało moją drogę zawodową. Wtedy zobaczyłam, jak bardzo osoby poszkodowane i ich bliscy są zagubieni w zderzeniu z procedurami, instytucjami i formalnościami. Dziś jestem po to, żeby nikt nie musiał przechodzić przez to sam, żeby w najtrudniejszych momentach mieć obok siebie kogoś, kto wie, jak pomóc i przeprowadzi przez cały proces.

Na co dzień zajmuje się Pani bardzo różnorodnymi sprawami, od odszkodowań, przez kredyty, po sprawy rodzinne. Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się dziś klienci?

Szeroki zakres spraw, którymi się zajmuję, pozwala mi realnie wspierać osoby w bardzo różnych sytuacjach życiowych. Najczęściej zgłaszają się do mnie klienci z problemami kredytowymi. Rosnące raty w szybkim tempie destabilizują budżety domowe i wywołują ogromne poczucie niesprawiedliwości. Równie często trafiają do mnie osoby po wypadkach, które nie wiedzą, jak prawidłowo zgłosić roszczenie, jak udokumentować swoją sytuację i jak wycenić rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu. W takich momentach kluczowe jest wsparcie i jasne poprowadzenie sprawy.

Wypadki komunikacyjne czy rolnicze to sytuacje, które mogą spotkać każdą z nas. Jakie są najczęstsze błędy, które popełniają poszkodowani starający się o odszkodowanie?

Najczęściej spotykam się z brakiem działania. Wiele osób zakłada, że „nic im się nie należy”, i rezygnuje już na starcie. Kolejnym poważnym błędem jest podpisywanie ugód bez dokładnej analizy. Klienci często przyjmują pierwszą zaproponowaną kwotę, nie zdając sobie sprawy, że nie obejmuje ona wszystkich kosztów, leczenia, rehabilitacji, dojazdów czy długofalowych konsekwencji zdrowotnych. Tymczasem każda sprawa wymaga indywidualnej, rzetelnej oceny.

Prowadzi Pani również sprawy rozwodowe, alimentacyjne czy o podział majątku. Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się kobiety w tych obszarach?

Bardzo często widzę ogromne zmęczenie i rezygnację. Wiele kobiet nie walczy o swoje prawa, bo boi się konfrontacji, stresu związanego z sądem czy tego, że zostanie z tym wszystkim sama. Ale to nie dotyczy wyłącznie kobiet. Wielu mężczyzn również rezygnuje z należnego im majątku czy bierze na siebie winę, by jak najszybciej zamknąć trudny etap życia. Moją rolą jest pokazać, że można przejść przez ten proces spokojnie, świadomie i z odpowiednim wsparciem.

Aleksandra Sala
Zajmuje się Pani także kredytami frankowymi i sprawami dotyczącymi WIBOR-u. Czy dziś nadal warto walczyć z bankiem i kto ma na to największe szanse?

Zdecydowanie tak. Każdą współpracę zaczynamy od bezpłatnej analizy umowy kredytowej. Klient już na początku otrzymuje jasną informację o możliwych korzyściach, ale też o kosztach i ryzykach postępowania. Aktualne orzecznictwo jednoznacznie wskazuje, że banki miały obowiązek rzetelnie informować klientów o tym, jak kredyt będzie kształtował się na przestrzeni lat, co w wielu przypadkach nie miało miejsca. Dlatego zawsze warto sprawdzić swoją umowę i świadomie zdecydować, czy i jakie kroki podjąć.

Często mówi się, że prawo jest trudne i niezrozumiałe. Jak tłumaczy Pani klientkom zawiłe kwestie, aby czuły się pewnie i świadomie podejmowały decyzje?

Stawiam na prosty, zrozumiały język i relację opartą na zaufaniu. Zależy mi na tym, aby klient czuł się pewnie i miał pełną świadomość podejmowanych decyzji. Jeśli jest taka potrzeba, tłumaczę wszystko tyle razy, ile trzeba, bez pośpiechu i bez niezrozumiałych terminów. Moi klienci mają do mnie bezpośredni kontakt, mogą zadzwonić w każdej chwili, gdy coś budzi ich wątpliwości. To daje im poczucie bezpieczeństwa, które w sprawach prawnych jest niezwykle ważne.

Wiele kobiet obawia się kontaktu z prawnikiem, myśląc, że ich sprawa jest „za mała” lub zbyt skomplikowana. Co powiedziałaby Pani takim osobom?

Przede wszystkim nie ma czego się bać. Jestem zawsze po stronie klienta i moim celem jest zadbanie o jego interesy oraz spokój na każdym etapie sprawy. Zapewniam pełną poufność, dyskrecję i komfort rozmowy, bez oceniania i bez presji. Nie ma „za małych” spraw. Każda sytuacja jest ważna dla osoby, która jej doświadcza. Do każdego podchodzę indywidualnie, z pełnym zrozumieniem i zaangażowaniem. Najważniejsze to zrobić pierwszy krok, resztą zajmę się ja.

Czy zdarzyła się sprawa, która szczególnie zapadła Pani w pamięć i utwierdziła w przekonaniu, że to, co Pani robi, ma głęboki sens?

Każda sprawa jest dla mnie ważna i wielu klientów pozostaje ze mną w kontakcie na długo po jej zakończeniu. Szczególnie zapadła mi jednak w pamięć historia starszego pana, który trafił do mnie z polecenia. Po ciężkim wypadku sprzed lat żył z bardzo niską rentą. Dzięki podjętym działaniom udało się znacząco ją podnieść, a następnie skapitalizować świadczenie do kwoty, która realnie zabezpieczyła jego przyszłość. To pozwoliło mu nie tylko na spokojniejsze życie, ale także na poprawę warunków mieszkaniowych. To była realna zmiana jakości życia.

Wspomina Pani, że największą satysfakcję daje Pani pomaganie ludziom. Co najbardziej porusza Panią w kontaktach z klientami?

Najbardziej porusza mnie moment, w którym klient odzyskuje poczucie kontroli nad swoim życiem. Kiedy z bezradności i lęku przechodzi do działania, a niepewność zamienia się w spokój i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie te momenty pokazują, że moja praca ma głęboki sens i realnie wpływa na życie innych ludzi.

Jakie prawa, Pani zdaniem, kobiety w Polsce wciąż znają zbyt słabo i przez to nie korzystają z należnej im ochrony?

Wciąż zbyt mała jest świadomość podstawowych praw, zarówno w obszarze relacji rodzinnych, jak i finansów. Wiele kobiet rezygnuje z należnych im środków czy zabezpieczenia, kierując się strachem lub brakiem wiedzy. A świadomość praw to fundament niezależności i bezpieczeństwa, dlatego tak ważne jest, by o nich mówić i z nich korzystać.

Gdyby miała Pani przekazać jedną najważniejszą radę kobietom, które stoją przed trudną sytuacją prawną, to co by to było?

Nie bój się sięgać po pomoc. Masz prawo do wsparcia, do bezpieczeństwa i do walki o siebie. Nie jesteś w tym sama, a odpowiednia pomoc może zmienić naprawdę wiele.


Wywiadu udzieliła: Aleksandra Sala – od 7 lat specjalizuje się w dochodzeniu odszkodowań, obecnie pełniąc funkcję dyrektora w kancelarii. Prowadzi sprawy związane m.in. z wypadkami komunikacyjnymi, w tym śmiertelnymi, wypadkami w rolnictwie oraz uzyskiwaniem rent z tytułu OC. Zajmuje się także roszczeniami kredytowymi, w tym sprawami frankowymi, kredytami walutowymi i zagadnieniami dotyczącymi WIBOR-u. Posiada doświadczenie w sprawach cywilnych i karnych, obejmujących m.in. rozwody, alimenty i podział majątku. W swojej pracy stawia na realne wsparcie klientów i indywidualne podejście, a największą satysfakcję czerpie z pomagania innym.

Więcej informacji o działaniach Aleksandry znajdziesz na Facebooku, Instagramie i TikToku.

iKobiece.pl
Author: iKobiece.pl

Promuj swój biznes w kobiecej społeczności
Dotrzyj do nowych odbiorczyń i zyskaj nowe klientki!
To dla mnie!